Jump to content
Wspieramy Kacpiego, synka naszego kolegi Read more... ×

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

Baska

Część 3. Baba ciemną nocą w szczerym polu.

Recommended Posts

Baska
post-88432-0-33624900-1462127287_thumb.jpg

 

 

Kolejna wizyta u mechanika,olej wymieniony, ogólny przegląd zrobiony...

Zeszłe lato było piękne, :) ponad 30 stopniowe upały i dużo wyjazdów.

 

Normalnie moje autko dużo lata, ale zazwyczaj krótkie dystanse, co na koniec miesiąca ładną sumkę kilometrów i tak daje. Tego lata było ciut inaczej. Wyjazd na Rajd Polski -gdzie dojechałam na Gołdap i w trzy dni zrobione prawie 3000 km :| Za tydzień następny wyjazd na koniec Polski. W końcu urlop. Pocisnęłam Maximą po naszych polskich górach w te upały. Miała tyle tylko odpoczynku, gdy ja zapuszczałam się na 3-4 dni w jakieś pasmo. Później tylko gaz i jazda :)

 

No tak!!!

 

Jestem kobietą!-na pewno jestem :devil:  i nie przyszło mi do głowy sprawdzić olej (do wymiany jeszcze parę tysięcy zostało).

Nigdy wcześniej nie brał oleju ponad normę. Sprawdzałam po paru tysiącach , czasami coś dolałam, czasami nie było potrzeby.

Nie sprawdziłam, ani  tego dnia, ani w poprzednich dniach !!! Wiem, wiem! Trzeba! No ale kobita nie sprawdziła i zachowała się jak blondynka bez odrostów!!! 

Nie mam nic do blondynek, sama nią kiedyś byłam(farbowana). :laie_67:

 

Jest takie powiedzenie nawet że jak blondynka ma odrosty to jej mózg nadal walczy ... mi wtedy tych odrostów zabrakło!

 

Ktoś się zapyta czy powie że jakieś objawy były, że kierowca to słyszy ... NIE BYŁO!!!

 

Wracam po 12 godzinach z pracy. Ciemno, mały ruch -a raczej żaden! 15 km ujechałam od biura, mijam rondo i samochód traci moc. Zjechałam na pobocze, wyłączyłam silnik, awaryjne i pierwsze skojarzenie że coś ze skrzynią!!!

Napisze to jeszcze raz, :bezradny: silnik żadnych dźwięków nie wydawał, kontrolka się nie zaświeciła i oprócz tego że samochód  osłabł nie było żadnych objawów. Wysiadłam, wystawiłam trójkąt, zaglądam pod maskę no i wtedy wiedziałam że to przez moje zaniedbanie, oleju nie ma.

 

Co mi zostało? Zadzwonić na assistance, niech przyjeżdżają bo trzeba do lekarza. Powiadomiłam mechanika że jadę  i niech podjeżdża otwierać przybytek bo pacjent jedzie.

A tak przy okazji dowiedziałam się, że moje assistance to jedna wielka lipa i auto mi przysługuje tylko w razie kolizji. Pracuje w pomocy drogowej gdzie mamy auta zastępcze i widziałam nieraz jak ludzie dają się firmom ubezpieczeniowym nabrać, ja taka mądra!!! :icon_cry: a znowu byłam blondynką bez odrostów.

 

Trochę czasu minęło nim moje auto wróciło do pełni sił .

I tu wielki ukłon do kolegi Testera za pomoc. 

 

post-88432-0-77453300-1462127312_thumb.jpg                                                              post-88432-0-82429800-1462127318_thumb.jpg

 

Co ucierpiało w moim maleństwie-ano serducho !!! Cały dół silnika do remontu. Wał korbowy, panewki itd. Najgorszy problem był z uszczelniaczami - zimeringów nigdzie nie można było u nas dostać, dopiero po zamówieniu ze Stanów płynęły  sobie spokojnie do Polski.

Czyszczenie kolektora w Kielcach (też 2 tygodnie zajęło).

I taka ciekawostka, stary wał poszedł do szlifowania , ot tak sprawdzić czy się da! Teoretycznie da się, ale podczas szlifowania wał wygiął się ładnie w literkę "s" -da się ? Da !!

 

Koszt wału to prawie 4000 tys -oryginał, nówka nie śmigana :)

Wymieniony olej w skrzyni biegów około 1200 zł

Panewki i inne pierdoły które ja, czyli baba nie muszę znać około 2000 tyś .

Czyszczenie korektora 800 zł 

Ile za robociznę  -nie napisze :) to moja tajemnica  :blush:

 

Takie pytanie? Czemu nie kupiłam nowego silnika z małym przebiegiem... ? Ano dlatego że wiem, co i jak mam zrobione, że części nówki oryginalne, nie jakieś gówno!!

Mogłabym kupić -ale kto mi da gwarancje że będzie wszystko ok? 

 

Człowiek całe życie się  uczy!!! Ja też na swoich bądź co bądź drogich błędach. Teraz co 1000 km sprawdzam ! Olej wymieniam co 10000km ( wcześniej mil)

 

Po naprawie:

- Przez 2000 km nie cisnęłam nim za mocno-niech się dotrze.

- Po 5000 km wymieniłam olej w silniku.

- Po 10000 km pojechałam do Serwisu Skrzyń CVT we Wrocławiu na wymianę oleju.

 

I niech piorun  trafi serwisy!!!

 

Podstawiłam auto w umówionym terminie, odbiór-faktura  630 zł!!!

Pytam gości czy aby na pewno dobrze policzył -coś  mało mi się wydaje. W kieszeni 2 koła przygotowane bo pewnie drożej niż u mojego mechanika, bo to SERWIS!!!

Pytam jak baba jeszcze raz, czy na pewno mam olej oryginalny wymieniony!!! No tak Szanowna Pani. Wszystko jak trzeba.

 

Może przewrażliwiona jestem??? 

 

Pojechałam za jakiś czas na wymianę klocków, wszystko ok . Znowu po 2 tygodniach pojechałam na wymianę oleju w silniku i co??? Olej ze skrzyni zarzygał wszystko co się dało, poszły wszystkie uszczelniacze i jednym słowem tragedia!!!

 

Nie będę przytaczać słów mechanika bo dostane bana na forum!!! 

 

post-88432-0-06449100-1462127334_thumb.jpg

 

Mierzenie oleju w skrzyni nic nie dało bo za każdym razem stan był inny, ze 2/3 cm wyższy . Teoretycznie niemożliwe by olej się podnosił!! 

Możliwe!!!

 

post-88432-0-78226900-1462127325_thumb.jpg

 

 Nie jestem mechanikiem  i ta piaskownica ma być w formie żartu. :D Opisana przygoda z Maximą z punktu widzenia baby użytkownika -bez używania pojęć technicznych, bo na tym to ja się kompletnie nie znam i wymądrzać się nie zamierzam. <_<

 

Więc moje zdanie jest takie że olej się warzył, dostał ciśnienia i stąd zasmarkany samochód pod spodem bo uszczelniacze nie wytrzymały.

Serwis,a raczej fachowcy nie wymienili, tylko dolali coś co się nazywa olej CVT. :(

 

Udowodnić? Jak? Na fakturze mam tylko Olej CVT bez nazwy!

Wysłać próbkę do instytutu na badanie? Co mi to da? To tylko info dla mnie. 

Mechanik powiedział to samo, ale w fachowych słowach a mi przełożył na język babski-blondynki bez odrostów.

 

Szkoda mi chłopaka , bo Maxima ma tak, ze do skrzyni trzeba cały silnik wyciągać, wiec znowu była rozbebeszona strasznie .

Szkoda mi było też pracowników na warsztacie, bo krótko mówiąc z szefem mieli przesrane i to przez moje auto :):blush:

 

Żeby było weselej to w trakcie kupna jest kolejna maxima nowszej generacji,

Gdy kolegę poinformowałam o tym że jedziemy obejrzeć auto, zaczął się śmiać, ale taki śmiech przez łzy :)

 

Biedny On!!! 

 

Nikt lepiej nie zna Maximy niż mój mechanik, który dwa razy serducho wyciągał. Ma już wprawę!!!

Zresztą, zawsze jak jedzie ze mną po auto to mówię:...jakie kupisz takie będziesz naprawiał!!!

 

Czy to presja z mojej strony??? 

Nie, to mój wieloletni kolega można by rzec -przyjaciel :hug: i własny osobisty mechanik.

 

Oby tylko któregoś dnia nie przestał odbierać moich telefonów.

Wtedy została by mi opcja linki i jabłonki !  :0recourse:

Share this post


Link to post
Share on other sites

×