Gość Plawy Opublikowano 4 Września 2008 Udostępnij Opublikowano 4 Września 2008 Mój również jest rzadko czysty i rys mu nie brakuje, dlatego tak bardzo się nie przejąłem. Najbardziej zirytowała mnie moja bezsilność, a ich bezkarność. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość buli107 Opublikowano 4 Września 2008 Udostępnij Opublikowano 4 Września 2008 dzemik napisał: Będziesz co miesiąc cały samochód malował ???? No bez przesady, ale jeśli auto jest systematycznie niszczone to raz w roku nie zaszkodzi, no ale to chyba rzadkie przypadki są. Generalnie to auto akurat ma przede wszystkim jeździć, dopiero potem wyglądać. Drobne ryski zamaskuje brud , mówiąc o malowaniu miałem na myśli rysy aż do "krwi". Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość don_martinez Opublikowano 16 Listopada 2008 Udostępnij Opublikowano 16 Listopada 2008 znaki napisał: (...) i nie to że nie jestem wyrozumiały tylko po jaką cholere kupować navare skoro umiejętności ma się takie że z trudem seicento się ogarnia za kókiem... tacy ludzie są żałośni (...) no dobrze, idąc Twoim tokiem myślenia, trzeba odbierać dowody rej osobom, które nie radza sobie z mniejszymi autami. Jak widzę, że ktoś ma trudności np z zparkowaniem, czekam cierpliwie, nie trąbie, nie wygrażam pięsciami i nie pukam sie w czoło. I jeszcze jedno, jak kogoś stać i lubi to niech sobie kupuje co chce NAVARE, JEEPA czy co tam jeszcze. A mnie zdarzyło sie kilka razy nawet pomóc słabszym kierowcom w parkowaniu. Najczęściej to kobiety (choć to nie reguła). Widzę taką sierotkę, która próbuje zaparkować równolegle na 27 razy i jej nie wychodzi to po prostu podchodzę i z uśmiechem oferuję pomoc. Ponoć wygląd mam poczciwy więc nie mają obaw, że odjadę ich autkiem w siną dal Według mnie zamiast na kogoś klać trzeba mu pomóc i robi się przyjemniej, nieprawdaż? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość buli107 Opublikowano 16 Listopada 2008 Udostępnij Opublikowano 16 Listopada 2008 Prawdaż prawdaż... Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Neuro Opublikowano 16 Listopada 2008 Udostępnij Opublikowano 16 Listopada 2008 To nie zazdrość - to częściej coś na kształt uproszczonego myślenia - kupił Navarę tylko dlatego ,że jest ładna i duża - żadnych praktycznych przesłanek( VAT? - bez przesady).Najwieksza rzecz jaką przewiózł tym pick-up - em to telewizor lcd lub plazma...a tak powietrze wozi Druga myśl - pracuje w biurze w centrum a kupuje "olbrzymie" auto którym nie ma jak zaparkować , a jak już to zrobi to co najmniej półtora miejsca zajmuje ( najcześciej dwa) Trzecia - największa pokonana przeszkoda terenowa - krawężnik Jedni się uśmiechną do takich myśli i z politowaniem popatrzą na biznesmenów w Navarrach a inni nie myśląc zrobią kuku ( a masz bo za ładne i za duże) Oczywiście nie wszyscy tak oceniają - i całe szczęście p.s nie sądzicie ,ze samo założenie takiego wątku trąci podejrzeniem ,że niektórzy kupują Navarre ( na przykład) właśnie po to żeby tą zazdrość wzbudzić ?? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość don_martinez Opublikowano 16 Listopada 2008 Udostępnij Opublikowano 16 Listopada 2008 Neuro napisał: nie sądzicie ,ze samo założenie takiego wątku trąci podejrzeniem ,że niektórzy kupują Navarre ( na przykład) właśnie po to żeby tą zazdrość wzbudzić ?? Uchwyciłeś chyba sedno sprawy :-) Zastanowiłem sie trochę i masz rację, takie samochody kupuje się poniekąd dlatego, żeby wzbudzać zazdrość. Ale dotyczy to chyba wszystkich drogich samochodów. No bo po co komu Mercedes S albo BMW 7? W moim przypadku zadecydowały różne względy; praktyczne - czasem potrzebuję w firmie coś przewieźć, finansowe - księgowa kazała kupić ciężarówkę więc wybór był oczywisty i na koniec postanowiłem sprawić sobie przyjemność - Navara po porstu mi odpowiada. A to, że wzbudzę, być może czyjąś zazdrość? Trudno :diabel2: Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość biernik Opublikowano 17 Listopada 2008 Udostępnij Opublikowano 17 Listopada 2008 Człowiek Zarabia kase po to ażeby być szczęśliwym, kupuje auto bo czuje się w nim szczęśliwy, gdy ktoś jest zazdrosny (nie myslić z zawiścią) też jest szczęśliwy. Taka jest nasza natura. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość don_martinez Opublikowano 17 Listopada 2008 Udostępnij Opublikowano 17 Listopada 2008 Szkoda tylko, że w Polsce więcej jest zawiści niż zdrowej zadrości. I stąd biorą się porysowane maski... Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
wukor Opublikowano 18 Listopada 2008 Udostępnij Opublikowano 18 Listopada 2008 Witam Taki już nasz naród. Lepiej się poobijać niż trochę popracować i dojść do tego samego co inni. Zresztą w Polsce jest tendencja wyrównywania społeczeństwa na dół niż do góry Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość znaki Opublikowano 21 Kwietnia 2009 Udostępnij Opublikowano 21 Kwietnia 2009 "p.s nie sądzicie ,ze samo założenie takiego wątku trąci podejrzeniem ,że niektórzy kupują Navarre ( na przykład) właśnie po to żeby tą zazdrość wzbudzić ??" Może Ty kupujesz auto dla kogoś...chciaz nie sądzę, żeby Ci ktos zazrościł Primiery. Ja kupiłem nav bo mi się to auto podobało. I było mnie na to auto stać. Idąc Twoim tokiem myslenia wszyscy powinniśmy miec takie same samochody, tak samo sie ubierać i mieć takie same dziewczyny. Założyłem ten wątek , bo chciałem poznac doświadczenia innych kierowców. A jeśli chodzi o zazdrość ... , nigdy nikomu nie zazdrościłem niczego, natomieast podziwiałem ludzi , którzy mają na tyle poukładane w głowie, czy sa na tyle pracowici, że mogą kupować auta jakie chcą. Wiem , że oceniasz według siebie, ale myślę, że musisz jeszcze się troche postarać, zeby wzbudzać zazdrość. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Majku Opublikowano 21 Kwietnia 2009 Udostępnij Opublikowano 21 Kwietnia 2009 Niestety nasz piękny kraj jest usłany ludźmi zawistnymi i zazdrosnym, bo jeżeli ktoś ma ładniejsze, bardziej zadbane a co nie daj bóg droższe auto, to trzeba pokazać mu że na nie nie zasługuje....Uważam że jest to za mocno zakorzenione w naszych rodakach, a jedyną możliwością żeby takie zjawiska zmienić to brak obojętności i dawanie dobrego przykładu swoim zachowaniem... Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
smeru Opublikowano 21 Kwietnia 2009 Udostępnij Opublikowano 21 Kwietnia 2009 Najczęściej to auta są przyrysowane przez nieumiejących parkować. W drugiej kolejności przez znudzone bachory, które nie zostały wychowane przez rodziców i nie szanują cudzej własności - zniszczą wszystko co napotkają - przystanek, kosz na śmieci, samochód. Oprócz tego to zostaje jeszcze zazdrość i Ci którym przeszkadza to auto w tym miejscu. Mojemu znajomemu ciągle jakiś ... parkował tak że zagradzał mu wyjazd, słowne sugestie nie pomogły to przebił cztery koła i więcej tam nie widział żadnego samochodu. Więc jak ktoś zaparkuje na chodniku tak że się ludzie muszą przeciskać, to niech się nie dziwi że ktoś z nerwów mu drzwi butem potraktuje. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość znaki Opublikowano 22 Kwietnia 2009 Udostępnij Opublikowano 22 Kwietnia 2009 Smeru, rozumiem, że jesli ktos kopnie Twoje dziecko, bo będzie za głośno to mu podziękujesz. Sprawdz w google "ksenofobia" Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość RAF29-1966 Opublikowano 22 Kwietnia 2009 Udostępnij Opublikowano 22 Kwietnia 2009 witam,co do zazdrości ,jak jeżdziłem tunningowym VW T4 to było Ok ,dostarczałem towar, pracownicy oglądali szefostwo też ,i było miło,jak kupiłem Navarę zaczeło się,głupie teksty,wyglądanie przez okna i docinki że się powodzi i takim samochodem podkładki transportuję do klijentów,ale znalazłem na nich sposób,nie ciężką pracą ani głową na niego zarobiłem lecz mam bogatą kochankę i problem się urwał. Pozdrawiam Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Tolo74 Opublikowano 23 Kwietnia 2009 Udostępnij Opublikowano 23 Kwietnia 2009 Koledzy smeru i znaki - obydwaj macie odmienne poglądy, ale trzeba pamiętać że cierpliwość i tolerancja też maja swoje granice. No bo ilez mozna mówić sasiadce że jej pies sra na chodniku przed drzwiami. Kiedys w koncu doczekała się tych odchodów w najmniej stosownym dla niej miejscu. [ Dodano: Czw 23 Kwi, 2009 09:31 ] RAF29-1966 napisał: witam,co do zazdrości ,jak jeżdziłem tunningowym VW T4 to było Ok ,dostarczałem towar, pracownicy oglądali szefostwo też ,i było miło,jak kupiłem Navarę zaczeło się,głupie teksty,wyglądanie przez okna i docinki że się powodzi i takim samochodem podkładki transportuję do klijentów,ale znalazłem na nich sposób,nie ciężką pracą ani głową na niego zarobiłem lecz mam bogatą kochankę i problem się urwał.Pozdrawiam RAF uważam że większość ludzi którzy kupią taką furę -oczekuje jakiegoś słowa, bo niby cóz miałbym -ruknąc pod nosem i odwrócić się? Słowa typu "Ale frurka -fiu fiu " albo "no to takim autem teraz można byłoby ...." jest jak najbardziej na miejscu, jednym słowem skierować je do auta niz do własciciela. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.