Jump to content
Części Nissana - iParts.pl

Kilka pytań dotyczących Almery N16


Recommended Posts

marc120

Dzień dobry wszystkim, 

jestem tu nowy, a konto zdecydowałem się założyć, ponieważ potrzebuję pomocy w kilku sprawach. Generalnie jestem posiadaczem Imprezy i Corolli E11. Almerę kupiłem swojemu ojcu. Jest to N16 hatchback 2004 rok, 1.5 benzyna 98 km bez lpg.

Oto moje problemy - po rozgrzaniu w silniku słychać (prawdopodobnie) zawory. Żeby się upewnić, czy to na pewno one hałasują, a nie np. łańcuszek chciałbym pomierzyć luzy zaworowe, ale nie wiem jakie wartości są prawidłowe, a po drugie, przy jakim położeniu wałka mierzyć zawory? Gdy krzywki są u góry, czy mniej więcej z boku? Wówczas mierzy się ssący i wydechowy danego cylindra  przy jednym ustawieniu wałka. Jedni producenci zalecają pomiar w takiej pozycji, inni w drugiej, nie wiem, jak to jest z Nissanem

Czy, ewentualnie gdzie w miarę tanio można kupić szklanki? ( Z tego, co wyczytałem 98 konny silnik nie ma płytek, tylko wymienia się całe szklanki). 

Link to post
Share on other sites
  • 4 months later...
marc120

Jest szansa, że ktoś chociaż napisze, jakie powinny być luzy zaworowe i czy ten silnik jest kolizyjny? 

Link to post
Share on other sites
j-maciek

Szansa jest mała - praktycznie zerowa - nikt już raczej nie jeździ tymi wiekowymi maszynami. Jeżeli jeszcze jeździ to myślę, że są one właśnie dojeżdżane i hałas z silnika zbytnio nie absorbuje ich obecnych właścicieli w takim stopniu aby się tym przejmować i coś z tym robić albo przynajmniej napisać o tym w internecie - pewnie kółka mają się kręcić i tyle...
To może porozmawiajmy o E11 😃 - jak Ci się sprawuje?
Pytam bo u mnie N15 właśnie niedawno odjechał a E11 ma dożywocie 😊 .

Link to post
Share on other sites

Widzę, że nie przepadasz za Nissanami. Almera, o którą pytam należy do mojego ojca. To dość zadbany egzemplarz, a ojciec ma kłopoty ze zdrowiem i dlatego chcę, żeby była w pełni sprawna. Dlatego tak mi zależy na odpowiedzi. 

Jeżeli chodzi o Corollę. To 98 rok, silnik 1,3 4EFE. Kupiłem ją przy przebiegu 210 tys., teraz ma 305. Pierwszy właściciel założył jej najzwyklejszy gaz, gdy miała kilka lat. Jeździ na nim do tej pory. Sam samochód nie sprawia problemów. Instalacja gazowa szwankuje i dość często wymaga uwagi. Po kilkunastu latach na zwykłym gazie głowica wymaga już regeneracji. Lekko bierze olej przy rozruchu przez uszczelniacze, a tak po za tym nic się nie dzieje z silnikiem. Gdy ją kupiłem 6 lat temu zrobiłem kompleksową konserwację i wymieniłem jeden próg. Nadwozie/podwozie ma kilka pryszczy i odchodzi bezbarwny miejscami bo niestety ktoś ją lakierował, tak poza tym blacharsko jest nieźle. Rocznie robi jakieś 15-20 tyś. km. 

Link to post
Share on other sites

Po czym wnosisz, że nie przepadam za Nissanami? Ja - właściciel Almery przez ostatnie 14 lat? Spójrz na wątek "Czy jesteś zadowolony ze swojej Almery" jaką jej laurkę wystawiłem. Chcę tylko zwrócić Ci uwagę, że raczej nie masz co się spodziewać odpowiedzi bo mało kto już używa tych aut. Sam przez ostatni rok walczyłem z przypadłością spadania obrotów przy hamowaniu i szukałem tu pomocy - praktycznie bez odzewu a w wiadomościach prywatnych wciąż widzę moje zapytania w konkretnych sprawach do konkretnych uczestników forum, które do tej pory nie zostały odczytane, bo pewnie już się tu nie logują.

Odnośnie Corolli to ja mam E11 po FL. Mam ją od nowości - jeżdżę nią ponad 21 lat, przejechałem do dziś 414k km. Silnik nie widział polskiego mechanika - do dziś jeździ na oleju syntetycznym (gęstym bo gęstym ale syntetycznym Valvoline 10W60, przedtem Castrol 10W60). Oleju szacuję, że bierze tak 1 L na 10 000 km - więc nieźle jak na VVTi (ale Almera nie brała wcale). Blacharsko o niebo lepiej niż w Nissanie - podłoga, progi bez dziur - łatałem tylko tylne wewnętrzne nadkola bo nie było ich wcale - są pod plastikami w bagażniku i tam przez lata nie zaglądałem - a w Nissanie co jakiś czas zaglądałem bo wiedziałem, że się sypią a i dostęp pod wykładziną był błyskawiczny (w Almerze też te nadkola robiłem tyle, że o wiele wcześniej plus podłogę to już nie liczyłem ile razy - łata do łaty).

Dlatego E11 ma u mnie dożywocie - do końca mojego albo jej - tylko jest jeden potencjalny problem z nią podobnie jaki był też z Almerą a który może mi pokrzyżować te plany  - nikt już tak starych aut nie chce naprawiać, ani blacharsko ani mechanicznie - i nie chodzi tu o koszty które chcę i mogę ponieść - po prostu nikt nie chce tych pieniędzy - bo w danej jednostce czasu więcej zarobi naprawiając dwa nowsze auta niż tracą czas na jedno stare...

Pozdrawiam i życzę doprowadzenia N16 do 100%-towej sprawności!

 

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...