Skocz do zawartości
hubert406

start stop system fault

Rekomendowane odpowiedzi

hubert406

Witam,

           Dziś wracając do domu samochód mi padł . Podczas jazdy, przeszedł w tryb awaryjny, zapaliła się informacja 'start stop system fault', oraz żółta kontrolka jakby auta w poślizgu . Czy ktoś miał podobną przygodę ? Auto nie nadaje się do jazdy, nie ma mocy, i na biegu jałowym trzęsie. Jest na gwarancji ale do serwisu nawet nie dojadę (70 km). Wyłączenie i włączenie silnika nie pomaga....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Andrzej G

...  Jest na gwarancji ale do serwisu nawet nie dojadę (70 km).

Masz w kwitach numer telefonu do Nissan Assistance - dzwonisz, przyjeżdża laweta.

Oczywiście prosisz o zastępcze na czas naprawy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
hubert406

To do assisance czy dilera ? Nigdy nie byłem w takiej sytuacji nie bardzo się orientuje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Rex-er

Pisałem kiedyś o tym, więc skrótowo:

 

Podjechałem pod biedronkę, wróciłem do auta, samochód nie odpalił. Telefon do Assistance, oczekiwanie na lawetę + samochód zastępczy (w ramach gwarancji). 30min prób, w końcu odpalił - odwołanie lawety. Następnego dnia problem identyczny, udało mi się odpalić. Dojechałem do ASO i diagnoza: trafiony akumulator (z forum wiadomo, że nie odosobniony przypadek). Dodatkowo na gwarancji wymieniona wiązka elektryczna.

 

Przed naprawą: problemy ze Start/Stop, czasem dłuższe zimowe odpalanie. Po naprawie nie miałem ani razu problemu z systemem. Więc jak Ci jutro rano nadal będzie głupieć - dzwoń na Assistance Nissanowskie, zgłoś problem i czekaj na auto zastępcze. Należy się :)

Edytowane przez Rex-er

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Andrzej G

Assistance. Do dealera w weekendy się nie dodzwonisz. Assistance załatwia takie sprawy 24 h/ dobę, niezależnie czy to piątek, czy świątek. Dostarczają auto do najbliższego ASO i organizują resztę (co masz w gwarancji).


...  Więc jak Ci jutro rano nadal będzie głupieć - dzwoń na Assistance Nissanowskie, zgłoś problem i czekaj na auto zastępcze. Należy się :)

Nie ma co czekać do jutra, niezależnie czy odpali, czy nie, bo jak odpali i będzie cacy, to co będzie reklamował ?. Ruszy gdzieś w trasę i się obudzi z nogą w nocniku.

Hubert - dzwoń niezwłocznie i niech się biorą za robotę. Oczywiście "proś" o zastępcze

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
hubert406

Dzięki Panowie , auto mam pod domem bo jakoś dojechałem , zadzwonię na assistance z samego rana i zobaczymy co wyjdzie ...

PS. Na ostatnim przeglądzie w maju, mi mówili ze akumulator mam słaby i żebym podładowal, ale ja mało jeżdżę , w niecałe 3 lata 20 tys km, może to coś w związku z tym faktycznie .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Rex-er

To d*pa, a nie ASO, bo problem znany i od ręki powinni działać..

 

Ja mimo, że na miejscu wszystko wyglądało ok (prawidłowe ładowanie itp) od razu zostawili auto na 2h i zadziałali z wymianą akumulatora - mój serwis jednak chce zarabiać na gwarancjach, a nie odprawiać z kwitkiem. Od razu zakwalifikowali na wymianę elektryki w całym aucie (tylko musieli poczekać na dostawę części) i nikt nie patyczkował się, że może "teraz już będzie ok" - miało być zrobione i koniec.

 

Podładowywać nowy aku? I to działający z systemem start-stop? To sobie żarty robią, on z założenia ma być niezawodny...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Andrzej G

Przebiegi masz identyczne jak ja. Akumulator pomimo że podładowywałem przy dłuższych postojach i tak w końcu padł na amen - tydzień temu mi wymienili. Tutaj możesz poczytać http://forum.nissanklub.pl/index.php/topic/103399-%C5%82adowanie-akumulatora/page-37?do=findComment&comment=1190664

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
hubert406

Jak to pan określił „prostownikiem w garażu na noc”

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Rex-er

Żeby później zwalić na Ciebie, że nieprawidłowo ładowałeś i uszkodziłeś aku.. nowe auto na gwarancji powinno być bezobsługowe - lejesz paliwo, zmieniasz opony, wymieniasz olej, a reszta należy do ASO, ładowarki do akumulatora nie dostałeś w zestawie, auto ma jeżdzić i koniec. 

 

I ciekawe co by mi powiedzieli, jak ja garażu nie mam :> 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
hubert406

Tez nie mam prądu w garażu i tez nie uważam ze powinienem obsługiwać niby bezobsługowy akumulator wiec puściłem jego uwagę mimo uszu, jeżdżę tyle ile potrzebuje, a tu takie kwiatki.... przeglądam forum i widzę ze to się zdarza wiec rano raczej nic się nie zmieni , wiec assistance .

Andrzej , dzięki , dam znać co z moim zrobią .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Andrzej G

Hubert - można być milutkim do czasu, ale wszystko ma swoje granice i czasami trzeba ją przekroczyć i walnąć pięścią w stół.

Tak jak wspomniał kol. Rex-er - auto na gwarancji ma jeździć, a nie stać w ciepełku "pod prostownikiem", a o tym jakie Nissan montuje fabrycznie akumulatory, to już chyba wszyscy wiedzą.

Edit.

Daj znać, jak na bieżąco wygląda sprawa, bo to na pewno zainteresuje nie tylko Rex'a i mnie, ale wszystkich

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Rex-er

Ja miałem dwie rzeczy - problem z aku + wiązka oraz problem z automatyczną klimą (grzała nawet przy ustawieniu "min" i w ogóle dziwnie się zachowywała).

 

W obu przypadkach rozwiązanie ASO było wymiana - a)  aku i wiązki  c) całego panelu klimatyzacji i sterownika

 

I jak czytam na forum jak ASO potrafi się szczypać o byle pierdołę, to zastanawiam się czy moje ASO takie wyjątkowe, czy reszta ASO działa na odwal, byle nie musieć wypełniać papierków do Centrali. 

 

Inna sprawa, że pierwszy przegląd robiłem w innym ASO, to płakali, że mam swój olej i że to bez sensu, bo oni mają cudownego Castrola z beczki, który jest lekiem na całe zło i w ogóle się bardziej opłaca i tylko debil przyjeżdża z własnym olejem; teraz tam gdzie serwisuje nic nie jest problemem, co najwyżej "sugerują" pewne rozwiązania i tak jak mówię - gwarancyjne rzeczy załatwiają z oceną 10/10

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
hubert406

Oczywiście dziś rano wszystko w porządku.... spróbuje umówić wizytę w serwisie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
vlad24

Przebiegi masz identyczne jak ja. Akumulator pomimo że podładowywałem przy dłuższych postojach i tak w końcu padł na amen - tydzień temu mi wymienili. Tutaj możesz poczytać http://forum.nissanklub.pl/index.php/topic/103399-%C5%82adowanie-akumulatora/page-37?do=findComment&comment=1190664

:) Jak zwykle przesadziłem w prognozach, bo napisałem, że ci wytrzyma do wiosny, a on jednak "twardszy" był.

Pozdrawiam

 

Wysłane z mojego Redmi Note 2 przy użyciu Tapatalka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Andrzej G

:) Jak zwykle przesadziłem w prognozach, bo napisałem, że ci wytrzyma do wiosny, a on jednak "twardszy" był.

Pozdrawiam

Jestem mu naprawdę wdzięczny, że nie dotrwał do Sylwestra, bo 8 stycznia koniec gwarancji :)

Dzięki i wzajemnie pozdrawiam. :wave:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
BloodyBucket

No to widzę, że te akumulatory mają podobny obliczony czas życia. Pierwszy problem odnotowałem w piątek 24.11 w południe - około 8-10 stopni na dworze. Próba odpalenia samochodu i dyskoteka z diod i wewnętrznych świateł + komunikat start/stop system fault. Samochód udało się odpalić na kable. Podczas przejażdżki zauważyłem, że radio się nie uruchamia. Zadzwoniłem do ASO i umówiłem się na poniedziałek.  Sobota i niedziela spokój  - jakoś odpalał. Dzisiaj  z rana już mi nie odpalił. Nagrałem filmik z całej tej imprezy 

. Samochód ponownie udało się odpalić na kabel i zaraz pojechałem do ASO (70km). Akumulator został wymieniony bez problemów.  Po wymianie akumulatora radio zaczęło grać - pytałem mechanika czy musieli zmieniać jakiś bezpiecznik lub wykonać inną czynność ale nic takiego nie musieli robić . 

Akumulator oryginalny jaki miałem to FIAMM 12V L3 EFB 70Ah 720A - niestety nie jestem w stanie określić czy nowy jest tego samego producenta - nie mam naklejki na nim. Czy koledzy, którzy mieliście wymieniane akumulatory możecie określić co wam zamontowano?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Rex-er

No to widzę, że te akumulatory mają podobny obliczony czas życia. (...) Akumulator został wymieniony bez problemów.  

To nie kwestia czasu życia, a wadliwej serii. Pierwszy aku wymieniłem 1,5 roku temu, ale błąd start-stop zdarzał się raz na jakiś czas właściwie niemal od nowości, a raz zdechło mi radio. Ten który mam obecnie przetrwał całą zeszłą zimę jeżdżenia krótkich odcinków i nie zawiódł ani razu, ani razu też nie pojawiły mi się problemy z elektroniką. 

 

I słowo klucz - bezproblemowa wymiana akumulatora, jak tylko pojawia się problem to jedyna prawidłowa reakcja ASO. Sorry, nadal mnie bulwersują słowa "prosimy doładować w garażu", bo to ewidentnie lenistwo serwisu i niechęć do papierkologii, przecież to czysty zysk na tak prostej usłudze załatwianej w godzinę.. Szef powinien takiego pracownika a zbity pysk wywalić, albo przynajmniej upomnieć naganą

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
BloodyBucket

Poprawka jest naklejka z oznaczeniem CRWR/Regular/EN/720 CCA - jest za zimno i za ciemno na gimnastykę i robienie fotek z tylnej części.

 

Rex-er ja ze względu na podobne podejście serwisu zmieniłem ASO. Zastanawia mnie dlaczego jednym zależy a innym nie - jak wygląda rozliczanie się serwisu z gwarantem, którym jest Nissan? Przecież za te roboczogodziny ktoś musi zapłacić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Andrzej G

... Akumulator oryginalny jaki miałem to FIAMM 12V L3 EFB 70Ah 720A - niestety nie jestem w stanie określić czy nowy jest tego samego producenta - nie mam naklejki na nim. Czy koledzy, którzy mieliście wymieniane akumulatory możecie określić co wam zamontowano?

Oryginalny, to wszyscy mieliśmy identyczny szajs. Natomiast co mamy po wymianie, to czytaj tutaj http://forum.nissanklub.pl/index.php/topic/103399-%C5%82adowanie-akumulatora/?view=findpost&p=1190632

 

Poprawka jest naklejka z oznaczeniem CRWR/Regular/EN/720 CCA - jest za zimno i za ciemno na gimnastykę i robienie fotek z tylnej części.

Fotek nie zrobisz, dopóki nie odkręcisz mocowania akumulatora do podstawy i go nie przesuniesz do przodu.

Daj tylko znać w w/w temacie, czy masz z "okienkiem", czy bez.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Shamack

Witam. Mnie tez dopadł start/stop system fault. 25.000km przejechane.raz ne odpalił na myjni, klasyczna choinka odpalenie na kable pomogło. Pojeździłem bezproblemowo jakieś 2 tygodnie i znowu powtórka z rozrywki. Następny dzień do serwisu, wymienili akumulator w godzinkę jak na razie spoko. Podobno to popularne, bo za mną w kolejce była jakaś pani QQ i problem identyczny.

 

Na foto jest co bylo i na co wymienili.

 

 

post-100121-0-86772600-1518088682_thumb.png

post-100121-0-13313900-1518088711_thumb.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×