Skocz do zawartości
brera

[J11] Silnik 1.2 DIG-T opinie, serwis, uwagi

Rekomendowane odpowiedzi

brera

Cześć koledzy,

Przymierzam się do zakupu QQ właśnie z tym silnikiem. Jakie są Wasze opinie na jego temat? Jaki przebieg zdążyliście już wykręcić? Czy wystąpiły jakieś niepokojące objawy jego pracy? Jakie są koszty przeglądów (bez wykupowania pakietu przeglądów)? Pytam, bo to nowa konstrukcja i jak każda na początku może mieć choroby wieku dziecięcego. Poza tym to produkcja Renault...

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

JACKO29

Ręce opadają...

Brera...witaj,ale jest taki temat gdzie pasowałoby się przywitać.

http://forum.nissanklub.pl/index.php/topic/45662-ilu-mamy-u%C5%BCytkownik%C3%B3w-qq-na-forum-przywitaj-si%C4%99/

A póxniej poczytać tematy o nowym J11 i 1.2 DiG-t jest tego dużo.

Po za tym ,że silnik Made in Renault to be?! mam wrażenie że w tej chwili po naszych drogach jeździ więcej samochodów z c**ą na masce niż wieśwagenów i jakoś nie słychać o awariach ,akcjach serwisowych.A niestety o niemieckich już było głośno.

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
ftw

100% racji JACKO... mamy w domu Citroena 1.4 HDI, Renault Clio 1.4 benzyna, a teraz QQ 1.2 DIG-T - z żadnym nie ma i nie było problemów (mimo, że w sumie to wszystko francuzy poniekąd). A np VW, AUDI itp, brat akurat ma i tu problem z turbiną bo cieknie, tam zawieszenie.... początkowo sceptycznie podchodziłem do francuskich samochodów, ale przekonałem się, że jedyne czym różnią się od większości innych to o niebo lepszy komfort podróżowania :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
silva

100% racji JACKO... mamy w domu Citroena 1.4 HDI, Renault Clio 1.4 benzyna, a teraz QQ 1.2 DIG-T - z żadnym nie ma i nie było problemów (mimo, że w sumie to wszystko francuzy poniekąd). A np VW, AUDI itp, brat

akurat ma i tu problem z turbiną bo cieknie, tam zawieszenie.... początkowo sceptycznie podchodziłem do francuskich samochodów, ale przekonałem się, żejedyne czym różnią się od większości innych to o niebo lepszy komfort podróżowania :)

to prawda posiadalem kiedys lagune 1.9 dci na temat ktorej krazyly legendy ze najlepiej prezentuje sie na lawecie. A mnie nie zawiodla ani razu i ten komfory podrozowania w przeciwienstwie do jazdy jak taczka paskiem na pompo wtryskach ktore chodza jak traktor.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
JACKO29

Jak już tak mówimy to dodam od siebie,jeździłem w lato przez dwa tygodnie Passatem z 1.4 benzyna w turbinie.

samochód nowy po 4000 przebiegu,ale kultura pracy silnika pozostawiała wiele do życzenia,głośny,klekoczący i mający spory apetyt w jeździe miejskiej,poza tym nie miał zbyt dużej chęci na bujanie się z niskich obrotów.Moze to była kwestia przyzwyczajenia,ale w porównaniu do 1.2 Qqia ...nie ma co porównywać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
gregson

Jak juz o francuzach... Ja mam Renault Thalia- od nowosci- ma juz 10 lat. Ale moge powiedziec ze, mimo uplywu czasu nic sie w nie popsulo. Jedyne co musialem naprawic przez te 10 lat to silowniki w drzwiach odpowiaddajace za ich blokowanie przy ruszeniu i ostatnio widze ze szwankuje mi blokowanie bagaznika. I to wszystko.

A samochodu wcale nie osczedzam. Spokojnie jezdze nim na wakacje po calej europie, przedkosc przelotowa na autostradzie to 140 wiec to zwykle ja wyprzedam innych mimo malego silniczka.

Ale samochod od nowosci co ma miec wymienione albo uzupelnione typu filtry, oleje itp to ma zrobione i tu akurat nie ide po kosztach tylko biore to co jest dobre.

I mysle ze samochod jesli sie o niego dba to nam to odplaca. Ale jesli chodzi o dbanie to bez przesady bo boki ma cale poobijane i porysowane- widze ze parkujac na parkingu nikt nie patrzy jak otwiera dzwi i nie zwraca uwagi na stojace obok samochody-  stan mojego jest tego najlepszym przykladem.

Wiec jak ktos pisze czy mowi o tych francuzach ze sa takie i owakie, jakie to awaryjne itd. Ja zaczynam sie smiac, bo dalbym wiele aby moj nowy samochod byl rownie "awaryjny" jak ten francuz ktorego mam obecnie...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Varicella

He he........ Od 2005 kupuję tylko francuzy..... Nauczył mnie tego Opel Vectra B zakupiony w 2001... 4 lata męczyłem się z nim, zaprzyjaźniłem się nawet z kilkoma machanikami z serwisu :-). Serwis (F) znam tylko z obowiązkowych przegladów (pomijając lagunę II gdzie w zimówkach nie miałem czujników ciśnienia a w letnich tak, a tam sterownik głupiał i serwis to ustawiał... 2 razy do roku).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
brera

Ręce opadają...

Brera...witaj,ale jest taki temat gdzie pasowałoby się przywitać.

http://forum.nissanklub.pl/index.php/topic/45662-ilu-mamy-u%C5%BCytkownik%C3%B3w-qq-na-forum-przywitaj-si%C4%99/

A póxniej poczytać tematy o nowym J11 i 1.2 DiG-t jest tego dużo.

Po za tym ,że silnik Made in Renault to be?! mam wrażenie że w tej chwili po naszych drogach jeździ więcej samochodów z c**ą na masce niż wieśwagenów i jakoś nie słychać o awariach ,akcjach serwisowych.A niestety o niemieckich już było głośno.

Hej,

Tematy wcześniejsze już poczytałem, ale nie było zbytnio informacji jakie przebiegi macie już powykręcane. Dopiero po jakimś czasie / przebiegu można coś powiedzieć o silniku, a nie od razu po zakupie. Po zakupie jest z reguły podekscytowanie, które może gasnąć w miarę pokonywania kilometrów...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
JACKO29

A o silniku Renault 1.2 TCE czytałeś?

ten silnik to jest bez mała ta sama jednostka co w Qqłce,a śmiga w renówka już dawno i nie ma z nim kłopotów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Parassite

Co prawda zrobiłem dopiero 1200km. Co do awaryjności się nie wypowiem :-) Moja trasa to jak na razie 100% miasto. Dynamika: po takim silniku w takim aucie nie można spodziewać się cudów. Jak nie potrzeba zrywać asfaltu na każdym skrzyżowaniu to silnik ogarnia temat znaczy ma dosyć dynamiczne przyspieszenie które na miasto jest wystarczające. Spalanie obecnie komputer pokazuje mi 8,8 l/100 spodziewalem się większego spalania wiec jest ok. Nadmieniam, ze nauczyłem się jazdy emeryckiej może dlatego takie spalanie. Miałem z tym problem bo w poprzednim aucie krecilem obroty do 5000, a tutaj zmiany jak sobie autko życzy czyli tak średnio przy 2000.

Podsumowując chcesz dynamicznej jazdy odpusc, chcesz powozić polecam. :-) to całkiem przyjemne

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
JACKO29

Ale i 1.2 ładnie sie kręci,wystarczy olać to co pokazuje wyświetlacz i kręcic wyżej a frajda z jazdy jest większa.

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
gregson

Co prawda zrobiłem dopiero 1200km. Co do awaryjności się nie wypowiem :-) Moja trasa to jak na razie 100% miasto. Dynamika: po takim silniku w takim aucie nie można spodziewać się cudów. Jak nie potrzeba zrywać asfaltu na każdym skrzyżowaniu to silnik ogarnia temat znaczy ma dosyć dynamiczne przyspieszenie które na miasto jest wystarczające.

Jak przeczytalem Twoja opinie auta to az sie ucieszylem, ze zamowilem benzyne 1.6. Asfaltu nie chce zrywac ale dobrze, ze nie zamowilem auta ktore po miescie "daje rade".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
JACKO29

Parassite,sam piszesz że masz dopiero 1200km zrobione i to 100% miasto...Katowice.

Ja mam ponad 13 tys,miasto ,Polska w szerz i wzdłuż,Chorwacja....

Nigdy mi mocy nie brakowało.Fakt ,tyranem szos auto z tym silnikiem nie jest i nie bedzie,trzeba się przyzwyczaić do szybszych zmian i redukcji.Nie ma problemu z jazdą w górach z obciążeniem 5 ciu osób.

Piszesz ,jak nie potrzeba zrywać asfaltu na każdym skrzyzowaniu to silnik ogarnia...No nie wiem,115 kucy to mało do zrywania asfaltu?Kiedy chcę to pisk jest pod kolami bez problemu.

Twój post odczytuje jako obawę o ten silnik podczas eksploatacji :D Jeszcze go nie przerobiłeś,jeszcze masz obawy,nie bój się ,depnij i zwiń asfalt,a zobaczysz że to możliwe :D

  • Upvote 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Parassite

Podkreśliłem przebieg aby wskazać "jakość" mojej oceny. Co do obawy o silnik to chyba masz rację - nowy samochód jakaś podświadoma obawa jest. Wydaje mi się że większe znaczenie ma komputer pokładowy. Wskazanie spalania jest dla mnie skutecznym hamulcem do wchodzenia na obroty. Wcześniej miałem auto bez komputera więc  nie wskazywał spalania. Czego oczy nie widzą tego sercu nie żal. Tamtym zrywałem asfalt i kręciłem obroty na maxa. Spalanie miał gdzieś na poziomie 11 litrów. Tym się nie przejmowałem bo mnie to nie kuło w oczy :devil:  Wszystko co piszę to subiektywne odczucia często związane z porównaniem z poprzednim samochodem.

Z tym zrywaniem asfaltu to masz rację zdarzyło mi się przy ruszaniu przegiąć z obrotami i wszyscy dookoła spojrzeli na mnie z politowaniem.

JACKO29 powiedz mi tylko jak fotele  spisują się na dłuższych trasach bo szykuje mi się dłuższa trasa.....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
JACKO29

A widzisz ! :D Miałem to samo  :icecream:

Fotele super,ja mam duże problemy z kręgosłupem (wypadek w kopalni) a jednak trasa do Chorwacji poszła na dwa krótkie postoje.Pierwszy po 4ch godzinach więc jest dobrze.wygodnie się jedzie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Tomi_St

Fotel kierowcy jest rewelacyjnie wygodny. Długie trasy to nie problem.

Fotel pasażera do niedawna nie miał tyle ustawień co kierowcy ale zdaje się że już to poprawili.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
klincz

Na podstawie wieloletnich przygód z różnymi wynalazkami technicznymi z za "płotu" padła decyzja " kein schrot wagen und kein mutant wagen". Sporo odpadło z wyboru. Obawiałem się i to słusznie elektroniki. Mam sporo przykładów znajomych z podobnymi problemami jakie opisywałem w innym miejscu. Kosztowo nie wielkie, ale sytuacje czasem powodują spore problemy. Tylko konsekwentny upór może połżyć kres i przywrócić radość z jazdy. Przejechałem prawie 14000 km i ogólnie jestem zadowolony bo ma sporo zalet. Silnik jest bardzo oszczędny. Zakład - dom cykl miejski 5,6 km od marca 2014 latem zbiornik średnie zużycie 6,5 l/100 zima 7,5 l/100. Bywało nawet 5,5 lato i bardzo wczesne jazdy. Zimą do zakładu potrafi pokazać prawie 10 l/100. To koszty wygody, praca na luzie i rozmrażanie przedniej szyby, później tylnej i lusterek. Myślę o zchipowaniu motorka bo z t.dziurą i reakcją na gaz w ruchu wielkomiejskim to poważny mankament. Powoduje to że czasem włosy mi dęba stają. Ma wolną jedynkę i dobrze sobie radzi w lekkim "terenie". Przykład: jadę slalomem między kałużami po rozkopanej ulicy na pierwszym biegu. Silnik idzie na luzie bez problemu. Przejechałem tak ok. 200 m i nagle czuję że wzrasta opór i robi się miękko. Wciskam szybko gaz i d....a. Wentylatorek się nie podniósł i były atrakcje. Tu przydało się czary bary z ABS i wyszedł. Wiem "jazda wapniaka" , ale to jest miasto nie off roud. Dla mnie nie moc jest problemem

 lecz reakcja na gaz. Koledzy zagadali pierdołami właśnie ten temat w innym miejscu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
colins

No tego akurat nie obejdziesz. Każdy samochód z turbinką ma jakąś turbodziurę. Jeden większą, drugi mniejszą, a ja uważam, że w QQ i tak ta dziura jest mała. Poprzednio jeździłem Passatem 2.0 TDI 170 KM - tam to dopiero była turbodziura. Od razu dodam, że nie, nie brakuje mi mocy po przesiadce na "kosiarkowy" 1.2 DIG-T.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Strider

Wiecie co... tak piszecie, że ten silnik "daje radę" itp. itd. Miałem okazję przejechać całkiem sporo kilometrów QQ 1.2 manual i QQ 1.2 CVT i ja absolutnie nie mam najmniejszych zastrzeżeń co do dynamiki tego pojazdu - wszystko jest jak należy i jak dla mnie potwierdza tezę, że nie jeździ się danymi technicznymi. Powiem więcej, obecnie poruszam się QQ I generacji z silnikiem 2.0 benzyna CVT i w porównaniu do 1.2 jest ogólnie rzecz biorąc chyba tak samo - nie ma odczuwalnych różnic ani in plus ani in minus dla 1.2, oceniając oczywiście tylko pod kątem osiągów, bo cała reszta z całą sympatią dla QQ I generacji jest na plus dla II generacji. Jedyne co może byż zastanawiające w silniku 1.2 to żywotność - czas pokaże.


Właściwie to nawet spalanie 1.2 CVT vs 2.0 CVT jest bardzo podobne... Jak dla mnie QQ 1.2 Tekna CVT to fantastyczny samochód szczególnie do miasta. 

 

No tego akurat nie obejdziesz. Każdy samochód z turbinką ma jakąś turbodziurę. Jeden większą, drugi mniejszą, a ja uważam, że w QQ i tak ta dziura jest mała. Poprzednio jeździłem Passatem 2.0 TDI 170 KM - tam to dopiero była turbodziura. Od razu dodam, że nie, nie brakuje mi mocy po przesiadce na "kosiarkowy" 1.2 DIG-T.

 

Może to trochę jest tak, że jak mocny 2.0 TDI łapie turbo dziurę to ona jest też bardziej odczuwalna, bo i kopniak z wysokiego momentu obrotowego jest potem większy... :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
colins

Wg.danych katalogowych 1.2 CVT ma nieco mniej Nm w porównaniu do tego samego silnika z manualem.

Odczułeś różnicę jeżdżąc obiema wersjami?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Strider

Wg.danych katalogowych 1.2 CVT ma nieco mniej Nm w porównaniu do tego samego silnika z manualem.

Odczułeś różnicę jeżdżąc obiema wersjami?

 

To tylko dane katalogowe. Nie odczułem. Zwróć uwagę, że moment jest mniejszy, ale dostępny w szerszym zakresie obrotów(!) widocznie taka konfiguracja tego silnika lepiej jest dostosowana do specyfiki CVT. Powiem więcej, moim zdaniem i w mojej subiektywnej opinii, automatem można przyśpieszać dynamiczniej niż manualem. Ciężko jest zawsze optymalnie wykorzystywać możliwości silnika w skrzyni manualnej, a wręcz zawsze pojawi się jakiś błąd ze strony kierowcy... Zbyt wolno zmienisz bieg i już masz sekundę straty względem CVT, za wysoko go będziesz kręcił - kolejna strata itp itd.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
colins

Rozumiem. Bo miałem obawy, że skrzynia CVT zabiła dynamikę tego auta (silnika). Jak widać niesłusznie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Strider

Jeśli ktoś czyta fora internetowe by dowiedzieć się, czy czasem ten 1.2 CVT nie jest za wolny, czy mało dynamiczny to mogę odpowiedzieć: jest bardzo dobry i nic nie stracił względem wersji manualnej, a moim zdaniem nawet zyskał Także tego, polecam! ;)


Rozumiem. Bo miałem obawy, że skrzynia CVT zabiła dynamikę tego auta (silnika). Jak widać niesłusznie.

 

Nie, nie... zdecydowanie nie i to nawet przy założeniu dość ostrożnej jazdy, bo samochod miał zerowy przebieg i przejechałem nim 200km po mieście i w trasie kawałek. Skrzynia ma też tryb "sport" wtedy automat trzyma silnik na wyższych obrotach - wydaje się, że jakoś tak zaraz nad turbodziurą - fajna sprawa.


Oczywiście nie jest to bolid formuły 1 i tak powyżej 120km/h łapie lekką zadyszkę i wyprzedzanie nie jest tak komfortowe jak powiedzmy w silniku 2.0 dCi 173KM w X-trailu, ale nie można jednak zbyt wiele wymagać. Jeśli ktoś szuka sportowych emocji to nie ten adres, ale jeśli ktoś spokojnie lub troszkę mniej spokojnie przemieszcza się z miejsca na miejsce to z dynamiki będzie zadowolony. Niedowiarkom polecam przetestować. Mnie QQ 1.2 dig-t zadziwił zarówno w wersji manualnej jak i CVT.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Thunder

Wszystko fajnie, tylko ciekawe jaka jest żywotność tego motorka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Strider

Wszystko fajnie, tylko ciekawe jaka jest żywotność tego motorka.

 

Nie wiem, ale to jest poniżej 100KM z litra w silniku turbobenzynowym, a więc nie jest to jakoś bardzo wyżyłowany silnik. QQ jest dość lekki - może nie będzie tak źle?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×