Jump to content
Części Nissana - iParts.pl

Artykuł na stronie onet.pl - "Zimowe oszustwo oponowe&q


Guest Artur2
 Share

Recommended Posts

Ja to czytałem i sam zmieniam letnie na zimówki w okresie miedzy 0 a 7 st.C

Pozdrawiam :

Yogi

Link to comment
Share on other sites

O Boże, ręce odpadają, raz głoszą w mediach,że zimówki cacy a raz ,że be

 

ja jeździłem zimą na letnich (bo myślałem, że zimówki to chwyt marketingowy)aż pewnego razu jadąc podczas snieżycy 30 km/h z pełnymi portkami, że wyląduję w rowie , wyprzedził mnie autobus przegubowy, jechał ze 70km/h, jak on to zrobił? ja przy 30 ledwo panowałem nad autem?

pojechałem prosto po zimówki, od tego czasu, czyli od 5 lat jeżdżę na zimówkach od "wszystkich świętych do wielkiej nocy".

to wspaniały wynalazek, na śniegu czy lodzie można przyspieszać, hamować, zero lęku- auto pod kontrolą.

 

nie dajcie robić sobie wody z mózgu,

w zimę tylko zimówki- ja zmieniam za tydzień

:-)

Link to comment
Share on other sites

Guest Stranger

Nigdy nie zagłębiałem się w ten temat na tyle by zweryfikować poprawność wspomnianej bariery 7st. Nie ulega jednak żadnej wątpliwości, że na ośnieżonej i oblodzonej nawierzchni opony zimowe są nieporównywalnie pewniejsze niż letnie. A nie ukrywajmy, że zimą często przychodzi nam jeździć w takich właśnie warunkach. A trudno żebyśmy w góry na narty jeździli na letnich oponach tylko z łańcuchami w bagażniku ;)

Link to comment
Share on other sites

Uważam że na zimę tylko i wyłącznie zimowe, a czy do 7 stopni czy powyżej to zależy kto chce być zaskoczony przez biały puch a kto woli przełożyć wcześniej i spać spokojnie.

P.S. Najbardziej z tego art. odpowiada mi informacja o akcji PIRELLI :wink:

Link to comment
Share on other sites

ja tam już zmieniłem na zimówki i jest ok nie odczuwam znaczącej różnicy w trzymaniu, nawet na mokrym się trzymają.... a ta granica z 7 C to może i troche przesadzona ale u nas w zimie prawie zawsze jest ok 0 a tam na pewno zimówki górą !

Link to comment
Share on other sites

Wprawdzie dopiero będę zmieniał opony (taksówka), ale sądzę że pomimo dyskusji na temat tej zafajdanej granicy 7st. to jednak nie chce być zaskoczony przez śnieg, albo przekładać koła co kilka dni - bo się ociepliło. Dlatego skoro temperatura spada do tych około 4-8 st- umownie, wtedy należałoby pomyśleć o zmianie opon. Później znowu będzie że " część kierowców została zaskoczona przez śnieg", i po co?? Także nie ma co przesadzać że opona się szybciej czy wolniej zużywa - ile ma pożyć, tyle pożyje i nic tu nie poradzimy choćbyśmy ją pucowali co chwile.

Link to comment
Share on other sites

Może jest w tym coś z prawdy, że UNIWERSALNE czyli CAŁOROCZNE ( nie letnie) opony są wystarczające dla przeciętnego kierowcy na zimę.

Szczególnie kiedy mamy raczej mokrą zimę.

Ja jednak wolę mieć te dwa komplety opon.

Wystarczy kółka przełożyć i gotowe ;)

Pogoda ostatnio szaleje, nie wiadomo kiedy przywali śmiegiem, a na sniegu całoroczne raczej blado wypadają w porównaniu z zimówkami.

Link to comment
Share on other sites

Guest Stranger
Może jest w tym coś z prawdy, że UNIWERSALNE czyli CAŁOROCZNE ( nie letnie) opony są wystarczające dla przeciętnego kierowcy na zimę.

Eeee, tam głupoty opowiadasz. Jak coś jest uniwersalne, to z reguły jest do niczego.

Te całosezonówki ani latem ani zimą się nie sprawdzają...

Lepiej zostań przy swoim i miej te dwa komplety kół ;)

Link to comment
Share on other sites

Też nawet nie myślę o tym żeby zakładać uniwersalne, bo jak dla mnie na zimę zimowe opony i koniec ;)

Póki co stać mnie na 2 komplety kółek i dopóki tak będzie, to będe jeździł w zimie na zimówkach.

Link to comment
Share on other sites

No i wszystko jasne.

Ale z moich obserwacji wynika jednak, że „zimówki” gorzej zachowują się na mokrej nawierzchni. Czy macie te same odczucia?

Link to comment
Share on other sites

Guest Mathias1

Co do bariery 7st, to coś w tym jest - znajomy zmuszony był do hamowania corollą (pas się skończył) ze 180/h na suchej tzw. autostradzie i ... do blacharza! Był na zimówkach (ultra grip5), było coś pod 10 st i jechał dobrych parę km (się ogrzały oponki). Efekt: zero przyczepności, poleciał, jak na lodzie.

Link to comment
Share on other sites

No i wszystko jasne.

Ale z moich obserwacji wynika jednak, że „zimówki” gorzej zachowują się na mokrej nawierzchni. Czy macie te same odczucia?

 

Niekoniecznie. Ja nie widziałem specjalnej różnicy, zwłaszcza że zimówek używam węższych (więc może dlatego na mokrym mam takie odczucia. A poza tym wg mnie zimówka to jednak zimówka. Sportowo nie każdy jeździ ale "dziko" hamować to chyba każdemu zwłaszcza w zimie się parę razy zdarza. A na lekko choć opruszonej śniegiem jezdni to one są bezkonkurencyjne (dziękujemy w tym miejscu jak zwykle panom drogowcom)

Link to comment
Share on other sites

Uwaga panowie oto opinia eksperta z Niemiec, ktory nie jest sponsorowany przez zaden koncern motoryzacyjny czy oponiarski.

 

Przy temp. +7 C i suchym asfalcie roznice w hamowaniu sa niewielkie, ale na korzysc opony calorocznej, roznica ta jeszcze sie zwieksza kiedy predkosc jest b. duza.

 

Przy temp. +7 C i blocie posniegowym roznica jest b. duza na korzysc zimowki.

Im tempertura nizsza tym opona zimowa lepiej sie zachowuje, a przy temperturach ujemnych i sniegu kierowca moze stracic panowanie nad autem na oponie calorocznej nawet przy sredniej predkosci 50-70km/h, a na oponie letniej moze stracic panowanie przy malej prekosci i droga hamowania moze sie wydluzyc prawie dwukrotnie !!!!!!!

Wystarczy

Link to comment
Share on other sites

A ja wam powiem tak - nie wierze w to co pisza, ale wierze w to co czuje co sie dzieje z samochodem. I jakos latwo zauwazyc, ze jak jade okolo 7dmej rano i jest powiedzmy 4 stopnie powyzej zera to jest tragedia. Tak samo wieczorem. d*pa lata po zakretach, strach hamowac. Za to srodek dnia - sloneczko, cieply asfalt i powiedzmy tak 12 stopni - oponki dzialaja jak nalezy - mowie oczywiscie o letnich. Na mokrym tak samo - im zimniej tym gorzej. A zimowki z tego co pamietam to calkiem niezle sie spisywaly zima jak tylko deszcz padal... wiec moze to jest tak ze nie 7 stopni, ale te 5 czy 4 to juz raczej na pewno. Zreszta - wystawcie zima jak bedzie gdzies tak z -5 dwie opony na blkon czy gdzies tam - zimowa i letnia. Niech sobie tam postoja na noc i nastepnego ranka przejezdzie dlonia po nich i zoabczycie na ktorej wieksze tarcie jest :)

Link to comment
Share on other sites

A JA MAM LETNIE I ZIMOWE I ZAWSZE ZMIENIAM :lol::lol: A NIE ZMIENIA TEN KTO NIGDY TEGO NIE ROBIŁ BO JAK RAZ SIĘ ZMIENI JAKOŚ NIE MOŻNA PRZESTAĆ :wink: :wink: :wink:

Link to comment
Share on other sites

Ja zmieniam zawsze na zimowe, zwłaszcza, że samochodem jeździ głównie moja lepsza połówka. Teraz to zrobiłem w poniedziałek i jakoś nie czuję się oszukany. Nawet śmiem twierdzić, że w zeszłym roku w październiku nie wleciałbym do rowu, gdybym miał zimówki z tyłu. A jak ktoś chce, to niech sobie jeździ na letnich w zimie, albo zmienia dopiero wtedy, gdy spadnie śnieg. Tylko potem płakać mi się chce, jak widzę stado bujających się od pobocza do pobocza pełzaczy (40-50 km/h) na drodze ekspresowej Warszawa-Płock, tylko dlatego że nie mają opon zimowych, a spadło odrobinę śniegu. Ja wiem, że ludzie nie mają czasem pieniędzy na opony, ale czy nie lepiej wtedy wsiąść do Polskiego Expressu i za 23 pln (czyli jakby nie patrzeć taniej) dojechać spokojnie do celu?

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...