Skocz do zawartości

Forum Nissan Klub Polska używa plików cookie. Przeczytaj naszą Politykę prywtności, aby uzyskać więcej informacji.    Zgadzam się

[P11] problem z rozrusznikiem


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
13 odpowiedzi w tym temacie

#1 koner

koner

    Nie bić jestem nowy

  • Użytkownicy
  • 10 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 21 listopad 2010, 18:34

Witam, mam primere p 11 z 97 r. 2.0 td.
Problem dotyczy rozrusznika, otóż nie dawno wymieniany był automat i bendiks ( rozrusznik montował mechanik ale sama wymiana części była w "serwisie rozruszników" i teraz przy kręceniu słychać dziwny zgrzyt (auto odpala bez problemów) mechanik mówi że nie wie co to i dla czego tak się dzieje. Mnie interesuje czy jest możliwość żeby w serwisie założyli bendiks od innego typy rozrusznika (jeżeli taki istnieje). Chodzi mi o to czy np. rozrusznik od TD jest inny niż od benzyny i czy jest możliwe żeby do tego Td założyć b... od benzyny.

Druga sprawa, automat został wymieniony bo czasem po przekręceniu kluczyka rozrusznik nie gadał, niestety wymiana nic nie zmieniła, mechanior sprawdził też kostkę przy stacyjce i niby dobra.
jaka może być jeszcze przyczyna że rozrusznik czasem nie chce kręcić?

Użytkownik koner edytował ten post 21 listopad 2010, 20:27

  • 0

Reklama

#2 endriu

endriu

    Wiem co i jak

  • Użytkownicy
  • 60 postów

Napisano 21 listopad 2010, 21:54

Witaj . Ja kupilem primere uzywana i powiedziano mi ze wymieniali bendix wczasie startowania silnika tez byl zgrzyt . Niedawolo mi to spokoju wyjalem rozrusznik i oddalem go do warsztatu ktory tylko naprawia rozruszniki i alternatory okazalo sie ze zalozyli niewlasciwy bendix. jezdze juz 6 lat i jest ok. pozdrawiam
  • 0

#3 -Misiek-

-Misiek-

    Nie bić jestem nowy

  • Użytkownicy
  • 19 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Elbląg
  • Model:P11.144
  • Nr rejestracyjny:NE

Napisano 21 listopad 2010, 22:07

Czesc kolego. Ja dodam od siebie, ze mam 2 samochody wlasnie Primere 2001 i Fabie 2003 i problem jest ten sam i okazuje sie ze po podlaczeniu do komputera jest problem z immobilajzerem tak fabia jak i primera maja problem z laczenie immo i wtedy auto nie startuje a bylem juz u takich magikow i wszyscy twierdza to samo: rozrusznik dziewiczy. :)
Pozdrawiam
  • 0

#4 koner

koner

    Nie bić jestem nowy

  • Użytkownicy
  • 10 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 22 listopad 2010, 11:59

IMMO jest odłączone.
Na starym bendixie zgrzytu nie było więc coś tam w tym zakładzie od rozruszników popsuli (się pojedzie niech naprawiają)
Tylko ta cisza przy odpalaniu mnie jeszcze martwi, czasem trzeba kilka razy przekręcić żeby załapało, aku mam nowy, klemy przeczyszczone, jak mechanior rozrusznik montował to raczej kable posprawdzał, tak coś czuje że to jednak będzie ta kostka przy stacyjce, bo ewidentnie prąd do rozrusznika nie dochodzi, coś gdzieś nie styka i dopiero po kilku próbach załapie, oczywiście czasem łapie od razu.
  • 0

#5 endriu

endriu

    Wiem co i jak

  • Użytkownicy
  • 60 postów

Napisano 24 listopad 2010, 21:01

IMMO jest odłączone.
Na starym bendixie zgrzytu nie było więc coś tam w tym zakładzie od rozruszników popsuli (się pojedzie niech naprawiają)
Tylko ta cisza przy odpalaniu mnie jeszcze martwi, czasem trzeba kilka razy przekręcić żeby załapało, aku mam nowy, klemy przeczyszczone, jak mechanior rozrusznik montował to raczej kable posprawdzał, tak coś czuje że to jednak będzie ta kostka przy stacyjce, bo ewidentnie prąd do rozrusznika nie dochodzi, coś gdzieś nie styka i dopiero po kilku próbach załapie, oczywiście czasem łapie od razu.

na 99 proc szczotka masujaca sie zawiesza
  • 0

#6 koner

koner

    Nie bić jestem nowy

  • Użytkownicy
  • 10 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 13 grudzień 2010, 00:55

Cisza przy odpalaniu ogarnięte, okazało się że była zamontowana dodatkowa odcinka która zaczęła "kuleć", przez nią były też problemy z immo, wydałem kupę kasy a wystarczyło ciachnąć i zaizolować 4 kabelki.
Pozostał mi tylko ten zgrzyt rozrusznika, objaw jest taki że jak silnik odpali to jeszcze ułamek sekundy bendix kręci kołem zamachowym, silnik nawet jak jest zimny to odpala w sekundę i najzwyczajniej w życiu nie zdążam puścić kluczyka, czy to może spowodować jakieś uszkodzenie koła albo bendixa?
  • 0

#7 Bart-qlka2

Bart-qlka2

    Nissanmaniak

  • Użytkownicy
  • 816 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Model:WP11.144, N15, K11

Napisano 14 grudzień 2010, 10:39

Witam!
Ja niedawno miałem problem ze zgrzytami przy odpalaniu. Rozrusznik raz szedł na koło zamachowe a raz nie tylko zgrzytał.
Po wymontowaniu i zawiezieniu do zakładu okazało się że rozrusznik jest sprawny (był regenerowany 2 lata temu) tylko po prostu się odkręcił (!) od silnika i miał zdemolowane oba gwinty które go trzymały. W zakładzie chcieli wymienić głowiczkę ale nie znaleźli pasującej i po prostu dałem gwinty do regeneracji. Koszt 50PLN od otworu czyli w sumie 100 ale zrobili mi to w godzinę.
Pozdrawiam i polecam właścicielom TD sprawdzić śruby mocujące rozrusznik.
Bart.
  • 0

#8 koner

koner

    Nie bić jestem nowy

  • Użytkownicy
  • 10 postów
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 21 grudzień 2010, 23:49

No i była moja mama (to jej rakieta) w tym zakładzie i jak palą na krótko od rozrusznika to zgrzytu nie ma, a jak normalnie ze stacyjki to jest, tylko że ja podłączałem 2 stacyjkę z kostką i też jest zgrzyt, więc to nie dlatego że kostka nie odbija, jedyne co przychodzi mi do głowy to ta teoria że nie zdążam tak szybko puścić kluczyka, możliwe to jest?
  • 0

#9 zbynio

zbynio

    Nie bić jestem nowy

  • Użytkownicy
  • 2 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Kraków
  • Model:P11
  • Nr rejestracyjny:KR

Napisano 01 styczeń 2011, 20:03

Mam P11 1,8 z 2001 śmiga bez problemów, ale ostatnio rozrusznik z coraz większym trudem zapalał.
Zachowywał się jakby gdzieś styku nie było, albo napięcie za niskie, ale światła nie gasły.
W końcu odmówił posłuszeństwa, nic nie gasło a on nie kręcił.
Kupiłem na wszelki wypadek Bosha za 80zł, rozebrałem wyczyściłem,
szczotki mają linki zamontowane z boku 2mm od górnej płaszczyzny, a nie jak w chitachi prawie w środku,
wymiary szczotek (na nich wybite: X4 w drugiej linii: 971) 4,8mm x 8,3mm długość 12 mm
tutaj plusowe miały ok 9mm a minusowe po 10mm (zostaje jeszcze 4mm pracy).
W boshu szczotki nie zawisną na linkach bo otwór U na linkę jest otwrty w stronę komutatora,
tak że dopóki szczotka się nie zetrze do linki, będzie kręcił. (należy kontrolować długość szczotek)
miał trochę luzu na łożyskach ślizgowych 0,1 i 0,11mm (czyli po 0,05 i 0,065 od osi)
wirnik od stojana ma 0.5 mm, więc jest OK.
Dla informacji są tam 2 łożyska ślizgowe na średnice osi wirnika fi 12,42mm i otwór w korpusie 16,5mm długości 10mm
i drugi na oś fi 10 mm otwór w korpusie 14 mm długości 11-13mm.
Miałem zamiar jechać do serwisu żeby wymienili podobno robią to za 90zł.
Niestety przed sylwestrem nie było gdzie, więc za radą kolegi z tego forum pożyczyłem
walizkę narzędzi (zestaw kluczy 10-27 + nasadowe z grzechotkami i przedłużaczami 6-24).
Tak jak napisał ściągnąłem klemę minus z akumulatora (przy odkręcaniu zasilania rozrusznika mogłoby nieźle iskrzyć)
i zabrałem się do roboty.
Najpierw kabel zasilający bendix wyciągnołem zgniazda zamocowanego na rozruszniku,
potem kabel zasilający rozrusznik przykręcony nakrętką pod klucz 12. Założyłem do grzechotki
przedłużacz 25cm, wsadziłem go z lewej strony silnika pod kolektorem a z prawej strony wsadziłem rękę
odsunąłem gumy kapturek i nałożyłem nasadówkę na nakrętkę. Zrobiłem pół obrotu i dalej poszło ręką.
Następnie pierwsza śruba mocująca klucz 14-stka łeb ma poniżej rozrusznika z lewej strony
(wkręcona w korpus silnika od strony rozrusznika)
wystarczyło tylko założyć klucz oczkowy i lekko uderzyć drewnianym kołkiem z góry, dalej odkręciłem ręką.
Drugi łeb śruby znajduje się po prawej stronie (śruba wkręcona od korpusu silnika w gwint korpusu rozrusznika)
tutaj bez problemu podszedłem oczkowym z 5cm przedłużką.
Trochę lawirowania i rozrusznik miałem na stole, zajęło to nie więcej jak 10 minut.
Rozrusznik okazał się być CHITACHI, a ponieważ koledzy zachwalali, że lepszy,
zobaczyłem co go boli. Odkręciłem 2 śrubki (pod śrubokręt krzyżakowy, ale niestety ruszyłem je dopiero kombinerkami)
potem nasadowym 8 odkręciłem 2 długie szpilki i wyszedł wirnik ze szczotkotrzymaczem (te dwie małe śrubki)
i przekładnią planetarną.
Wyczyściłem wszystko w nafcie (to miałem) i zobaczyłem, że 2 szczotki plusowe są zużyte i wiszą w szczotkotrzymaczu
na linkach, które są umieszczone z boku szczotki i przesuwają się w szczotkotrzymaczu w szczelinie w kształcie literu U.
Odsunąłem koszulkę izolacyjną z linki, wtedy sczotka mogła wysunąć się 0,5 mm i dodatkowo wypiłowałem jeszcze 1 mm,
tak, że jeszcze mam niecałe 1,5mm "czasu" do wymiany tych szczotek. Szczotki minusowe podobnie jak w Bosh-u 1 mm dłuższe
Szczotki większe jak w Bosh-u 4,42 x 8,3mm dług. 12mm. I jeśli są pierwsze objawy spadku
"mocy" rozrusznika przy zapalaniu, należy pomyśleć o wymianie szczotek.
Komutator przeczyściłem bardzo drobnym wodnym papierem ściernym (NWA22-4) bo był troszkę opalony,
ostatnie kręcenie robił ze szczotkami, które już nie były dociskane z odpowiednią siłą.
Sprawdziłem całkowity luz na łożyskach (0,09 i 0,1 mm) przesmarowałem przekładnie
smarem teflonowym (akurat taki miałem) złożyłem wszystko do kupy, sprawdziłem na sucho,
kręcił lepiej niż BOSH (mniejszy prąd) a moc na wale (po przekładni) większa.

Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie zachciało mi się jeszcze podokręcać
wszystkie śruby. Przesadziłem trochę(za duża grzechotka i urwałem jedną długą śrubę, a drugą trochę naciągnąłem)
Na szczęście śruba przed zerwaniem się naciągnęła i bez trudu udało się ją wykręcić
(cienki śrubokręt odpowiednio zaostrzony przez otwór z drugiej strony)
A te od Bosh-a pasowały.

Całość zajęła ok.30 min. i gdybym miał te szczotki, pewnie mógłbym zapomnieć o rozruszniku na kilka lat...
Następne 10 minut zajęło umieszczenie na miejscu i przykręcenie rozrusznika.
Podpięta klema, i..... kręci jak dawniej, zapala bez problemu od kopa.....
Pozdrawiam nissanowiczów i dzięki za Wasze doświadczenia, wszystkiego najlepszego w Nowym Roku

Użytkownik zbynio edytował ten post 01 styczeń 2011, 22:03

  • 0

#10 Darek

Darek

    Debeściak

  • Użytkownicy
  • 269 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Leszno k.Wawy
  • Model:P11 1.6 97r , Fabia 1.2HTP

Napisano 07 czerwiec 2012, 19:06

Witam,
żeby nie mnożyć tematów o problemach z rozrusznikiem pozwolę sobie napisać w tym wątku.

Dzisiaj rano moja Primerka odmówiła jazdy. Przy próbie rozruchu rozrusznik zakręcił "z pół obrotu" i stanął, jednocześnie "przygasły" kontrolki. Przy drugim i trzecim razie to samo. Primerkę zostawiłem i pojechałem autem brata do pracy. Po powrocie sprawdziłem napięcie aku - dramat poniżej 10V.
Ostatni raz używałem Primerki w sobotę (przejechałem c.a. 80km) i nie było żadnych problemów z rozruchem i jazdą.

Jednak w przeszłości (tj na jesieni 2011) kilka razy miałem pewne trudności z odpaleniem tzn po przekręceniu kluczyka rozrusznik robił jakby jeden obrót i się "zacinał" , po cofnięciu kluczyka i ponownym starcie udawało się odpalić po 1-2 sekundach.
Spodziewając się problemów w między czasie zakupiłem z Allegro używany rozrusznik HITACHI model S114-769A wg sprzedawcy był zdemontowany z P11 1.6 (chociaż wg katalogu montowany był w Almerze N15 1.6). Jednak w zimie i na wiosnę problem nie wystąpił, więc rozrusznik poleżał spokojnie w garażu.
Wykoncypowałem więc że ostatnio deszczowa pogoda dobiła rozrusznik pojawiło się "zwarcie na stojanie" - stąd brak siły do zakręcenia silnikiem i do tego błyskawicznie rozładowanie jeszcze przedwczoraj świetnie działającego aku.

Wobec powyższego chciałbym założyć HITACHI, zamiast aktualnie zamontowanego, ale przed założeniem chciałbym ocenić jego stan np szczotki, luzy wirnika ... i tu pojawiają się pytania:

- wykręciłem długie śruby i rozrusznik został rozdzielony na 2 części : 1- bendix + zemabtki oraz 2 - wirnik + szczotki. Mam jednak problem z wyjęciem wirnika ze szczotkami/szczotkotrzymaczami z obudowy. Odkręciłem 2 krótkie śrubki od strony "denka" , ale pozwala to wysunąć wirnik ze 2 cm i dalej coś go blokuje - więc jak go wyjąć???

- jak ocenić luz przekładni? Jak naciskam palcami zębatkę to wyczuwam "luz poprzeczny", ale nie wiem czy to dużo, czy w normie?


Generalnie chętnie zleciłbym zabawę z rozrusznikiem fachowcowi, ale jak czytam typowo ludzie płacą 250-350 pln za regenerację , a do tego wg waszych relacji najwyraźniej "fachowcy" naciągają i wymieniają jedynie tulejki za kilkanaście pln a kasują kwoty j/w, więc próbuję temat ogarnąć sam.

Z góry dzięki za podpowiedzi odnośnie 2 powyższych pytań i za ewentualne inne sugestie pomocne w ogarnięciu Primerki. Oczywiście namiary na rzetelnego fachowca (najlepiej w okolicy Wawa zachodnia, Ożarów, Błonie) też mile widziane.







Kontynuuję wątek, aczkolwiek nie znam odpowiedzi na pytania które postawiłem powyżej. Napisałem że spodziewam się że oryginalny rozrusznik Magnetti Marelli jest uszkodzony, jednak w tej chwili nie jestem tego pewien. Po naładowaniu aku sprawdziłem prąd spoczynkowy i ku mojemu ździwieniu wynosił on prawie 0,9 A, co oczywiście musi doprowadzić do wyładowania aku w ciągu 2-3 dni. Wstępnie wytypowałem że problem powoduje lampka podsufitki ustawiona w pozycji innej niż OFF. Po przestawieniu na OFF pobierany prąd spoczynkowy spadł do około 110mA, co też jest sporo , ale mam LPG (STAG) co konsumuje c.a 25mA i jakiś alarm, który pewnie zabiera kolejne 30-50 mA.
Rodzi się więc pytanie "co z tą podsufitką" się dzieje że pomimo nieświecenie zżera ~0,7A. Trochę pogrzebałem na forum, ale nie znalazłem odpowiedzi jak temu zaradzić, jeśli była to poroszę o link do właściwego wątku.

btw pytania z powyższego postu nadal aktualne.

Użytkownik Darek edytował ten post 07 czerwiec 2012, 19:10

  • 0

#11 bobytempelton

bobytempelton

    Debeściak

  • Użytkownicy
  • 286 postów
  • Gadu-Gadu:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:świętokrzyskie
  • Model:P10 i P11
  • Nr rejestracyjny:TOP

Napisano 07 czerwiec 2012, 20:15

Wyciąg bezpiecznik od oświetlenia w środku, jak pobór zniknie to masz złodzieja na tej lini, jak nie wycigaj po kolei bezpieczniki.

Masz rozrusznik o tym oznaczeniu??
http://allegro.pl/ro...2383553278.html
Jak tak to prosze odkręć dekielek, i zmierz wymiary szczotek, szerokość i grubość, jest to mi bardzo potrzebne, a co zrobić jak sprawdzić rozrusznik opisze później bo mi się śpieszy.
  • 0

#12 Darek

Darek

    Debeściak

  • Użytkownicy
  • 269 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Leszno k.Wawy
  • Model:P11 1.6 97r , Fabia 1.2HTP

Napisano 08 czerwiec 2012, 06:44

Wyciąg bezpiecznik od oświetlenia w środku, jak pobór zniknie to masz złodzieja na tej lini, jak nie wycigaj po kolei bezpieczniki.

Masz rozrusznik o tym oznaczeniu??
http://allegro.pl/ro...2383553278.html
Jak tak to prosze odkręć dekielek, i zmierz wymiary szczotek, szerokość i grubość, jest to mi bardzo potrzebne, a co zrobić jak sprawdzić rozrusznik opisze później bo mi się śpieszy.


Nie rozrusznik jest inny , chociaż wizualnie podobny. "Dekielek" oczywiście też w nim występuje, i jest przykecony 2 śrubkami, ale jednocześnie mam wrażenie że jest wciśnięty/wprasowany na korpus i raczej bez użycia dużej siły nie zejdzie.
http://allegro.pl/n1...2372600741.html
Może rzeczywiście wystarczy trochę WD40, puknąć stuknąć i dekielek odskoczy...

Co do znikania pradu, to wiem że kradnie go podsufitka ustawiona w pozycji "automatycznego ściemniania" - wg info z forum może coś być nie tak z modułem "TIMING UNIT". Ale wpisy na jego temat dotyczyły problemów kiedy wysiadało całkowicie oświetlenie wnętrza i/lub grzenie szyby tylnej i wtedy rozwiązaniem była albo wymiana całego modułu, albo wymiana jakiegoś nietypowego tranzystor w nim używanego.

Nie znalazłem niestety odpowiedzi jak uleczyć problem podkradania prądu - oczywiście nie mam drugiego modułu na podmianę.
  • 0

#13 bobytempelton

bobytempelton

    Debeściak

  • Użytkownicy
  • 286 postów
  • Gadu-Gadu:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:świętokrzyskie
  • Model:P10 i P11
  • Nr rejestracyjny:TOP

Napisano 09 czerwiec 2012, 14:04

w dekielku jest łożysko które go trzyma, schodzi rękoma.
  • 0

#14 Darek

Darek

    Debeściak

  • Użytkownicy
  • 269 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Leszno k.Wawy
  • Model:P11 1.6 97r , Fabia 1.2HTP

Napisano 29 październik 2012, 12:10

... po nieco przydługiej przerwie wraca temat rozrusznika HITACHI (leżał w garażu od czerwca, ale ostatnio "oryginalny" Magneti Marelli znowu trochę niepewnie uruchamia silnik, wiec wczoraj zabralem się za dłubanie na poważnie). Jakoś udało mi się "odstrzelić" dekielek - trochę skorodowało obrzeże, dlatego trzymał dość mocno.
Po oczyszczeniu składa i rozkłada się elegancko.Szczotki są w stanie różnym (konstrukcja szczotkotrzymacza taka jak opisła kolega zbynio - szczelina w kształcie litery U):
- 2 (minusowe) jest jeszcze zapas/luz 1-1,5mm
- 2 (plusowe) jedna opiera się na przewodzie, druga ma minimalny luz <1mm. Czyli kwalifikują się do wymiany (ewentualnie podpiłowanie szczeliny jak zrobił to kolega zbynio).
Gdyby wymieniać to jak poradzić sobie z łączeniem przewodów?

Czy tulejki mosiężne łatwo wychodzą ? Nie mam "specjalnego" narzędzia - cz wystarczy jakaś podgieta blaszka/drucik żeby "wydłubać" tulejkę.
Nie wiem czy wymiana tulejek jest konieczna (póki co nie wyjąłem tulejek i nie pomierzyłem). Jak rozrusznik był złożony, to gdy ruszałem zębatkę, to wirnik obracał się raczej bez ocierania.Jak ocenić luz "głównej" przkładni (pod palcem jest wyczuwalny)?

Czy w bendix'ie jest coś do sprawdzenia/czyszczenia/smarowania?

Użytkownik Darek edytował ten post 29 październik 2012, 12:34

  • 0