Jump to content
Części Nissana - iParts.pl

[P12/WP12] Falujące obroty/check engine


Bumcyk

Recommended Posts

Witam.

Wpisałem nowy temat bo nie znalazłem na forum podobnego przypadku.

Za długo cieszyłem się bezawaryjnością mojej Primery i stało się.

Po postoju 2 dniowym jadąc dziś do pracy samochód zaczął lekko szarpać po uruchomieniu.

Po przejechaniu kilku km zaświeciła się kontrolka check engine i komunikat na ekranie.

Jeżdzę na gazie i na benzynie.Na benzynie obroty biegu jałowego falują w granicach 800-500 i silnik pracuje nierówno.

Po przełączeniu na gaz jest troszkę lepiej ale też nie tak jak być powinno.

Wchodzi na wyższe obroty rzędu 1000 i schodzi do około 800,ale też pracuje nierówno ,jednak lepiej niż na benzynie.

Mam prośbę o wszelkie porady.

Gdzie mam szukać przyczyny?

Samochód ma przejechane 120tys km.

Wymieniłem kilka dni temu filtr powietrza.Świece wymienione przed zimą.Od tego czasu przejechałem około 4-5tys km.

Czy koniecznie muszę pojechać "na komputer",żeby usunąć check engine ,czy może da radę jakoś zdiagnozować bez tego?

Wiem że przyczyn może być wiele, ale podstawowe chciałbym usunąć w miarę swoich możliwości.

Czy odłączenie aku na kilka godzin coś pomoże.

Zna ktoś dobry warsztat w Gdańsku gdzie można pojechać"na komputer"?

Z góry dziękuję za wszystkie porady.

 

Zapomniałem o ważnym : silnik 1,8 benzyna

Link to comment
Share on other sites

Guest Erbol

Nie żebym mówił że każda usterka wymaga czyszczenia przepustnicy ale w tym wypadku może to być pomocne oczywiście potem należało by ją ustawić. Co do kontrolki jak elektryk ustawi przepustnicę to skasuje i błąd.

Link to comment
Share on other sites

Nie żebym mówił że każda usterka wymaga czyszczenia przepustnicy ale w tym wypadku może to być pomocne oczywiście potem należało by ją ustawić. Co do kontrolki jak elektryk ustawi przepustnicę to skasuje i błąd.

 

Brednia z ustawianiem przepustnicy po czyszczeniu.

Ja czyściłem 2 tyg. temu i bez ustawiania się obeszło. Wolne obroty mam na poziomie 750, a spalanie 7,9l/100km.

Tylko wszystko zależy od techniki czyszczenia, siły stosowanej przy odginaniu przepustnicy. Jeśli robi się na siłę i gwałt oraz leje litrami benzynę ekstrakcyjną, to żadna część nie wytrzyma. Jeżeli robi się z wyczuciem i rozsądkiem potem jest super.

 

Jak coś poszukaj trochę wstecz znajdziesz mój opis czyszczenia.

 

Choć mój problem był przy włączaniu zapłonu. Niskie obroty bez dodania gazu się nie utrzymywały, a żaden komunikat nie był wystawiony o błędzie.

Link to comment
Share on other sites

Brednia z ustawianiem przepustnicy po czyszczeniu.

Ja czyściłem 2 tyg. temu i bez ustawiania się obeszło. Wolne obroty mam na poziomie 750, a spalanie 7,9l/100km.

Tylko wszystko zależy od techniki czyszczenia, siły stosowanej przy odginaniu przepustnicy. Jeśli robi się na siłę i gwałt oraz leje litrami benzynę ekstrakcyjną, to żadna część nie wytrzyma. Jeżeli robi się z wyczuciem i rozsądkiem potem jest super.

 

Jak coś poszukaj trochę wstecz znajdziesz mój opis czyszczenia.

 

Choć mój problem był przy włączaniu zapłonu. Niskie obroty bez dodania gazu się nie utrzymywały, a żaden komunikat nie był wystawiony o błędzie.

 

Kilka razy odpalałem samochód i check engine ciągle się świecił.

Dojechałem do domu około 10km i po zgaszeniu i odpaleniu przestał świecić.

Umówiony już byłem na diagnostykę więc pojechałem i skasowali mi błędy.

Za bogata mieszanka i coś z zapłonem,że przyspieszony czy jakoś tak.

Po skasowaniu błędów jest trochę lepiej ale jestem jeszcze umówiony na czwartek i zobaczymy czy błędy znów wyskoczą.

Póki co check engine się nie świeci i samochód jeździ.

Poszukam twojego opisu z przepustnicą i spróbuję sam wyczyścić, choć pewnie ze strachu komuś to zlecę.

Poza tym bardzo się zdziwiłem że za skasowanie błędów nie wzięli ode mnie ani złotówki.

Gdyby ktoś chciał mam namiar na dobry warsztat w Gdyni gdzie zakładali mi instalację gazową.

 

No i po usterce.

Postanowiłem sie podzielić bo może komuś sie przyda.

Okazało się ,że usterka była wręcz śmieszna.

Samochód łapał lewe powietrze.

Jakieś myszy przegryzły wężyk podciśnieniowy.

Błędy skasowane,auto śmiga już dobrze.Już myślałem ,że sie łańcuch rozciągnął a tu taka pierdółka się okazała.

Link to comment
Share on other sites

Archived

This topic is now archived and is closed to further replies.

×
×
  • Create New...