Gość aaron22 Opublikowano 16 Lutego 2012 Udostępnij Opublikowano 16 Lutego 2012 Przeszukałęm forum i nie znalazłem identycznego problemu. Jeśli był już taki wątek - przepraszam. X-Trail, 2,2 dci 2002 Chodzi o to, że jak dobrego (czytaj drogiego) paliwa bym nie wlał, jak bardzo "zimowego" i jakiego uszlachetniacza bym nie dolał, to i tak ropa mi zamarza. Kiedy jest poniżej -7 stopni, to mam pewność, że owszem odpalę, ale po przejechaniu jakiś 2-5 km auto się zacznie dławić, trochę tak pozdycha, aż padnie. Daję radę jakoś żabimi skokami wrócić pod dom, lub dojechać do mechanika, który i tak rozkłada tylko ręce. Bierze auto na noc do ogrzewanego warsztatu i rano jest "jak nowe", ale do czasu oczywiście. Kiedy jest cieplej niż te -7 stopni, to nie mam najmniejszych problemów. X-Trail jeździ bez zarzutu. Z odpalaniem też mam problemy, ale dopiero tak od -15 w dół. A akumulator nowy! Czytałem na forum, żeby dokręcić rurki od wtrysków na listwie paliwa (jutro przetestuję). Tymczasem moze ktoś ma jakiś pomysł - co z moim Xiem jest nie tak, że zawsze zamarza w nim nawet zimowa i "ulepszona" ropa... Będę wielce zobowiązany. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
krzysiek1958 Opublikowano 16 Lutego 2012 Udostępnij Opublikowano 16 Lutego 2012 Uszlachetniacza sie nalewa tuz przed tankowaniem . jesli nalewasz jak chyci to nie pomoze. Kochana przez nas parafina Jak nastepnym razem CI zamarznie to wez wstaw autko do cieplego garazu i po nocy nalej uszlachetniacza. CO do dobrego paliwa to kolega nalal verwy i przy -15 lod w przewodach. . Pisza tez zeby nalac benzyny w ilosci 6-8% na 100% ropy.(5 l benzyny na 60 l ropy) . Nie lej wiecej benzyny. Ale moze juz nie bedzie takich mrozow . Ja bym tez wymienil filtr paliwa moze byc zawalony Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość aaron22 Opublikowano 16 Lutego 2012 Udostępnij Opublikowano 16 Lutego 2012 Dzięki Filtr wymieniłem, nie pomogło. Uzdatniacz wlewam przed tankowaniem Dolewam tez benzyny (akt rozpaczy) tak mniej więcej 2,5 litra na zbiornik wszystko na nic podejrzewam, że przymarza w filtrze, nawet jak jest nowy dziwię się tylko, ze inni nie mają podobnych problemów :-( Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Mark_75 Opublikowano 16 Lutego 2012 Udostępnij Opublikowano 16 Lutego 2012 Dzięki Filtr wymieniłem, nie pomogło. Uzdatniacz wlewam przed tankowaniem Dolewam tez benzyny (akt rozpaczy) tak mniej więcej 2,5 litra na zbiornik wszystko na nic podejrzewam, że przymarza w filtrze, nawet jak jest nowy dziwię się tylko, ze inni nie mają podobnych problemów :-( Ja jeździłem w -18 około i działał... a potem było -15 i po przejechaniu około 30 km się zaczął krztusić. Paliwa dostępne na polskich stacjach mają niestabilna jakość... Poza tym X-Trail chyba nie ma najlepiej rozwiązanego grzania filtra - u mnie powrót recyrkulującego paliwa jest zimny, a tak być na pewno nie powinno. W Twoim wypadku, jeśli zmieniłeś filtr i nie pomogło, to może jednak nie rozpuściła Ci się parafina znajdująca się w baku? Może za krótko stał w garażu? Może garaż był za zimny? Może jakimś cudem oblepił Ci się zawór SCV albo pompa paliwowa i ciśnienie a co za tym idzie przepływ paliwa są za niskie? A może po prostu SCV się rozregulował lub padła elektronika... Może spróbuj spuścić zawartość baku, żeby zobaczyć co tam pływa? Może na dnie zbiornika ostała się jakaś breja, która przy większych mrozach zaczyna krzepnąć i zatyka filtr? Przyczyn może być wiele... Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość aaron22 Opublikowano 16 Lutego 2012 Udostępnij Opublikowano 16 Lutego 2012 Fakt, dużo tego... :-( ręce opadają główne przyczyny pewnie są dwie - jakość paliwa i źle rozwiązane grzanie filtra od trzech lat to samo. kiedy zima zaskakuje drogowców, mnie zaskakuje zamarzający samochód a na każde kolejne mrozy jestem niby lepiej przygotowany - lepszy uzdatniacz niż poprzednio, więcej benzyny do baku, paliwo niby lepsze, etc. etc. i za każdym razem klops no nic, tej zimy już może nie będzie wielkich mrozów, a przed kolejną... sprzedać (?) szkoda, bo cholernie lubię to auto - kiedy jest na plusie Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość mirekg9 Opublikowano 16 Lutego 2012 Udostępnij Opublikowano 16 Lutego 2012 Kolego, ja mam ten sam silnik co i Ty lecz takich problemów nie miałem i nie mam filtra podgrzewanego. Cała zima bez problemów. Gdzieś na którymś forum, ktoś pisał /bo też nic mu nie pomagało/ że spuścił 3/4 zbiornika ropy i miał pełno kryształków lodu. Przypuszczam, że samochód masz od niedawna i nie wiadomo jakie paliwo lał poprzednik. Ja na Twoim miejscu - postawił bym samochód w ciepłym garażu, dostał bym się do zbiornika i zlał paliwo /zobaczysz ile będzie syfu jak się ustoi, ktoś gdy zlał z filtra 0,5 l ropy w słoik, to rano było 0,50ml wody/. Następnie wymienił filtr paliwa na nowy, kupił lepsze paliwo i dodał uszlachetniacza. Ja osobiście stosuję STP. Sprawdzenie świec też by było wskazane. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość aaron22 Opublikowano 17 Lutego 2012 Udostępnij Opublikowano 17 Lutego 2012 Mam to auto od 4 lat. Więc wiem co leję do baku. A tankuję w zasadzie tylko na Statoilu pod domem. Chyba, że w trasie, ale wtedy też wybieram "lepsze stacje". Świece sprawdziłem. No nic, pozostaje zlanie całości paliwa, kolejna wymiana filtra (?) i... poczekanie do następnej zimy na mrozy ;-) dzięki a co sądzicie o "uszlachetnianiu" ropy przez dolewanie Mixola do dwusuwów? Ktoś tu na forum bardzo polecał takie rozwiązanie. Setka na pełny zbiornik. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Mark_75 Opublikowano 18 Lutego 2012 Udostępnij Opublikowano 18 Lutego 2012 Mam to auto od 4 lat. Więc wiem co leję do baku. A tankuję w zasadzie tylko na Statoilu pod domem. Chyba, że w trasie, ale wtedy też wybieram "lepsze stacje". Świece sprawdziłem. No nic, pozostaje zlanie całości paliwa, kolejna wymiana filtra (?) i... poczekanie do następnej zimy na mrozy ;-) dzięki a co sądzicie o "uszlachetnianiu" ropy przez dolewanie Mixola do dwusuwów? Ktoś tu na forum bardzo polecał takie rozwiązanie. Setka na pełny zbiornik. Mixolem bym się nie przejmował, to jest patent kierowców lejących olej opałowy do baku, aby zwiększyć jego właści smarne. Większość ludzi leje ON, ewentualnie ON + depresator lub ON + ok 5% benzyny i nie mają problemów. Co do paliwa - wystarczy jedno kiepskie tankowanie, gdzie na stacji pociągnęło się coś z dna zbiornika i masz syf w baku. Ja bym zaczął od spuszczenia jego zawartości a potem w miarę możliwości postarałbym się sprawdzić drożność przewodów paliwowych. Może gdzieś jest jakieś uszkodzenie? Może przewód ma jakieś przewężenie (coś się przytkało, załamało lub zagniotło?)? To by tłumaczyło, czemu auto zwykle działa dobrze, a gdy pojawia się kłopot z parafiną i lodem to paliwo przestaje docierać do silnika. W normalnych warunkach może przepływ jest mniejszy niż powinien, ale nie na tyle mały, by paliwa silnikowi zabrakło... ale gdy pojawiają się dodatkowe zanieczyszczenia, a lepkość ON zwiększa się wraz ze spadkiem temperatury to jego przepływ będzie już zbyt mały. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość mirekg9 Opublikowano 18 Lutego 2012 Udostępnij Opublikowano 18 Lutego 2012 Możesz poczytać jeszcze tutaj http://forum.nissanklub.pl/index.php/topic/61150-n16-22-di-spadek-obrotow-lekkie-dlawienie-zapala-sie-kontrolka-silnika-przy-dodawaniu-gazu-wchodzeniu-na-obroty/page__st__200 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
witek01 Opublikowano 19 Lutego 2012 Udostępnij Opublikowano 19 Lutego 2012 Dobrze podpowiada Mark75, objaw brak paliwa, wystarczy proste doświadczenie , zdejmij przewód paliwa zasilający filtr paliwa i założ na niego kawałek przewodu przezroczystego , i ten przezroczysty załóż na filtr paliwa , i w mróz po uruchomieniu będzie widac czy idzie paliwo do filtra czy nie , jeśli nie to trzeba szukać przyczyny w zbiorniku lub na przewodzie zbiornik - filtr. Lub inny "patent" : podać paliwo z kanistra - kanister np. 20 l - włożyć przewód do kanistra i drugi koniec na filtr , odpowietrzyć , po uruchomieniu i rozgrzaniu , podwyższyć obroty i niech pochodzi z 15 min. jak dobrze to szukaj przyczyny w zbiorniku / przwodzie, jak zgaśnie to problem leży pewnie gdzieś w pompie. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
krzysiekp Opublikowano 19 Lutego 2012 Udostępnij Opublikowano 19 Lutego 2012 Przeszukałęm forum i nie znalazłem identycznego problemu. Jeśli był już taki wątek - przepraszam. X-Trail, 2,2 dci 2002 Chodzi o to, że jak dobrego (czytaj drogiego) paliwa bym nie wlał, jak bardzo "zimowego" i jakiego uszlachetniacza bym nie dolał, to i tak ropa mi zamarza. Kiedy jest poniżej -7 stopni, to mam pewność, że owszem odpalę, ale po przejechaniu jakiś 2-5 km auto się zacznie dławić, trochę tak pozdycha, aż padnie. Daję radę jakoś żabimi skokami wrócić pod dom, lub dojechać do mechanika, który i tak rozkłada tylko ręce. Bierze auto na noc do ogrzewanego warsztatu i rano jest "jak nowe", ale do czasu oczywiście. Kiedy jest cieplej niż te -7 stopni, to nie mam najmniejszych problemów. X-Trail jeździ bez zarzutu. Z odpalaniem też mam problemy, ale dopiero tak od -15 w dół. A akumulator nowy! Czytałem na forum, żeby dokręcić rurki od wtrysków na listwie paliwa (jutro przetestuję). Tymczasem moze ktoś ma jakiś pomysł - co z moim Xiem jest nie tak, że zawsze zamarza w nim nawet zimowa i "ulepszona" ropa... Będę wielce zobowiązany. eeee tak fajnego samochodu szkoda sprzedać. Ja też sobie obiecałem w tym roku sprzedać z powodu problemów z zasilaniem o których w jednym z postów już dyskutowaliśmy na tym forum. U mnie po podgrzaniu samego filtra elektryczną farelką przez 15 minut pozwalało na normalną eksploatacje pojazdu przez cały dzień mimo temperatur poniżej -15. Bez tego po porannym zapaleniu auto się dusiło ciężko było silnik wkręcić powyżej 2 tyś obrotów. Więc o jeździe można zapomnieć. Problem ustąpił po wzrośnięciu temp do ok. -8 stopni. Aby z tym się uporać a nie zmieniać samochodu znalazłem przepływowy podgrzewacz paliwa jak na zdjęciu. Koszt to ok. 200 zł. Jesienią mam zamiar to zakupić i założyć. W pogotowiu będę w tym roku trzymał garaż, bo teraz jest pełen rupieci i samochód nie wejdzie. Poza tym u nas problem jest taki że mamy założony jako bagażnik box i uchwyty na narty, a z nimi samochód do garażu nie wjedzie ze względu na wysokość podnoszonej bramy. Pozdrawiam Krzysiek Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość mirekg9 Opublikowano 20 Lutego 2012 Udostępnij Opublikowano 20 Lutego 2012 Podobno ten podgrzewacz zdaje lepszy egzamin niż mata. Mata ma moc 30W a podgrzewacz 140W. Ale i tak trzeba pamiętać, że w nocy nic paliwa w filtrze nie podgrzeje, więc nie wiadomo czy znów odpali, jeśli przymarznie w filtrze lub zbierze się parafina. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
krzysiekp Opublikowano 20 Lutego 2012 Udostępnij Opublikowano 20 Lutego 2012 Podobno ten podgrzewacz zdaje lepszy egzamin niż mata. Mata ma moc 30W a podgrzewacz 140W. Ale i tak trzeba pamiętać, że w nocy nic paliwa w filtrze nie podgrzeje, więc nie wiadomo czy znów odpali, jeśli przymarznie w filtrze lub zbierze się parafina. Zawsze można dać jedno i drugie... Ewentualnie gdzieś czytałem o możliwości włożenia obudowy filtra z Terrano, ale trzeba by to sprawdzić pozdrawiam Krzysiek Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.