Jump to content
Części Nissana - iParts.pl

GAŚNICA


Guest rafalski
 Share

Recommended Posts

Jak masz uchwyt to pod siedzeniem pasażera. Jak nie, to w bagażniku tak, żeby była łatwo dostępna. Ogólnie chodzi o to, żeby nie latała po samochodzie i nie stwarzała zagrożenia.

 

Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

teoretycznie powinna byc w miejscu latwo i szybko dostepnym.

Ja mam pod siedzeniem pasazera, a uchwyt byl w komplecie z gasnica wiec normalnie wzialem 2 srubki i go tam przykrecilem.

A sama gasnica ma waznosc: rok lub 2 lata (z tego co pamietam) a potem albo musisz kupic nowa albo isc do takiego magika ktory Ci sprawdzi i podbije papierek ze gasnica jest sprawna... i po roku (lub 2) znow to samo

 

Musze spytac kolesia czy jeszcze ma i jak cos to bede mogl zalatwic tanie komplety: gasnica (z homolagacja, waznym przegladem) + uchwyt + trojkat ostrzegawczy ( i mooooze kamizelka ale nie jestem pewien). Oczywiscie mozliwy bedzie tez zakup osobno. Ceny nizsze niz w supermarketach :wink:

 

Jak juz sie wszystkiego dowiem to napewno pojawi sie ogloszenie w dziale "Czesci kupie/szukam/sprzedam"

Link to comment
Share on other sites

  • 3 months later...
Guest Mirek

Ja też mam cały czas ten kopot bo w bagażniku nie mam gdzie zaczepić gaśnicy, więc leży pod fotelem - niestety w żaden sposób niezaczepiona do czegokolwiek. Chyba trzeba będzie sprawić sobei uchwyt i przytwierdzić gdzieś pod fotelem. Tylko jest pytanie - czy miejsce pod fotelem jest tak łatwo dostępne dla kierowcy w razie zagrożenia pożarowego, albo samego pożaru w autku? Wydaje mi sie, że niekoniecznie, ale mogę się mylić :)

Link to comment
Share on other sites

Guest LEMUR

miejsce pod fotelem jest miejscem "latwego dostepu" bo sami producenci tak je umieszczaja. Wiec spokojnie mozesz do tego wykorzystac czy pod fotelem kierowcy lub pasazera.

 

Co do waznosci gasnicy, co roku musisz wykonywac jej przegladu. "magicy od bhp" wykonuja tego typu uslugi. Orientacyjny koszt okolo 10zl.

Mandat za jazde z niewazna gasnica - 100zl, i nie przejdziesz na przegladzie - nie mowiac o jej braku ;)

Link to comment
Share on other sites

Nie namawiam do lekceważenia tego elementy wyposażenia, ale z doświadczenia wiem, i dobrze abyście zdali sobie z tego sprawę, gaśnicą jaką mamy wszyscy na wyposażeniu, można gasić małe ognisko a nie pożar samochodu. Tak się w moim życiu zdarzyło że widziałem parę samochodowych pożarów na których zostało zużytych kilka gasnic - bez rezultatu. Auta dopaliły się lub zostały dogaszone przez straż pożarną.

Jedynie polonez płonący parę lat temu na Warszawskiej Katowicach zostal dogaszony przez uprzejmego kierowcę autobusu który wyskoczył z gasnicą chyba 25 kg..

Więc jesli chcecie spełniać warunki przeglądu - to trzymajcie gasnice jakie macie,

ale jesli chcecie kiedyś ugasić pożar auta - polecam zakup drugiej większej gasnicy.

 

Sławek

Link to comment
Share on other sites

Guest Mirek
Co do waznosci gasnicy, co roku musisz wykonywac jej przegladu. "magicy od bhp" wykonuja tego typu uslugi. Orientacyjny koszt okolo 10zl.

Mandat za jazde z niewazna gasnica - 100zl, i nie przejdziesz na przegladzie - nie mowiac o jej braku ;)

A gdzie tacymagicy są :?: - bo mi termin minął 31.12.2005 :oops:

 

Nie namawiam do lekceważenia tego elementy wyposażenia, ale z doświadczenia wiem, i dobrze abyście zdali sobie z tego sprawę, gaśnicą jaką mamy wszyscy na wyposażeniu, można gasić małe ognisko a nie pożar samochodu. Tak się w moim życiu zdarzyło że widziałem parę samochodowych pożarów na których zostało zużytych kilka gasnic - bez rezultatu. Auta dopaliły się lub zostały dogaszone przez straż pożarną.

Pisząc o pożarze autka nie miałem na myśli jego totalbnego palenia się tylko, jak najczęściej (chyba) sie zdaża płomienie w okolicach silnika, takie, które można ugasić gaśnicą 1kg

Link to comment
Share on other sites

Skąd Wy macie te wszystkie dane o terminach ważności i konieczności legalizacji gaśnic. To co tu piszecie nie ma żadnego odzwierciedlenia w przepisach prawa. Gaśnica ma być i powinna być sprawna. Jeśli diagnosta lub policjant chcą ją sprawdzić , to niech jej użyją, a potem zwrócą nam nową. Prawo o ruchu drogowym nie wspomina nawet bezpośrednio o gaśnicy. Jest jedynie rozporządzenie (Dz.U. Nr 32, poz. 262 z późn. zm ) o obowiązku wyposażenia w gaśnicę umieszczoną w miejscu łatwo dostępnym w razie potrzeby jej użycia; przepisu nie stosuje się do motocykla. Chyba macie prawa jazdy, to wiecie. Jeśli diagnosta czepiałby się daty ważności, to niech poda podstawę prawną. No chyba, że przepisy się zmieniły i ktoś potrafi je przytoczyć.

Link to comment
Share on other sites

Guest Mirek

Termin ważności jest wybity na samej gaśnicy.

Czytałem to Rozporządzenie i jeszcze kilka innych i rzeczywiście nigdzie nie ma mowy o terminach ważności gaśnicy. :shock:

Tylko że ponawiając temat nie chciuałem informacji o datach l :wink: lecz o sposobie i miejscu zamontowania gaśnicy (gdzie najlepiej?) i już.

:D Ale co tam od przybytku głowa nie boli :wink:

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...
Guest LEMUR
Skąd Wy macie te wszystkie dane o terminach ważności i konieczności legalizacji gaśnic

Troszke pozno, ale:

 

Pytanie:

Czy gaśnica znajdująca się w samochodzie osobowym uzywanym do celów

prywatnych podlega obowiązku okresowej legalizacji ? W jaki sposób

policjant stwierdzi w przypadku kontroli drogowej sprawność gaśnicy ?

 

Odpowiedz:

Odpowiadając na zapytanie internetowe z dnia 10 sierpnia 2004 r. uprzejmie

informuję, że zgodnie z Rozporządzeniem Ministra Infrastruktury z dnia 31

grudnia 2002 roku w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich

niezbędnego wyposażenia (Dz. U. Nr 32 poz. 262) z dnia 26 lutego 2003 r. -

pojazd samochodowy powinien być wyposażony w gaśnicę. Polskie Normy (np.

PN-92/M/51079) określają zaś ich warunki techniczne. Ponadto producent

dołącza do gaśnicy informacje o jej właściwościach oraz okresach

gwarantowanej sprawności i zasadach przeglądów/konserwacji.

 

Podczas kontroli drogowej policjant może sprawdzić czy pojazd jest

wyposażony w gaśnicę. Zwróci również uwagę na jej metryczkę z potwierdzeniem

przez uprawniony podmiot sprawności środka gaśniczego jak również czy nie

jest zużyta bądź nie posiada np. uszkodzeń dyskwalifikujących jej sprawność.

 

W interesie posiadacza pojazdu jest więc utrzymywanie gaśnicy we właściwym

stanie i to nie tylko ze względu na ewentualną kontrolę przez policjanta,

ale przede wszystkim na własne bezpieczeństwo.

 

Pozdrawiam

NACZELNIK

WYDZIAŁU RUCHU DROGOWEGO

KOMENDY WOJEWÓDZKIEJ POLICJI

w Katowicach

mł. insp. mgr Mariola NOSZCZYK-BĘDKOWSKA

 

__________________________

 

Pytanie:

Czy Policjant, gdy stwierdzi brak nalepki legalizacyjnej, lub, gdy data na

tej nalepce minęła, to czy na takiej podstawie może ukarać kierującego

pojazdem mandatem??

 

Odpowiedz:

W odpowiedzi na Pana zapytanie internetowe z dnia 18.08.2004 r. uprzejmie informuję Pana, że w związku z brakiem ogólnie obowiązujących przepisów prawnych w tej materii funkcjonariusz Policji podczas kontroli drogowej powinien odstąpić od nałożenia mandatu karnego w przypadku, gdy stwierdził, że minął termin ważności gwarancji oznaczony przez producenta na gaśnicy.

Powyższe stanowisko zostało oparte na podstawie wydanej opinii przez Radcę Prawnego KWP w Katowicach.

 

NACZELNIK

WYDZIAŁU RUCHU DROGOWEGO

KOMENDY WOJEWÓDZKIEJ POLICJI

w Katowicach

mł. insp. mgr Mariola NOSZCZYK-BĘDKOWSKA

 

___________________

 

Pytanie:

"Czy policjant może ukarać kierowcę za posiadanie na wyposażeniu pojazdu gaśnicy z przekroczonym terminem ważności określonym przez producenta?

 

Odpowiedz:

Obowiązujące aktualnie przepisy nie dają podstaw prawnych do kontrolowania daty ważności gaśnicy znajdującej się na wyposażeniu pojazdu. Rozporządzenie Ministra Infrastruktury z 31.12.2002 r. w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia (Dz. U. z 2003 r. Nr 32, poz. 262) wymienia w par. 11ust.1 elementy obowiązkowego wyposażenia pojazdu: m.in. pojazd samochodowy wyposaża się: „pkt.14 w gaśnicę umieszczoną w miejscu łatwo dostępnym w razie potrzeby jej użycia; przepisu nie stosuje się do motocykla”. Zgodnie z treścią art. 66 ust.2 ustawy Prawo o ruchu drogowym z 20.06.1997 r. (Dz. U. z 2003 r. Nr 58, poz. 515 – tekst jednolity) urządzenia i wyposażenie pojazdu, w szczególności zapewniające bezpieczeństwo ruchu i ochronę środowiska przed ujemnymi skutkami używania pojazdu, powinny być utrzymane w należytym stanie oraz działać sprawnie i skutecznie. Inny akt prawny, w którym uregulowana jest kwestia kontroli wyposażenia pojazdu w gaśnicę, to Rozporządzenie Ministra Transportu i Gospodarki Morskiej z 7.09.1999 r. w sprawie zakresu i sposobu przeprowadzania badań technicznych pojazdów oraz wzorów dokumentów przy tym stosowanych (Dz. U. z 1999 r. Nr 81, poz. 917). Rozporządzenie to określa wykaz czynności kontrolnych oraz metody i kryteria oceny stanu technicznego pojazdu. Zgodnie z nim badanie gaśnicy samochodowej wykonywane jest poprzez oględziny, a podstawowym kryterium uznania stanu technicznego pojazdu za niezadowalający jest brak gaśnicy (pkt 1.2 załącznika nr 1 do rozporządzenia).

 

Jakkolwiek przepisy nie obligują kierujących do dokonywania okresowej kontroli sprawności gaśnicy znajdującej się na wyposażeniu pojazdu, to wydaje się, że zasadną jest okresowa konserwacja i sprawdzenie gaśnicy, aby w sytuacji, gdy zajdzie potrzeba jej użycia, zadziałała ona sprawnie i skutecznie."

 

zrodlo: forum autokacik.pl

Troszke "stare te ustawy" - jak ktos znalazl cos nowszego niech napisze.

 

 

Niby jasne, ale gwarancja producenta gasnicy jest ograniczona i nie uwzglednia kilku rzeczy, w tym tego ze bedzie sprawna! Tu juz potrzebna jest legalizacja, czyli sprawdzenie przez osoby majace uprwanienia do skasowania nas (okolo10-20zl) i naklejenie stosownej naklejki z pieczatka. Jednak brak naklejki corocznej legalizacji jak mozna przeczytac nie moga byc podstawa do nalozenia mandatu.

Schiza kraj, lecz chyba juz dla wlasnego bezpieczenstwa warto sprawdzic sprawnosc elementow gasnicy zapewniajacej jej TEORETYCZNA sprawnosc.

Link to comment
Share on other sites

Całkowicie zgadzam się z Lemurem. Warto mieć sprawną gaśnicę (lepiej żeby nigdy się nie przydała !!!). Jednak irytowały mnie wymyślone opinie o obowiązku legalizacji gaśnic.

Link to comment
Share on other sites

  • 4 months later...
Guest Addagio

A tak odnośnie miejsca przechowywania, to gaśnica wewnatrz pojazdu nie powinna być sobodnie rzucona na podłogę pod siedzeniem, gdyż w przypadku wypadku narobi pasażerowi więcej szkody w nogach, niż jej zupełny brak w przypadku pożaru :(

Dlatego jak pod siedzeniem nie ma uchwytu, to powinna w bagażniku wylądować.

 

Odnośnie obowiązku "podbijania" gaśnicy. Niby nie ma takiego obowiązku według przepisów prawa ruchu drogowego, ale jeżeli ktoś (fachowcy :))w dokumentach normalizacyjnych określił parametry, to w przypadku upierdliwości policjanta sprawy się nie wygra. Bo gasnica, jak każde inne urządzenie, po okresie podanej sprawności według Polskiej Normy będzie traktowana jak niesprawna, czyli brak gasnicy.

 

Pzdr.

Link to comment
Share on other sites

Guest lukasz_lublin

Kazda gasnica powinna byc nie tylko sprawdzona po 1 lub 2 latach od "nowości" zalezy od zalecen producenta ale powinien byc wymieniony srodek gasniczy oraz skontrolowane cisnienie srodka napedowego w butli. Wszystkie te zalecenia znajduja sie w PN dotyczacych wymagan stawianym gasnicom przenosnym.

 

A co do wielkosci srodka to 1kg(1dm3) srodka gasnczego to nie jest za mało zeby sobie poradzic z pozarem niewielkich rozmiarow(szczegolnie gdy pozar jest w trudno dostempnym miejscu, a takich w samochodzie ne brakuje), ale jes to tak jak 1 kula snipera celujacego do celu z 1000m

Link to comment
Share on other sites

Zalecenie producenta co do wymiany srodka gasniczego to naciaganie klienta - bo co niby ma sie stac suchemu proszkowi zamknietemu w szczelnej metalowej puszce ? Co innego naboj gazowy - moze sie rozszczelnic. Sama ponowna legalizacja gasnicy wyglada tak, ze wazony jest naboj z azotem a rozmontowana puszke trzeba zakryc reka i kilka razy wstrzasnac aby przemieszac proszek. Pozniej calosc jest skrecana i plombowana, ewentualnie jak sa jakies problemy z zaworkiem to stosowne czesci sa wymieniane. Cala akcja trwa jakies 5 minut i mozna ja chyba zrobic w kazdym sklepie z artykulami ppoż.

A co do skutecznosci gasnicy to zgadnijcie ile gazu zawiera 1 kg gasnica ... cale 5 g sprezonego azotu. Co do gaszenia samochodu to rozmawialem ze strazakiem i mowil ze taka psikaweczka to mozna psiknac pod maske jak sie guma z jakiegos weza topi - moze wtedy cos to da - bardziej nadaje sie to np. do wybicia szyby w razie wypadku i zakleszczonych drzwi. Jesli pod maska widac plomienie to nalezy zwiewac gdzie pieprz rosnie a nie szukac gasnice i probowac gasic. Skuteczna zaczyna byc taka 25 kg gasnica proszkowa i to na niewielki pozar a do gaszenia prawdziwego dopiero 100 kg agregat proszkowy.

Link to comment
Share on other sites

Guest Addagio

Dwie uwagi.

Zalecenia producentów i okresowe kontrole, to nie jakies naciąganie klientów. Sam miałem gaśnicę przeterminowana i próbowałem jej użyć - bezskutecznie. Legalizacja to między innymi sprawdzenie przez fachowców że dana gasnica może jeszcze zadziałać ze 100% pewnością.

A skutecznośc gasnicy jest wystarczająca jeżeli chodzi o pojazd osobowy. chyba nie ma kierowcy który nie zorientuje się, że coś mu się pali pod maską. Przecież nikt nie jest bezwładny umysłowo i czując dym (a ten bezsprzecznie towarzyszy płomieniom) nie będzie kontynuował jazdy!!! Gasnice samochodowe nie służa do gaszenia wielkich pożarów, które mogą powstac bez spostrzeżenia osób. W samochodzie ognisko zaplane nie powstanie zbyt duże, jeżeli tylko kierowca nie jest upośledzony umysłowo. Oczywiście inna sytuacja może być w "Maluchu" bo tam silniczek z tyłu i można niezauważyć, zwłaszcza jak kierowca nie ma zwyczaju patrzyć we wsteczne lusterko...

 

A co do tego snajpera. Pewny strzał z odległości 1000 m dla przeciętnego strzelca wyborowego jest nieosiągalny... Jest oczywiście wykonalny, ale pod warunkiem profesjonalnego wyszkolenia (np. GROM) oraz posiadania sprzętu odpowiedniej jakości...

 

Pzdr.

Link to comment
Share on other sites

Guest lukasz_lublin
Zalecenie producenta co do wymiany srodka gasniczego to naciaganie klienta - bo co niby ma sie stac suchemu proszkowi zamknietemu w szczelnej metalowej puszce ? Skuteczna zaczyna byc taka 25 kg gasnica proszkowa.

 

Nestety nie masz racji!

 

1) proszek moze sie zbrylic i ulec granulacji, co podczas wyładowania naboju nie da efektu spulchnienia i nici z wyładowania.

 

2) 25kg proszku + puszka = gasnica PRZEWOŹNA taka za kolkach i z raczka. Wiec mało praktyczna w urzyciu a 100kg to juz agregat gaśniczy.

 

3) IMO to powinna byc 3kg gasnca przenosna(jest ona dopuszczona przez PN-EN-3-1), jest ona optymalna do przewozu w samochodzie poreczna w uzyciu i zapewnia wystarczajaca ilosc srodka do ugaszeniaa POZARU W POCZATKOWEJ fazie !!! Bo nie zapominajmy takie jest przeznaczenie gasnicy PRZENOSNEJ wozonej w samochodach. Jak juz buchaja ognie z maski to pozar jest juz po 1. fazie i musielismy byc slepi zeby nie zuwazyc go wczesniej i odpowiednio zareagowac.

 

Taka jest moja opini:

Do gaszenia takiego rozwinietego pozaru samochodu to szkoda uzywac proszka z 100 kg agregatu!!! Bo i tak go nie uratujemy, jest zasada nie gaszenia zeczy ktorych koszt gasniczy przekroczy uratowane mienie!(a wielu dowodcow zapomina o tym)! I gasza pustostany tonami wody i piany ryzykujac zycie strazaków wprowadzaja ich do srodka budynkow o chwiejnej konstrukcji zdewastowanych i zniszczonych, a potem dzieja sie tragedie! W takim wypadku nalezy jedynie zabezpieczyc teren i pilnowac zeby dalej pozar sie nie rozprzestrzeniał.

Ewentualnie twoj znajomy strazak moze zapianowac cały samochod! zeby sie krocej wypalało.

 

 

Dwie uwagi.

A co do tego snajpera. Pewny strzał z odległości 1000 m dla przeciętnego strzelca wyborowego jest nieosiągalny... Jest oczywiście wykonalny, ale pod warunkiem profesjonalnego wyszkolenia (np. GROM) oraz posiadania sprzętu odpowiedniej jakości...

Pzdr.

 

O to mi chodzilo własnie, troche moze zle to napisałem.

Link to comment
Share on other sites

Guest mikey_one

No cóż, kłócić się nie chcę lecz z własnego doświadczenia i styczności z różnymi podobnymi sytuacjami z racji zawodu wiem, że gaśnice wymagają okresowych przeglądów choćby nawet z tych powodów co w/w. Ale nie o tym... Pożar w autku da się ugasić taką gaśnicą 1 kg i to nawet z powodzeniem... niestety wymaga to odrobiny wiedzy w tym temacie (tu przydałyby się szkolenia). Po pierwsze do gaszeniu pożaru przystępujemy od razu po zauważeniu jego pierwszysch symptomów, po drugie nigdy, przenigdy i pod żadnym pozorem nie otwieramy całkiem maski... zwalniamy tylko zamek i delikatnie unosimy aby tylko dysza gaśnicy weszła pod spód. Po trzecie gaśnicę najpierw trzeba wstrząsnąć, uderzyć raz zdecydowanie w zbijak, znowu wstrząsnąć i dopiero wtedy przystępować do gaszenia. Gasząc przez delikatnie uchyloną maskę, nie trzymając jednak ciągle gaśnicy a tak jakby "krótkimi seriami"...

Jak już wspomniałem, z racji zawodu miałem organizowane takie szkolenia i widziałem pokazowe gaszenia ognia (m.in. gaszenie podpalonych bebechów auta) przez współpracujących z nami strażaków - to naprawdę działa...

Link to comment
Share on other sites

A orientujecie się może, ile (mniej więcej) kosztuje legalizacja gaśnicy? Bo coś mi się zdaje, że mojej się właśnie kończy ważność i coś by trzeba z tym było zrobić, a nie chcę, aby się okazało przy legalizacji, że bardziej się opłaca kupić nową. Przy okazji dziękuję kolegom, że tym wątkiem przypomnieli mi o mojej gaśnicy (oraz przy okazji udzielili wirtualnego szkolenia z używania gaśnicy samochodowej ;) ).

Link to comment
Share on other sites

kosztuje to od 4 - 15zl, z taka rozpietoscia cen sie spotkalem.

Natomiast fakt jest jeden. Co zreszta zostalo powiedziane 1kg gasnicy... bedzie trzeba by pozyczyc od 3-4 innych kierowcow aby moc ugasic :)

Link to comment
Share on other sites

No cóż, kłócić się nie chcę lecz z własnego doświadczenia i styczności z różnymi podobnymi sytuacjami z racji zawodu wiem, że gaśnice wymagają okresowych przeglądów choćby nawet z tych powodów co w/w. Ale nie o tym... Pożar w autku da się ugasić taką gaśnicą 1 kg i to nawet z powodzeniem... niestety wymaga to odrobiny wiedzy w tym temacie (tu przydałyby się szkolenia). Po pierwsze do gaszeniu pożaru przystępujemy od razu po zauważeniu jego pierwszysch symptomów, po drugie nigdy, przenigdy i pod żadnym pozorem nie otwieramy całkiem maski... zwalniamy tylko zamek i delikatnie unosimy aby tylko dysza gaśnicy weszła pod spód. Po trzecie gaśnicę najpierw trzeba wstrząsnąć, uderzyć raz zdecydowanie w zbijak, znowu wstrząsnąć i dopiero wtedy przystępować do gaszenia. Gasząc przez delikatnie uchyloną maskę, nie trzymając jednak ciągle gaśnicy a tak jakby "krótkimi seriami"...

Jak już wspomniałem, z racji zawodu miałem organizowane takie szkolenia i widziałem pokazowe gaszenia ognia (m.in. gaszenie podpalonych bebechów auta) przez współpracujących z nami strażaków - to naprawdę działa...

 

Zgadzam sie. Udalo sie ugasić palącego sie poloneza po tym jak pekł przewód paliwowy. Co najciekawsze samochód odjechał po naprawie o własnych siłach :shock:

 

Szkolenia faktycznie by sie przydały np. w czasie kursu na prawo jazdy.

Link to comment
Share on other sites

Guest Addagio

Szkolenia w czasie prawa jazdy owszem. Nie tylko z posługiwania się gaśnicą, ale i przy okazji udzielania pierwszej pomocy, bo w tym zakresie, to już absolutna lipa...

No ale to poza tematem zdaje się.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...