Skocz do zawartości
Części Nissana - iParts.pl
colins

Stanowisko serwisów w sprawie nadmiernego zużycia oleju w silnikach 1.2 DIG-T.

Rekomendowane odpowiedzi

stuff1000

W moim przypadku nie czaję się w pisanie maili z centralą czy też serwisem, tylko jadę im na oficjalnej stronie NISSAn-a na Facebook-u. Zawsze do mnie dzwonią i chcą jak najszybciej porządnie załatwić sprawę :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
matti80

Jestem po rozmowie z zaprzyjaźnionym serwisem, potwierdził że spróbować zawsze warto z centralą mailować ale osobno jeszcze to samo im wysłać zwykłym listem, radził żeby raczej opierać się w piśmie na zaufaniu do marki, pocukrować trochę że  wcześniej poprzednimi nissanami jeździłem i miałem dobrą opinię na temat marki itd. raczej nie straszyć, bo to może wywołać efekt uboczny, oni mają swoich prawników i ciężko w pojedynkę "bić się z koniem".

Natomiast w razie czego jak dla mnie za ok. 3tys. zl można dobrać się do tego silnika rozebrać i powymieniać pierścienie i całą robote wokół tego i piwinno być ok. Ale czy bawić się w to?? Zainwestować jestem gotów, ale czy problem za jakiś czas nie powróci??

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
colins

Trudno powiedzieć. W sumie dumaliśmy tutaj nad tym problemem całymi miesiącami (tak, to ja byłem autorem tego pisma do wszystkich możliwych ASO w Polsce), jednak do dziś nie mamy pewności co jest powodem tego, że w jednych silnikach olej znika w przyspieszonym tempie, w innych nic się nie dzieje, a w niektórych nawet oleju przybywa. Nigdy nie otrzymaliśmy rzetelnej odpowiedzi więc możemy tylko przypuszczać, że w niektórych silnikach zamontowane były jakieś wadliwe pierścienie i dlatego olej znikał. Ale pewności nie ma więc trudno powiedzieć czy naprawa silnika przez Twojego mechanika przyniesie oczekiwane efekty.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
JACKO29
Godzinę temu, matti80 napisał:

Jestem po rozmowie z zaprzyjaźnionym serwisem, potwierdził że spróbować zawsze warto z centralą mailować ale osobno jeszcze to samo im wysłać zwykłym listem, radził żeby raczej opierać się w piśmie na zaufaniu do marki, pocukrować trochę że  wcześniej poprzednimi nissanami jeździłem i miałem dobrą opinię na temat marki itd. raczej nie straszyć, bo to może wywołać efekt uboczny, oni mają swoich prawników i ciężko w pojedynkę "bić się z koniem".

Natomiast w razie czego jak dla mnie za ok. 3tys. zl można dobrać się do tego silnika rozebrać i powymieniać pierścienie i całą robote wokół tego i piwinno być ok. Ale czy bawić się w to?? Zainwestować jestem gotów, ale czy problem za jakiś czas nie powróci??

Za 3 tys możesz kupić silnik po malutkim przebiegu i nie bawić się w rozbieranie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
matti80
3 godziny temu, JACKO29 napisał:

Za 3 tys możesz kupić silnik po malutkim przebiegu i nie bawić się w rozbieranie

jasne myslalem tez o tym wariancie, ale jaka jest pewnosc ze nie trafi sie kolejny silnik zonk po jakims czasie...w przypadku naprawy i przy zalozeniu ze wadliwe byly fabryczne pierscienie oraz gwarancja na cala robote ta opcja wydaje mi sie pewniejsza,  a tak 3 kola za silnik +robocizna i przy zalozeniu ze trafie znowu na taka wade no to slabo to widze, ale nie wiem moze sie myle...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
polo32

Weż również i to pod uwagę, że jeżdząc na niewielkiej ilości oleju, (a właściwie to bez oleju), mogłeś również przytrzeć panewki (przed podjęciem decyzji o remoncie, sprawdz ciśnienie oleju). Oferta kupna prawie nowego silnika jest kusząca.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
piotrek3
34 minuty temu, matti80 napisał:

jasne myslalem tez o tym wariancie, ale jaka jest pewnosc ze nie trafi sie kolejny silnik zonk po jakims czasie...w przypadku naprawy i przy zalozeniu ze wadliwe byly fabryczne pierscienie oraz gwarancja na cala robote ta opcja wydaje mi sie pewniejsza,  a tak 3 kola za silnik +robocizna i przy zalozeniu ze trafie znowu na taka wade no to slabo to widze, ale nie wiem moze sie myle...

Z racji,ze znam bardzo dobrze realia ,czyli poziom umiejetności wiekszości warsztatów gdzie zajmuja sie takimi naprawami a co za tym idzie i "jakości"tych prac z pelnym przekonaniem moge stwierdzić ,ze majac 3 tys.zł do wydania to zdecydowania lepsza opcja jest jednak zakup silnika uzywanego z tzw.gwarancją rozruchowa.

Nie liczne już warsztaty gdzie te prace wykonują prawdziwi  fachowcy przy pomocy porządnego,profesjonalnego oprzyrządowania nie zrobią tego za 3tys.zl niestety..

  • Like 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
JACKO29
2 godziny temu, matti80 napisał:

jasne myslalem tez o tym wariancie, ale jaka jest pewnosc ze nie trafi sie kolejny silnik zonk po jakims czasie...w przypadku naprawy i przy zalozeniu ze wadliwe byly fabryczne pierscienie oraz gwarancja na cala robote ta opcja wydaje mi sie pewniejsza,  a tak 3 kola za silnik +robocizna i przy zalozeniu ze trafie znowu na taka wade no to slabo to widze, ale nie wiem moze sie myle...

Na znanym portalu możesz wyszukać silniki z minimalnym przebiegiem. Z rocznika nawet 2018,a one na pewno oleju nie brały.

Popatrz,silnik z przebiegiem 4000 km kompletny!

https://allegro.pl/silnik-kompletny-pulsar-qashqai-1-2-dig-t-hra2-i7236239425.html

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
piotrek3

A jeszcze pozostaje stary silnik ,który mozna równiez sprzedać w całości lub na części.

Remont takiego silnika jest bez sensu pod kazdym wzgledem..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
matti80

Panowie trudno nie zgodzić się z waszymi opiniami wszystkie możliwości biorę pod uwagę. Owszem już się orientowalem w ofertach na znanym portalu i przedzial motorów od 1600zl po 6500zl no i bądź tu mądry i ustrzel właściwy...A po drugie nadal nie ma gwarancji że znowu nie trafię na bubla po jakimś okresie. A może po prostu jezdzic dolewać oliwy najtanszej i go zajechac do konca może rok może dwa pojeździ...a kupić pozniej silnik zawsze będzie opcja

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Szary.
Napisano (edytowane)
15 godzin temu, matti80 napisał:

Jestem po rozmowie z zaprzyjaźnionym serwisem, potwierdził że spróbować zawsze warto z centralą mailować ale osobno jeszcze to samo im wysłać zwykłym listem, radził żeby raczej opierać się w piśmie na zaufaniu do marki, pocukrować trochę że  wcześniej poprzednimi nissanami jeździłem i miałem dobrą opinię na temat marki itd. raczej nie straszyć, bo to może wywołać efekt uboczny, oni mają swoich prawników i ciężko w pojedynkę "bić się z koniem".

Pisałem z centralą ,kulturalnie i grzecznie ale tak się nie da . Jak ci zaczną w koło to samo odpisywać ,albo zastosują kołomyje ,to mało kto da radę dalej być kulturalnym . W pierwszej reklamacji ,po bzdurnej odpowiedzi pisałem dalej a oni cisza ze 2 tyg. . Skarga napisana ,a w niej oficjalnie informowałem ,że opiszę to gdzie się da ,osobiście podjadę i spotkam się z tą panią ,oraz że użyje wpływów rodzinnych przy udziale członków rodziny pracujących po sądach .

Po tym zgodzili się na to ,że pojadę do ASO ,a tam sprawdzą to co nie sprawdzili i wymienią świece na prawidłowe ,sami zaproponowali moją obecność przy wszystkich operacjach . A miałem postawić taki warunek .

Druga reklamacja i znowu bla bla bla w około tematu , pisałem po odpowiedzi normalnie i zero odzewu . Wreszcie napisałem dosadnie z pytaniem czy mam pisać skargę i podparłem się sloganikami typu : "

Zespół Nissan Customer Service skontaktuje się z Tobą jak najszybciej.

W CZYM MOŻEMY POMÓC? ZADZWOŃ DO NAS LUB NAPISZ, JEŚLI MASZ JAKIEKOLWIEK PYTANIA DOTYCZĄCE FIRMY NISSAN, NASZYCH POJAZDÓW LUB USŁUG.

Obietnica Nissana– Nasza obietnica. Twoje doświadczenie.Obiecujemy, otoczyć największą troską Ciebie i Twoje potrzeby. Dowiedz się o korzyściach jakie zapewnimy Tobie jako właścicielowi auta!"

No i po tym otrzymałem od razu nowy numerek reklamacji .

Grzecznych za nos zwodzą i liczą ,że im się znudzi pisać czasowo lub bez odpowiedzi . Trzeba dosadnie pisać bo mniej korespy będzie i szybciej się uzyska to co chce . Pewne jest to ,że blokują się na zbiorowe działania , nie lubią TV ,tłumów i rozgłosu .

 

20 godzin temu, stuff1000 napisał:

W moim przypadku nie czaję się w pisanie maili z centralą czy też serwisem, tylko jadę im na oficjalnej stronie NISSAn-a na Facebook-u.

Szkoda ,że nie lubię Facebook-a . Powiedz , muszę mieć konto by im tam pojechać ?

 

15 godzin temu, colins napisał:

jednak do dziś nie mamy pewności co jest powodem tego, że w jednych silnikach olej znika w przyspieszonym tempie, w innych nic się nie dzieje, a w niektórych nawet oleju przybywa.

Może spis VIN-uw zrobić i logika wyjdzie jakaś . A to dopiero oleju przybywa ,przecie DPF-a w tych autach nie ma . Czyżby paliwo leciało do oleju  .

 

14 godzin temu, JACKO29 napisał:

Za 3 tys możesz kupić silnik po malutkim przebiegu i nie bawić się w rozbieranie

No ale w ten sposób ,okazały by się przyczyny problemu .

10 godzin temu, matti80 napisał:

w przypadku naprawy i przy zalozeniu ze wadliwe byly fabryczne pierscienie oraz gwarancja na cala robote ta opcja wydaje mi sie pewniejsz

Też mi się tak wydaje , przy wsparciu dobrego mechanika .

10 godzin temu, polo32 napisał:

Oferta kupna prawie nowego silnika jest kusząca.

Oraz zaskakująca .

9 godzin temu, piotrek3 napisał:

Z racji,ze znam bardzo dobrze realia ,czyli poziom umiejetności wiekszości warsztatów gdzie zajmuja sie takimi naprawami a co za tym idzie i "jakości"tych prac z pelnym przekonaniem moge stwierdzić ,ze majac 3 tys.zł do wydania to zdecydowania lepsza opcja jest jednak zakup silnika uzywanego z tzw.gwarancją rozruchowa.

Tak wszechobecna partanina jest niestety i niedbalstwo . Kwestia tego czy ma się dobrego mechanika i na ile się go zna (czy lepiej naprawi czy wymieni ). Wszystko po to, by otwierając maskę można było poznać swój samochód .

8 godzin temu, JACKO29 napisał:

Popatrz,silnik z przebiegiem 4000 km kompletny!

Kurde co to z tym autem się stało ,skoro ma taki przebieg i już jest tylko silnik ,fabryczne testy . Jakaś lipa chyba , no i na ostatniej fotce pisze 2016 .

To sprzedaje jakiś warsztat ,przesyłkę zrobili na 1000PLN i dodali dopisek o 14 dniowym zwrocie i rozpakowaniu silnika .

"Ograniczenie prawa do odstąpienia

Prawo odstąpienia od umowy bez podania przyczyny nie przysługuje konsumentowi w przypadku, gdy kupujący otworzył zapieczętowane opakowanie towaru, którego po otwarciu nie można zwrócić ze względu na ochronę zdrowia lub względy higieniczne (przepis z ustawy)"

5 godzin temu, piotrek3 napisał:

A jeszcze pozostaje stary silnik ,który mozna równiez sprzedać w całości lub na części.

Albo zostawić sobie na części .

3 godziny temu, matti80 napisał:

A może po prostu jezdzic dolewać oliwy najtanszej i go zajechac do konca może rok może dwa pojeździ...a kupić pozniej silnik zawsze będzie opcja

Tak będzie chyba rozsądnie i z czystym sumieniem potem na części . Tylko ja bym się z tym źle czuł wiedząc oficjalnie ,że zajeżdżam własny silnik . 

Edytowane przez Szary.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
matti80
9 godzin temu, Szary. napisał:

Tak będzie chyba rozsądnie i z czystym sumieniem potem na części . Tylko ja bym się z tym źle czuł wiedząc oficjalnie ,że zajeżdżam własny silnik . 

nie do konca tak ze go chce zajezdzac tylko po prostu normalnie eksploatowac,  choc trudno tu mowic  o normalnosci skoro raz na miesiac trza dolac ok. litra oliwy... a moze jednak dluzej pojezdzi...

a moze ja i moj mechanik kiedys tj. wrzesień 2017 popelnilismy duzy blad przy wymianie oleju zmieniajac olej z oryginalnego (chyba lali w aso 5w40, a juz nie jechalem do Aso bo gwarancja sie skonczyla więc po co placic 3 razy tyle za to samo) na castrola magnateca 5w30...wlasnie ok. ponad pol roku po tej wymianie tj. w maju 2018 oleju zauwazylem juz spore braki i tylko dlatego ze uslyszalem niepokojące dzwieki z silnika, po dolewce bylo juz ok z jego pracą, ale może już coś się pozacierało...co nie zmienia faktu ze w pewnym momencie olej zaczał sam ubywać tylko moze teraz byloby lepiej gdybym wczesniej przyczail ten brak...nie wiem juz sam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
piotrek3

Typ  oleju czy jego marka,wbrew szumnym reklamom ma  znikome lub żadne  znaczenie na ilość  brania oleju.

Jedyna różnica jest tylko w cenie  oleju.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
aquariusmax
W dniu 4.12.2018 o 20:20, matti80 napisał:

Witam,

Jestem świeży tutaj, ale postanowiłem się zarejestrować o podpytać bo już mi ręce opadają i nie wiem co robić, a mianowicie Mój QQ 1,2Dig 2014 rok spala już ok. 1literek na 1 tys. km!!! Oczywiście auto po gwarancji. Pierwsze objawy zauważyłem w maju tego roku po tym jak zaczął dziwnie pracować silnik (a z racji iż nie wiedziałem  że w tym aucie nie ma czujnika niskiego poziomu silnika więc wcześniej się tym nie przejmowałem) i w końcu zaglądnąłem do oleju i było kompletnie sucho, zaraz pojechałem na stacje kupiłem 1litr wlałem i nadal było sucho!!! dopiero po wlaniu kolejnego litra pojawiło się trochę ponad minimum, teraz trudno powiedzieć ile czasu jeździłem tak na półsucho. Od tamtej pory kontroluje stan, ale już nie mam siły pali olej jak smok tak jak pisałem na początku tj. 1litr/1tys.km. Czy uważacie ze można coś z nimi walczyć? np. o to ze to wada fabryczna/ukryta czy coś w tym rodzaju?? Zaznaczam że oczywiście jak się gwarancja skończyła to już nie jeździłem do aso tylko do zaprzyjaźnionego serwisu. Proszę kogokolwiek o jakąś sensowną poradę co można w tej sprawie zrobić czy w ogolę można oprócz szybkiego pozbycia się auta?? Będę wdzięczny za cokolwiek...

Silnik jest dalej na gwarancji.
Nissan przedłużył gwarancję na te silniki do 5 lat.
Proponuję to wykorzystać.
 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
polo32

Trochę wgryzłem się w teorię pracy silnika z bezpośrednim wtryskiem oraz roli jaką spełnia, czy też powinien spełniać olej w silniku. Pokrywa się to z efektami jakie zostały zaobserwowane w praktyce.

Zacznijmy od tego, że w silniku 1,2 dig-t w celu zwiększenia jego mocy i momentu obrotowego przy jednoczesnym zmniejszeniu zużycia paliwa zastosowano wtrysk bezpośredni, a jednostka pracuje w obiegu Millera (a nie jak w większości  silników w cyklu Otta). Główna różnica w pracy polega na tym, że w cyklu Otta każdy suw rozpoczyna się i kończy od położenia tłoka w dolnym lub górnym punkcie. W cyklu Millera zniwelowano tę oczywistą stratę energii poprzez pozostawienie zaworu ssącego w pozycji otwartej jeszcze przez pewien czas po przekroczeniu przez tłok DMP (praktycznie realizuje się to poprzez odpowiednie ukształtowanie krzywki wałka rozrządu). Wówczas część zassanego powietrza wędruje do kolektora dolotowego, a suw sprężania wymaga od silnika mniejszej energii (droga jaką pokonuje tłok w suwie pracy w wyniku wykorzystania części już zassanego powietrza została zredukowana). W efekcie, uzyskuje się stopień rozprężania po zapłonie większy niż stopień sprężania przed zapłonem. Oprócz zalet (oszczędność paliwa), ma to niestety skutek uboczny - pojawia się podciśnienie, które w przypadku złego stanu silnika - zasysa olej z cylindra do komory spalania.

Prowadzi to do tego, że w silniku 1,2 dig-t pracującym w cyklu Millera spalana jest zubożona mieszanka (benzyna+powietrze), która wymaga wyższej temperatury spalania (stąd zwiększony stopień sprężania). Podwyższona temperatura spalania podczas wtrysku bezpośredniego działa na olej negatywnie. W rezultacie następuje powolny proces:

  • utleniania (oksydacji) oleju silnikowego;
  • szybszy wzrost lepkości oleju;
  • gromadzenie się osadów i szlamu, np. na pierścieniach i tłokach (utrudniając odprowadzenie ciepła z ich powierzchni) czy też łożyskach sprężarki.

Postępujące utlenianie oleju prowadzi do wzrostu lepkości i podniesienia jego kwasowości. Z biegiem czasu olej zaczyna być coraz bardziej nasycony rozpuszczalnymi i nierozpuszczalnymi produktami spalania, dodatki (dyspergenty i detergenty) stają się niewystarczające, następuje wytrącenie się substancji smolistych i szlamów oraz nagaru na elementach silnika, utrudniając odprowadzenie ciepła i miejscowo je przegrzewając. Przedmuchy gazów spalinowych do karteru, stosowanie niewłaściwego oleju, przedłużony interwał wymian oleju, styl i warunki jazdy - zwiększają i przyspieszają tylko negatywne skutki i doprowadzają w końcu do zwiększonego zużycia oleju. Tym bardziej, że budowa silnika (downsizing, monoblok) - jeszcze bardziej utrudnia warunki jego pracy.

Moim zdaniem interwał wymiany oleju w tym silniku (20 tkm lub 1 rok) powinien być zmniejszony co najmniej o połowę, a wymiana poprzedzona płukanką. Nie mówiąc o częstej kontroli jego stanu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Szary.
15 godzin temu, matti80 napisał:

nie do konca tak ze go chce zajezdzac tylko po prostu normalnie eksploatowac,  choc trudno tu mowic  o normalnosci skoro raz na miesiac trza dolac ok. litra oliwy... a moze jednak dluzej pojezdzi...

a moze ja i moj mechanik kiedys tj. wrzesień 2017 popelnilismy duzy blad przy wymianie oleju zmieniajac olej z oryginalnego (chyba lali w aso 5w40, a juz nie jechalem do Aso bo gwarancja sie skonczyla więc po co placic 3 razy tyle za to samo) na castrola magnateca 5w30...wlasnie ok. ponad pol roku po tej wymianie tj. w maju 2018 oleju zauwazylem juz spore braki i tylko dlatego ze uslyszalem niepokojące dzwieki z silnika, po dolewce bylo juz ok z jego pracą, ale może już coś się pozacierało...co nie zmienia faktu ze w pewnym momencie olej zaczał sam ubywać tylko moze teraz byloby lepiej gdybym wczesniej przyczail ten brak...nie wiem juz sam

Normalnie jeździ się i nie wie kiedy koniec ,a w tym przypadku się wie ,że bliżej niż dalej . To tak jak zbieg (wie że będzie złapany tylko nie wie kiedy) ,lub skazany z terminem odsiadki .

No 5W30 to woda jest ,czytałem tu że oszczędza paliwo ,ale niszczy silnik .Mam taki w pasku ,ale tam musi być taki do DPF-a.

Pewnie dźwięki pojawiły się w maju w spore temperatury .Czy tylko po dźwiękach z silnika stwierdziłeś spory ubytek oleju ,czy po lampce na zegarach .

Fa z ASO na pewno masz ,to będzie wiadomo jaki lali . 

Wiesz ,po pierwsze czy na 5W40 z ASO też olej ubywał , czy latałeś do ASO i nie sprawdzałeś licząc na nich . Bo może to już wcześniej się działo, tylko w ASO nie mówili ,zlewali i nie sprawdzali na bagnecie przed zlaniem .No i teraz tak mi wyszło ,klient ufa i nie sprawdza na bagnecie ,a w ASO nikt przed wymianą nie sprawdza na bagnecie ,zlewa i nalewa tyle co trzeba . Chyba że na zegarach się zapali lampka , to może powiedzą klientowi uwaga,uwaga  . Czy to dopiero zaczęło się  od 5W30 ?

W moim był kiedyś lany 5W40 ,a potem 10W40 , może zalać coś gęściejszego . Jak i tak masz dolewać ciągle ,to może warto spróbować ,oczywiście w granicach norm , nie doktora gluta  .

 

15 godzin temu, piotrek3 napisał:

Typ  oleju czy jego marka,wbrew szumnym reklamom ma  znikome lub żadne  znaczenie na ilość  brania oleju.

Jedyna różnica jest tylko w cenie  oleju.

Nie no raczej bym zostawił różnice brań ze względu na 3 rodziny olejowe . Każda z nich różni się od siębie w temacie . Stawiał bym większość na materiały,rozwiązania ,konstrukcję ,zasadę działania obecnych wytworów techniki zwanymi silnikami . Olej sam w sobie może być dobry , może być lekarstwem ,albo zabójcą . 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Szary.
3 godziny temu, aquariusmax napisał:

Silnik jest dalej na gwarancji.
Nissan przedłużył gwarancję na te silniki do 5 lat.
Proponuję to wykorzystać.

Oby bez dopłaty za rozszerzoną gwarancję . Dobra wiadomość dla kolegi autora tematu i innych .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Szary.
59 minut temu, polo32 napisał:

Trochę wgryzłem się w teorię pracy silnika z bezpośrednim wtryskiem oraz roli jaką spełnia, czy też powinien spełniać olej w silniku. Pokrywa się to z efektami jakie zostały zaobserwowane w praktyce.

Ty to jesteś debeściak ,teraz trzeba to wysłać do centrali jako gotowca bocznym kanałem . Bo biedaki nadal razem z działem technicznym nie wiedzą co odpisywać . Jak silnik oszczędza paliwo to musi palić coś innego , im mniej paliwa tym więcej oleju lać trzeba .

Aż się boję zapytać , czy ja mam Millera czy Otta ,wolał bym Otta . Raczej MR16DDT  200KM do oszczędniaków z paliwem się nie zalicza ,więc na 95% obstawiam z wydechem Otta.

 

Godzinę temu, polo32 napisał:

Moim zdaniem interwał wymiany oleju w tym silniku (20 tkm lub 1 rok) powinien być zmniejszony co najmniej o połowę, nie mówiąc o częstej kontroli jego stanu.

Tak można , co 20 w ASO a pomiędzy sam olej i filtr u miejscowego mechanika i gwarancja będzie .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
matti80
8 godzin temu, aquariusmax napisał:

Silnik jest dalej na gwarancji.
Nissan przedłużył gwarancję na te silniki do 5 lat.
Proponuję to wykorzystać.
 

Poważnie mówisz o tej gwarancji z automatu tak jest?

Jak byłem w sierpniu w aso nissana i rozmawiałem o tym problemie to nic takiego mi nie powiedzieli. Kolejna rzecz w moim przypadku to że po gwarancji nie jeździłem na serwisy wymiany oleju filtrów itp. do aso tylko właśnie do zaprzyjaźnionego niezależnego serwisu co prawda robią wszystko zgodnie ze specyfikacją producenta, ale wiadomo że pewnie dla nissana to będzie powodem do nie uznania gwarancji bo coś tam np. źle mogli zrobić.

Ale ciekawe z ta 5-letnia gwarancja na silnik muszę zadzwonić do pierwszego lepszego aso

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
OffGdy
Napisano (edytowane)

Panowie proszę o pomoc! Niedawno stwierdzono w moim aucie Nissan Juke 1.2 dgit rocznik 12.2015  , które przebywało w serwisie 30 dni z powodu naprawy ( kolizja nie z mej winy) w dniu oddania auta zauważono brak oleju całkowity! Zrobiłam okrutną awanturę, bo od ponad roku jeżdżę I proszę o sprawdzenie że auta jeździ dziwnie , głośno dusi się, bardzo dużo spala- bagatelizowano problem - kobieta ciężka noga , Klima,zima - nikt nie słyszał dzwiekow tylko ja. Po awanturze , ze kazalam spr przyczyne braku oljeu , ze chyba raczej nie przyszlam i nie wylalam ..sprawdzono rozrząd - wymieniono napinacz łańcucha rozrzadu . Dolano oleju 2x w ciągu tygodnia . Raz 2 litry ...po tygodniu do ponoć max.  Nakazano mi co 500 km zgłaszanie się do serwisu celem oceny poziomu oleju ( za 1.5 Max koniec gwarancji ) .Obecnie sytuacja się przedstawia tak że przedwczoraj spr poziom oleju I na bagnecie ( mam zdjęcia I film) po jednej stronie jest 3, 5 cm powyżej max poziomu, po 2 stronie 0.5 cm powyżej max , tak się złożyło że tego dnia był rzeczoznawca celem oceny rury intercoolera ( ponoć pogryziinej) poprosiłam go o weryfikację.  Stwierdził że poziom oleju jest niebezpiecznie wysoki,jest domieszką w nim paliwa I jest nieszczelność najpewniej układu tłokowo korbowego.  Udałam się tego dnia ponownie do serwisu- powiedziano że jest w porządku olej jest na poziomie max bo tak wlal mechanik I normalnym jest że jest taka asymetria stron bagnetu że po jednej mam 3,5 cm powyżej max A po drugiej 0.5 cm powyżej max ...bo z jednej strony podczas pomiaru na bagnecie jest bliżej komora silnika I dlatego...No brak mi slow...bo słyszę coś takiego po raz pierwszy . Pomóżcie co robić? Gdzie na terenie 3miasta mogę to zweryfikować kto fachowo ocenia Nissana ? Wielkie dzięki za pomoc z góry . Ps. Oczywiście spr poziom oleju na zimnym silniku . Napinacz wymienili sam bez łańcucha ponoć długość ok   wtryski też,  ale.kompeltmie nie ufam po 2 letniej przeprawie z nimi.

20181208_105212.jpg

20181208_105204.jpg

20181207_142908.jpg

20181207_143034.jpg

Edytowane przez OffGdy
Zdjęcia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
memeQQ

Według mnie jest w okolicach MAX na bagnecie, więc jest OK. Na 1-2 zdjęciu widać te odcięcie. Bagnet masz wyjątkowo umazany i materiał utleniony, stąd mogą wynikać te przywarte olejowe osady.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
OffGdy
Napisano (edytowane)

Właśnie bagnet był dokladnie wytarty przed każdym pomiarem .Dokonywal to również rzeczoznawca, który właśnie kazal mi robić zdjęcia poziomu oleju i ta sytuacja utrzymuje się od czasu uzupełnienia poziomu oleju 4.12 ( czyli olej był dolewany 27.11 I 4.12- po naprawie napinacza. I niestety zdjęcia nie są dodane w kolejności Ale jedne dotyczą jednej strony bagnetu A tam gdzie lekko powyżej max drugiej strony bagnetu. Serwisant też widział te asymetrie I orzekł że to normalna sytuacja asymetria na bagnecie zbuwagi na bliskosc komory silnika strony po której jest wiecej oleju na bagnecie ,więc moje pytanie czy to jest normalne  ? Taka asymetria ? Czy znów gadki dla kobiety:) dzwoniłam do serwisu do W krk I dg..powiedzieli że pierwsze słysza by możliwa była asymetria pomiaru  na bagnecie poziomu oleju , ale dopiero w pon mogę porozmawiać z mechanikiem . I chcialam zorientować się już w sytuacji, bo wiem że macie duże doświadczenie w zakresie różnych dziwności odnośnie nissana jak i niekompetencji ASO. Dzięki za każde info:)

Edytowane przez OffGdy
Zdj

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
aquariusmax
Napisano (edytowane)

Należy zauważyć, że bagnet ze zdjęć wg instrukcji (przynajmniej mojej) pochodzi z silnika 1.6 diesel. Niestety u mnie też tak jest w 1.2 benzyna.
Mój prawie nowy bagnet także jest jakby "utleniony" w miejscu odczytu, więc sprawdzanie poziomu oleju jest mocno utrudnione, co w połączeniu z brakiem informacji elektronicznej, jest ponurym "żartem" Nissana.
Poza tym, zależnie jak się włoży bagnet (w lewo czy w prawo) jest trochę inny odczyt.

Aby mieć więcej czasu na diagnozę i rozwiązanie problemu, można szybko dokupić polisę wydłużającą gwarancję o 1 lub 2 lata na "prawie" cały samochód,
bądź liczyć na wydłużoną gwarancję na ten silnik do 5 lat (trzeba o to pytać importera a nie serwis).


 

Edytowane przez aquariusmax

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
OffGdy

Kilka dni temu były normalne odczyty między max I min I nie było żadnej asymetrii, jak również umiałam odczytać że brak oleju :) także jestem w w tym temacie wycwiczona:) co do pomiaru po raz pierwszy jest powyżej max I taka asymetria między stronami,  więc szukam odpowiedzi dlaczego :) podkreslam ze kierownik serwisu jak i rzcezoznawca przyznali mi racje co do asymetrii , jedynie rzeczozmawca orzekl ze tak byc nie moze , a serwis ze tak byc moze , wiec ze za wysoki poziom jak rowniez ze jest asymtria nie ejst to moj wymysl , po prostu może ktoś wie czy jest to normlanosc taka argumentacja czy tak orzekł rzeczoznawca samochodowy " taka sytuacja nie powinna miec miejsca " 

O gwarancję z racji pojawienia się takiej awarii rozrzadu I ubytków oleju 1.5 Msc przed końcem gwarancji już pisałam do nissana. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
memeQQ

Trzeba by spuścić cały olej i sprawdzić ile litrów wyleci i jak wygląda. Nie mniej jednak często ten bagnet jest umazany po wyciągnięciu różnie w każdej ze stron, więc taka asymetria wydaje się być normalna, po prostu się rozmazuje. Podczas wyciągania się rozmazuje, jednak po zdjęciach myślę, że widać jego poziom. Aż tak umazanego bagnetu nie zaobserwowałem, jednak na forum zdarzały się przypadki, że bagnet się utlenił i był ciemny osad, w dodatku rozmazany podczas wyciągania. Może niech inni się wypowiedzą również. Może paliwo w dużych ilościach dostaje się do oleju, choć należy mieć na uwadze to, że w silnikach z bezpośrednim wtryskiem paliwa może być wyczuwana woń paliwa po wyciągnięciu bagnetu, chyba że w Twoim przypadku wygląda zrobiła się mieszanina olejowo paliwowa. Skoro ubywał Ci olej, to teraz nagle przybywa w postaci paliwa?! Napinacz miałaś wymieniany zapewne dlatego, że długo jeździłaś z niskim poziomem oleju, a napinacz musi być smarowany olejem, więc trzeba regularnie sprawdzać olej, również ze względu na kondycję rozrządu. 

Co do rury powietrza turbo, sprawdź w dziale QQ jest wątek, którego ja nawet jestem autorem. Też musiałem wymieniać 2 razy tę rurę, reklamacje odrzucone ze względu na opinię ASO, że są to gryzonie, z czym się nie zgadzałem. Też wygląda mi to na wadę materiału, zdarzyło mi się to w tym samym okresie. Jednak rozwiązałem sprawę tak, że kupiłem zamiennik na wzór oryginalnego z innego materiału i zabezpieczyłem rurą aluminiową z Castoramy i sprawa zakończona. Tylko gryzonie się uparły na tę rurę? Reszta pod maską zawsze cała, a pęknięcia zawsze tych samych rozmiarów. Nie wiem, być może ekologiczny materiał, z którego jest wykonana wyjątkowo smakowała gryzoniom.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×