Jump to content
Części Nissana - iParts.pl

akumulator czy cos innego?


misiekgig

Recommended Posts

witam, ostatnio spotkala mnie nie mila niespodzianka(znowu) ze strony nissana almery n16 1,5 +lpg.

 

ale zanim opisze co sie dzieje wymienie wszystkie istotne (wedlug mnie) czynniki:

rok temu na forum podjalem temat o blokadzie ze strony immo, spotkalem sie z odpowiedzia ze akumulator jest przyczyna, zatem 14 czerwca 08 kupilem nowy akumulator varta silver 52ah. Wybralem akurat ten aku poniewaz zalezalo mi na akumulatorze ktory bedzie dzialac nawet gdy dlugo postoi. Doradzono mi wlasnie ten i tak schudlem o 400zl.

 

Efekt byl dobry bo do czerwca tego roku nic sie nie dzialo i samochod odpalal od strzala.

jednak teraz spotkala mnie nie mila rzecz, wsiadam do samochodu chce odpalic i rozrusznik chyba z poł raza tylko zakreci przeskakuje zamek centralny w tylnej klapie i cisza. poczatkowo pomyslalem ze to immo ale znajomy powiedzial ze akumulator, nie chcialo mi sie wierzyc ale w akcie desperacji podlaczylismy jego akumulator z poloneza i od strzala odpalil, wiec moj dalem na prostownik podladowal sie i wszystko gralo, postal z 3 -4 dni sytuacja sie powtorzyla wiec pojechalem do elektro-mechanika posprawdzal wszystko (ladowanie alternator kable pobor napiecia przy wylaczonym samochodzie i zamknietym etc.) wszystko bylo idealnie wiec wzialem gwarancje i pojechalem z nia serwisowac akumulator. Panowie po dlugich namowach przyjeli (zrobili te same badanie co elektormechanik, sprawdzili napiecie na akumulatorze i wedlug nich nie bylo podstaw do serwisowania, jednak cos im nie pasowalo ostatecznie < nie wiem co bo sie nie podzielili ta wiadomoscia> i zostal u nich).

dostalem akumulator zapasowy 40ah przejechalem na nim 500km i postawilem go na 3 dni odpalil bez problemu, nastepnie pojechalem odebrac moj panowie powiedzieli ze go sprawdzali itd podlaczali do obciazenia i wszytsko gra. wzialem go wiec pojezdzilem kilka dni postawilem na 3 i znowu padl.

 

moje pytanie czy to na pewno jest akumulator ? zwrocono mi uwage ze moze to byc samowlaczanie sie alarmu (nie mam syreny bo sie zepsula :) ) i on moze wyladowywac aku, ale powiedziano mi ze to padly plyty wewnatrz akumulatora i nie trzymaja pojemnosci

dodam ze samochod byl bardzo malo jezdzony i przed tym wszystkim na bardzo krotkich odcinkach, od kupna akumulatora w czerwcu 08 przejechane mial ok 5,5 tys km

dziwne jest rowniez ze nie kreci rozrusznik :/ tylko tak jakby zaczynal i pstryka z tylu klapa i koniec

ale znowu wystarczy podladowac i odpala od razu,

dodam rowniez ze probowalem odpalic go na kablach i bylo to samo tylko prostownik ratuje

 

prosze o pomoc i przepraszam za tak dlugi wywód ale chcialem ujac wszystki fakty

pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

Guest sir_Paq

Sam odpowiedziałeś sobie na pytanie - jak nie udało ci się odpalić na kablach to raczej nie jest to wina akumulatora.

Link to comment
Share on other sites

jednak akumulator spod prostownika nie robi problemow lub z innego samochodu

Link to comment
Share on other sites

Sam odpowiedziałeś sobie na pytanie - jak nie udało ci się odpalić na kablach to raczej nie jest to wina akumulatora.

Zalezy czy misiekgig, poprawnie odpalal na kablach - tj. podlaczyc kable, poczekac troche i w aucie w ktorym silnik chodzi wejsc conajmniej na 2,5-3 tys obrotow i wtedy dopiero sprobowac odpalic. Ja bym jeszcze sprobowal odlaczyc alarm i wtedy potestowac aku.

Link to comment
Share on other sites

dokladnie tak jak napisalulisses, nie zrobilem tak podlaczylem i od razu probowalem poniewaz zlapalem taxi i gosciowi sie spieszylo :/

 

a co do alarmu odlaczylbym go ale nie wiem gdzie i jak wiec dopiero jak pojade do jakiegos warsztatu bede mogl to zrobic

Link to comment
Share on other sites

Sam odpowiedziałeś sobie na pytanie - jak nie udało ci się odpalić na kablach to raczej nie jest to wina akumulatora.

 

moze miales za cienkie kable, kiedys wymianialem akumulator w mojej almerze 2.2 di i kable ktore mialem daly rade tylko podtrzymac napiecie, o odpaleniu mozna bylo zapomniec.

Link to comment
Share on other sites

jak jest bardzo wyczerpany aku to po kablach ma prawo nie odpalic, powierzchnia styku kabli zapłonowych (jak i jakośc kupowanych dzisiaj w marketach kabli) jest mała - więc nie ma szans na przeniesienie dużego prądu.

 

jeśli na innym aku jest ok i po 3 dniach nie masz problemu to aku umarł niestety - jeśli nie dałeś rady serwisowac w danym punkcie - w przypadku produktów varty możesz go oddac do dowolnego serwisu autoryzowanego przez vartę - jedź gdzie indziej.

 

Sam się nie dawno bujałem z identycznym problemem - 5 dni i aku leży, ładowanie jest, a aku pusty. Po naładowaniu 5 dni jazdy i znowu to samo.

 

U mnie winą był alternator - wlasciwie jego regulator, który w jakichś warunkach przestawał ładowac jak należy.

 

Aku oczywiscie poszedł na na wymianę. BTW: Za silvera varty 52 (bo taki sam mam) w IC po zniżkach płaciłem 260zł, zanim będziesz kupował gdzies w detalu w sklepie - popytaj ludzi ze swojego miasta na forum , czy nie mają gdzieś zniżek - szkoda kasy.

Link to comment
Share on other sites

aku oddany do varty dostalem zapasowy na 2 tyg sprawdze czy sie rozladuje

alternator niby byl sprawdany ze laduje ale mozliwe ze np nie laduje w trakcie jazdy tak jak trzeba jak mozna to spr ?

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

×
×
  • Create New...