Jump to content
Części Nissana - iParts.pl

Ręce mi opadły... Znacie jakieś dobre mleczko koloryzujące?


Guest Scyzor
 Share

Recommended Posts

Guest Scyzor

Wiem że nie raz już się żaliłem, że ktoś mi zarysował auto, ale dziś to już przeszło wszelkie granice...

Wreszcie znalazłem chwilę czasu by ochlapać auto i po umyciu moim oczom ukazały się okropne, głębokie, białe rysy na masce, które ktoś ewidentnie zrobił celowo, bo są okrągłe. Wygląda to tak jakby ktoś próbował wytrzeć maskę szmatą naszpikowaną kamieniami...

Mniejsza o przyczynę, bo tego już nie ustalę. Teraz poradźcie mi co z tym zrobić. Wygląda to fatalnie i świeci jak cholera. Wg. mnie maska kwalifikuje się do lakierowania, ale na to po prostu nie mam kasy. Jakie macie na to sposoby? Kredka? Mleczko koloryzujące? A może coś jeszcze innego? Jeśli kredka lub mleczko, to może polecicie mi jakąś konkretną, sprawdzoną markę? Wiem, że tego nie usunę, ale może przynajmniej nie będą takie białe przez co trochę znikną...

Pomóżcie bo jestem wściekły jak cholera... Miał być czysty na święta a wygląda jeszcze gorzej niż jak był brudny...

 

pzd

Link to comment
Share on other sites

KIEDYS USUWALM TO OWĄ kredką , na stacji paliw mozna dostac albo w jakims motoryzacyjnym ,a co do firmy to nieiwem.

:wink: nam tez ktos zrobił ryse na aucie przez długosc klapy

Link to comment
Share on other sites

Mi też ktoś "miły" zafundował głęboka rusę na drzwiach kierowcy. Prawdopodobnie od gwoździa. Jak narazie walcze z tym za pomocą kredki koloryzującej. Ale malowanie drzwi chyba mnie nie opóści.

Link to comment
Share on other sites

Guest Toshiro

Ni spoko jest na to rada delikatna zaprawka lakierem a później polerka Autka i ślad minimalny a i autko nie malowane koszt usługi ok 120 pln

Tak zrobiłem w starym autku i ryse ciężko było wypatrzeć.

To skandal żeby ktos nasze autka rysował zazdrość czy zwykła nienawiść.

Jak dla mnie to HAMSTWO :twisted:

Link to comment
Share on other sites

znam przypadek takiego kolesia na pewnym osiedlu dostawał szjby jak auto wiechało wiecej niz na ddrugą płytkę od chodnika ,(wychodził na spacerek z pieskiem uzbrojony w gwoźdź i rysował autka te ktore mu sieniepodobały jak stoją) co z nim mieszkancy zrobili to niewiem ,ale są tacy ludzie:P :wink:

Link to comment
Share on other sites

Guest Scyzor
Ni spoko jest na to rada delikatna zaprawka lakierem a później polerka Autka i ślad minimalny a i autko nie malowane koszt usługi ok 120 pln

 

Pewnie w stolicy? A zwykły lakiernik to robił, czy jakiś spec?

 

Kurde powiedzcie czy w przypadku białych rys na czerwonym lakierze lepiej skupić się na ich zabarwieniu na czerwono ( np. jakimś woskiem koloryzującym - choć wątpię czy będzie to skuteczne ) czy na próbie ich zniwelowania ( i walczyć jakąś pastą lekko ścierną pokroju Tempo ) ? Bo już mnie zmieszali Ci wszyscy "specjaliści" w sklepach...

 

pzd

Link to comment
Share on other sites

Siema.

Kiedyś mój sąsiad miał Golfa, którego ktoś mu porysował aż do podkładu. Rysy nie były zbyt szerokie, tak jakby od cyrkla. Facet dobrał w sklepie trochę lakieru, wprowadził w rysy i w poprzek ich przeciągnął szmatą. Efekt był naprawdę dobry, tzn. ślad oczywiście pozostał, ale nie rzucało się to tak w oczy! Myślę że kredką by tego tak ładnie nie zrobił. Dodam, że facet jest kompletnym amatorem.

Powodzenia

Link to comment
Share on other sites

Guest Dżodżo

Kredka nic nie da.Sam kiedys taka kupilem w supermarkecie i doslownie po 1 myciu znowu byla rysa.Najlepiej to na zaostrzonej zapalce wprowadzic w ryse kolor naszego samochodziku, przetrzec szmatka delikatnie, zeby nie pobrudzic okolic wokol rysy, a pozniej wypolerowac to pasta lekkoscierna.Mysle ze taki zabiego dosc dobrze zatuszuje ryse i przynajmniej nie bedzie sie ona rzucac w oczy.

 

 

POZDRAWIAM.....

Link to comment
Share on other sites

Guest Scyzor

Dzięki za wszelkie rady. Właśnie wracam z parkingu, gdzie po wielu specyfikach postanowiłem dać szansę paście Tempo. I efekt wreszcie mnie zadowolił ( o ile można tak wogóle powiedzieć :? ). Rysy zmieniły kolor na czerwony i z dwóch kroków od auta, jeśli nie patrzymy pod światło nie widać ich. Oczywiście, jak się przyjrzeć to stają się widoczne, ale i tak jest ok ;) Pies drapał wszelkie kredki i mleczka koloryzujące. Najlepiej jest zrobić jak mówicie. Dokupić lakieru i delikatnie małym pędzelkiem z wiewiórki ( tak robiłem w Almerce ) albo właśnie "przegonić" go szmatą. No ale pasta K2 Tempo za 8 zł to chyba najtańsze rozwiązanie doraźne.

 

Zobaczymy co będzie za godzinę stania na słońcu albo po pierwszym deszczu...

 

pzd

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...