Skocz do zawartości

Forum Nissan Klub Polska używa plików cookie. Przeczytaj naszą Politykę prywtności, aby uzyskać więcej informacji.    Zgadzam się

- - - - -

Zawieszenie i korozja ramy


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
27 odpowiedzi w tym temacie

#1 tomcio15

tomcio15

    Wiem co i jak

  • Użytkownicy
  • 87 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Warszawa
  • Model:pathfinder r51
  • Nr rejestracyjny:wx

Napisano 25 sierpień 2009, 09:20

Witam Kolegów
Jestem tu nowy, ale czytam od dawna:)
Mam dwa problemy z moim Patim (1,5 roku, 60000 km):

1. KOROZJA RAMY - prawie wszystkie spawy na ramie i rama pokryte są rdzą. W ASO mówią, że tego nie obejmuje gwarancja, bo tam jest tak słabo pomalowane.

2. ZAWIESZENIE- odczuwam wyraźne pogorszenie pracy amortyzatowrów. W ASO - jak nie wypłynęły to nie należy się wymiana. Wymusiłem test amorów i wykło ok. 60% i w/g ASo to jest ok. Alternatywnie myślę o wymianie amorków na Bilstein B6.

Pomóżcie w tych tematach, może już to ktoś trenował...

Czy może ktoś z forumowiczów ciąga przyczepę kempingową lub końską?
  • 0

Reklama

#2 wojtus

wojtus

    Debeściak

  • Użytkownicy
  • 280 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Bielsko-Biała
  • Model:D22,R20-V6,Y61,900ZX
  • Nr rejestracyjny:SB

Napisano 30 sierpień 2009, 11:19

Przeglądy blacharki były wykonywane? Wbite w książkę?
Nie chce się robić ... ASO. Zgłosić problem, zachować potwierdzenie na piśmie, info z ASO ma być na papierze.
Jeżeli łaskawie się wezmą za to - ma być napisane na papierze co zrobili, jakie zastosowano zabezpieczenie antykorozyjne (producent, typ).
Pewnie i tak to źle zrobią :blink:

Co do amorków, wymiana na twój koszt.
  • 0

#3 piotras78

piotras78

    Wiem co i jak

  • Użytkownicy
  • 69 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Warszawa
  • Model:Pathfinder 2,5 LE - 210,8 KM - 467,4 Nm
  • Nr rejestracyjny:WB

Napisano 30 sierpień 2009, 21:51

Ja u siebie jak robiłem test amorkow to tez wyszło około 60% - przebieg 128 tyś. więc może wszystkie łapią się w tym przedziale. Zauważyłem że im cięższe auto to na testach amorów wychodzą one gorzej nawet jak są nowe.
  • 0

#4 tomcio15

tomcio15

    Wiem co i jak

  • Użytkownicy
  • 87 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Warszawa
  • Model:pathfinder r51
  • Nr rejestracyjny:wx

Napisano 11 wrzesień 2009, 19:56

A więc odpowiem sam sobie - byłemz korozja ramy w ASO blacharskim PGD w Warszawie ul. Uczniowska 34 i odmówiono mi przyjecia tej reklamacji, mówiąc że na podwozie gwarancji nie ma. Bardzo oburzony doradca nie chciał mi pokazac w książeczce gdzie to jest napisane. Potem wyszukał jakieś paragrafy. Nie chciał przyjąć samochodu bo w piatki o 17.00 to samochody sie wydaje a nie przyjmuje !!!
Podobno był niewyspany ale obsługa żenada.

Użytkownik tomcio15 edytował ten post 11 wrzesień 2009, 19:57

  • 0

#5 marianek

marianek

    Nie bić jestem nowy

  • Użytkownicy
  • 6 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Piaseczno
  • Model:R51 LE 2,5 dCi
  • Nr rejestracyjny:WPI

Napisano 16 wrzesień 2009, 09:01

Witajcie,

ja w nawiązaniu do tematu zawieszenia. Mój Pat (1,5 roku, 22 tys km) ma problem z tylnym zawieszeniem. Przy nieobciążonym samochodzie tylne koła są lekko nachylone ("górą do środka"). Obserwowałem to w kilku sytuacjach, nie tylko jak samochód stoi, ale również w czasie jazdy. Czy mieliście podobne doświadczenia? Co może być powodem Waszym zadaniem? Amortyzatory? Sprężyny? Geometria? Jestem umówiony w ASO, które twierdzi, że wystarczy zrobić geometrię, ale ja nie jestem pewien ... Co myślicie?
  • 0

#6 tomcio15

tomcio15

    Wiem co i jak

  • Użytkownicy
  • 87 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Warszawa
  • Model:pathfinder r51
  • Nr rejestracyjny:wx

Napisano 17 październik 2009, 11:21

Sam założyłem ten wątek to i sam sie chwalę - założyłem nowiutki komplet amortyzatorów Bilstain B6 po przebiegu 66.000 km.
Powiem że teraz trakcja jest rewelacyjna - samochód pieknie wybiera, stabilizuje się szybciutko.

TYŁ - w oryginale na tyle załozony jest najprostszy amorek Monroe, który po wyjeciu prawie jednym palcem można wcisnąc do końca. Żenada, dla tak ciężkiego auta.
PRZÓD - całkowicie wybite górne mocowanie amora - gumy mialy otwory jajowate, dwa razy za duże, blacha mocująca też wyrobiona na maksa. W ASO nie sprzedają oddzielnie systemu mocowania amorków, trzeba było dobrac coś od Bilstain

Niestety ASO mówi: nie kwalifikują się do wymiany bo nie ma wycieków.....
  • 0

#7 piotras78

piotras78

    Wiem co i jak

  • Użytkownicy
  • 69 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Warszawa
  • Model:Pathfinder 2,5 LE - 210,8 KM - 467,4 Nm
  • Nr rejestracyjny:WB

Napisano 18 październik 2009, 15:01

A możesz zdradzić gdzie kupowałeś i dorabiałeś mocowania do amorków i ile cie to kosztowało?
  • 0

#8 tomcio15

tomcio15

    Wiem co i jak

  • Użytkownicy
  • 87 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Warszawa
  • Model:pathfinder r51
  • Nr rejestracyjny:wx

Napisano 18 październik 2009, 18:35

Serwis Bilsteina jest w Warszawie na ul. Uczniowskiej (Białołęka). Kontakt znajdziesz na www.bilstein.pl (lub firma matka www.zerkopol.pl). Szefem serwisu jest p. Tadeusz Bieńczyk i u niego wszystko sie dowiesz. Ja miałem zniżke po to mój kolejny samochód tam robiony, ale ceny są ok, lepsze niż oryginalsy w ASO.
Radzę spróbuj i daj znać

Użytkownik tomcio15 edytował ten post 18 październik 2009, 18:39

  • 0

#9 Majku

Majku

    Już trochę się ogarnąłem

  • Użytkownicy
  • 29 postów

Napisano 19 październik 2009, 10:46

Jeśli chodzi o rdze to z serwisem nie masz co walczyć. W książeczce gwarancyjnej jest napisane że podwozie nie podlega gwarancji ani na lakier ani na perforacje(co tyczy się również komory silnika 8) ), najlepiej oddać do zakładu który to zabezpieczy. Co do amortyzatorów, tył nie musi być wybitnie twardy przecież tam są resory. A Co do przodu to jeśli jakikolwiek ele. metalowo gumowy jest wybity to powinien zostać wymieniony bez dyskusji, jeśli ASO ma z tym problemy to zgłoś się do centrali.
  • 1

#10 tomcio15

tomcio15

    Wiem co i jak

  • Użytkownicy
  • 87 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Warszawa
  • Model:pathfinder r51
  • Nr rejestracyjny:wx

Napisano 19 październik 2009, 11:47

W Pathfinderze nie ma resorów, tylko sprężyny - to nie Navka. Ja ciągam przyczepy do przewozu koni, kampingową i nieraz towarową i miękki tył to było nie to.

Użytkownik tomcio15 edytował ten post 19 październik 2009, 11:47

  • 0

#11 camo

camo

    Debeściak

  • Użytkownicy
  • 222 postów
  • Gadu-Gadu:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Warszawa
  • Model:Nissan Pathfinder 4.0V6

Napisano 27 październik 2009, 12:33

moze ktoś spotkał sie z problemem piszczenia zawieszenia w pathfinderze? ostatnio przy wolnej jezdzie po nierownosciach słysze wyrazne popiskiwania w zawieszeniu. :whistle: czy moze to byc wina zabrudzenia paskiem i błotem? czy kwestia jakis łaczników?

Załączone pliki


  • 0

#12 Gość_Slednecks

Gość_Slednecks
  • Goście

Napisano 27 październik 2009, 12:43

ja w swoim zauwazylem to samo. to chyba nie wina zabrudzenia, nie jezdze po piaskach wiec mysle ze to nie to. u mnie skrzypienie/piszczenie dochodzi chyba z przedniego zawieszenia.
  • 0

#13 Majku

Majku

    Już trochę się ogarnąłem

  • Użytkownicy
  • 29 postów

Napisano 28 październik 2009, 20:31

A sprawdźcie Panowie odboje gumowe maski i je czymś nasmarujcie tylko tak porządnie wszystkie , jak wam przestanie skrzypieć to stawiacie mi piwo:P
  • 0

#14 camo

camo

    Debeściak

  • Użytkownicy
  • 222 postów
  • Gadu-Gadu:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Warszawa
  • Model:Nissan Pathfinder 4.0V6

Napisano 06 listopad 2009, 11:07

A sprawdźcie Panowie odboje gumowe maski i je czymś nasmarujcie tylko tak porządnie wszystkie , jak wam przestanie skrzypieć to stawiacie mi piwo:P

należy Ci sie piwo <duze piwo>
Pozdrawiam ;)
  • 0

#15 barwol

barwol

    Konkretny gość

  • Użytkownicy
  • 122 postów

Napisano 06 listopad 2009, 15:57

Mam jeszcze jedno pytanie w sprawie stukania a raczej głośnego skrzypienia. Z okolic lewego przedniego koła (strona kierowcy) dochodzą do mnie zgrzyty w trakcie najechania na poprzeczny garb (gwałtowe "uderzenie" w zawieszenie lub też znaczne odchylenie zawieszenia). Ten sam dźwięk wydobywa się jak uprawiam jazdę off. Serwis działa czyli wymienił gumy stabilizatora, dolny wahacz i amortyzator (kompletny) a dźwięk pozostał :angry: . Czy ma ktoś jakieś pomysły co to może być. Wydaje mi się, że dźwięk ulega natężeniu podczas skręcania np. w lewo.
  • 0

#16 Gość_TripleX

Gość_TripleX
  • Goście

Napisano 06 listopad 2009, 19:21

Mam jeszcze jedno pytanie w sprawie stukania a raczej głośnego skrzypienia. Z okolic lewego przedniego koła (strona kierowcy) dochodzą do mnie zgrzyty w trakcie najechania na poprzeczny garb (gwałtowe "uderzenie" w zawieszenie lub też znaczne odchylenie zawieszenia). Ten sam dźwięk wydobywa się jak uprawiam jazdę off. Serwis działa czyli wymienił gumy stabilizatora, dolny wahacz i amortyzator (kompletny) a dźwięk pozostał :angry: . Czy ma ktoś jakieś pomysły co to może być. Wydaje mi się, że dźwięk ulega natężeniu podczas skręcania np. w lewo.

Może łożysko McPherona?
  • 0

#17 barwol

barwol

    Konkretny gość

  • Użytkownicy
  • 122 postów

Napisano 06 listopad 2009, 20:07

A gdzie ono się znajduje? Wymienili mi kompletny amortyzator ze sprężyną więc myslałem, że ten temat jest zamknięty. Możesz dać więcej informacji?
  • 0

#18 shelter_kc

shelter_kc

    Już trochę się ogarnąłem

  • Użytkownicy
  • 26 postów
  • Gadu-Gadu:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Warszawa
  • Model:Pathfinder R51
  • Nr rejestracyjny:WPR

Napisano 19 kwiecień 2010, 07:58

Jeśli chodzi o rdze to z serwisem nie masz co walczyć. W książeczce gwarancyjnej jest napisane że podwozie nie podlega gwarancji ani na lakier ani na perforacje(co tyczy się również komory silnika 8) ), najlepiej oddać do zakładu który to zabezpieczy.


Witam Wszystkich zainteresowanych tematem,

Po drugiej zimie stanąłem przed tym samym problemem - Powierzchniowa korozja ramy w miejscach łączeń i nie tylko. Zważywszy na złe doświadczenia z firmami trudniącymi się zabezpieczaniem antykorozyjnym podwozi (brak zabezpieczenia ognisk korozji, malowanie nieumytej powierzchni, malowanie wszystkiego dookoła, w tym np kabli i przewodów gumowych. Ogólna kultura wykonania niedostateczna powodująca zamaskowanie problemu, a w konsekwencji postępująca korozja pod warstwą bitumiczną lub barankiem) postanowiłem zrobić to sam. Opowiem jakie czynności należy wykonać aby nie wracać do problemu.
1. umyj dokładnie podwozie i wypłucz ramę tak aby nie pozostały na nich sól i błoto (jeśli masz warunki, zrób to sam. Jeżeli nie masz warunków, znajdziesz myjnię która umyje podwozie i zrobi płukanie ramy)
2. daj wyschnąć podwoziu i ramie.
3. oczyść ogniska korozji papierem ściernym, przemyj benzyną ekstrakcyjną i zabezpiecz/pomaluj środkiem podkładowym wiążącym korozję. Polecam środek Brunox dostępny powszechnie na rynku.
4. Odczekaj aż środek wejdzie w reakcję i wyschnie. W przypadku Brunoxu zaleczam odczekanie do następnego dnia.
5. Zabezpiecz wnętrze ramy:
a) wypłukaną i suchą ramę "wypsikaj" równomiernie w miarę możliwości cieniutką warstwą środka Tectyl ML (aerozol wyposażony jest w sondę - wężyk z rozpylaczem aby móc dostać się do wnętrza ramy). Nie wolno przesadzać z ilością środka ponieważ jego nadmiar spływając może zatkać dolne otwory technologiczne tym samym zatrzymywać brud i wodę. To ma być jedynie podkład pod właściwe zabezpieczenie.
B) "wypsikaj" równomiernie wnętrze ramy nieco większą ilością Tectyl Bodysafe (aerozol również posiada sondę). Nie przesadzajcie z ilością środka z tego samego powodu jak wyżej.
6) wymaluj pędzlem i/lub wałkiem zewnętrzną powierzchnię ramy i mocowań środkiem Tectyl Bodysafe (występuje również w postaci pod pędzel.)
7) daj temu wyschnąć. Problem nie powinien wracać a na pewno nie tak szybko jak się pojawił.
Koszty materiałowe są niewielkie (150-200 zł).
Dla wyjaśnienia nie mam nic wspólnego z produkcją czy dystrybucją środków Valvoline.
Metoda "Zrób to sam" popłaca jeśli planujesz jeździć tym autem więcej niż okres leasingu ;). Zaganiani businessmani prześmiewający tego typu działania mogą próbować walczyć z ASO, wymienić auto lub zwyczajnie przyjąć stan kwitnącej ramy za normę. Ja podjąłem się tego ponieważ: lubię czasem pogrzebać przy aucie, lubię to auto i mam możliwość wyłączyć je z użytku na kilka dni.
  • 0

#19 R35

R35

    Jeżdżę bez trzymanki

  • Użytkownicy
  • 197 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Niemcy/Brandenburgia
  • Model:BMW E21 ; E36/5 ;E46 M3; E38, Nissan Z51, JJ10

Napisano 20 kwiecień 2010, 11:27

Ciekawe dla mnie jest , ze ASO nie przyjmuje tych napraw. R51 objety jest 12 letnia gwarancja na antyperforacje.
  • 0

#20 shelter_kc

shelter_kc

    Już trochę się ogarnąłem

  • Użytkownicy
  • 26 postów
  • Gadu-Gadu:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Warszawa
  • Model:Pathfinder R51
  • Nr rejestracyjny:WPR

Napisano 22 kwiecień 2010, 16:00

Ciekawe dla mnie jest , ze ASO nie przyjmuje tych napraw. R51 objety jest 12 letnia gwarancja na antyperforacje.


Nie chciałby mi się z nimi dyskutować... poza tym, nie wierzę aby zrobili to jak należy. Zaleją ramę jakimś fluidolem dla picu i tyle. Przy tej robocie trzeba zachować umiar. Nie jesteśmy w stanie oczyścić ramy i wytrawić tak aby pomalować ją odpowiednimi farbami które zaschną i nie odpadną. Stosując środki z tłustą bazą musimy uważać na ich ilość tak aby nie spływały zalepiając otwory i absorbowały brud. Należy stosować je z umiarem aby stworzyły jedynie cienki film jako podkład pod środek nawierzchniowy jakim jest w tym wypadku Tectyl Bodysafe. Środek ten wysycha lecz tworzy bitumiczną elastyczną powierzchnię, coś jak Bitex stosowany na podwozia. Nie przypuszczam aby praktykanci w ASO chcieli się zastanowić co robią i jakie to będzie mieć konsekwencje. Z takim poglądem postanowiłem zrobić to sam.

Użytkownik shelter_kc edytował ten post 22 kwiecień 2010, 16:01

  • 0