Gość bubik Opublikowano 13 Marca 2005 Udostępnij Opublikowano 13 Marca 2005 Witam Wszystkich Pytanie jest banalne: czy bez żadnych przykrych niespodzianek mogę odpiąć baterię do ładowania , czy ładować akumulator "zapięty" w obwód(Nissan N-16 2000r.)? Czy nic się nie stanie z kompem? Dzięki za info. Pozdrawiam z Wrocławia - bubik Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Monia Opublikowano 13 Marca 2005 Udostępnij Opublikowano 13 Marca 2005 hej, ja ostatnio odpinałam swoją akumkę do ładowania (n16 `01) .......... bez obaw, nic po odpięciu nie fiksuje.....niestety nie obeszło się bez zakupu nowej ;-) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość bubik Opublikowano 13 Marca 2005 Udostępnij Opublikowano 13 Marca 2005 Wielkie dzięki, jestem o "niebo spokojniejszy" po Twojej informacji (na marginesie - też jestem posiadaczem MALINY - jeszcze nie jeżdziła po polskich drogach!!!). pozdrawiam ,cieszę się że Malina już zdrowa - bubik Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Adas74 Opublikowano 13 Marca 2005 Udostępnij Opublikowano 13 Marca 2005 Ja już kilka razy odpinałem akumulator i zupełnie nic także nic sie niebój i odpinaj kiedy i ile razy chcesz. PS. Słyszałem kiedyś że powinno się najpierw zdejmować kleme (-) ale czy to jest prawda niewiem ja tak robie. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Monia Opublikowano 14 Marca 2005 Udostępnij Opublikowano 14 Marca 2005 aaale superrr, to jest post tylko i wyłącznie Malinowy.....ale macie fajne furki chopaki ;-) na drogach zrobi się kolorowo i owocowo Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość tobek Opublikowano 14 Marca 2005 Udostępnij Opublikowano 14 Marca 2005 zgadza sie przy odłączaniu akumulatora najpier rozłączamy (-) przewód a potem (+) przy podłączaniu najpier podłączamy (+) a na końcu (-) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość USURI Opublikowano 15 Marca 2005 Udostępnij Opublikowano 15 Marca 2005 Malina ma rację . Jeśli to jest oryginalny akumulator to ma obecnie 5 lat i powinno się go wymienić (się zasiarczył) nie trzyma pojemności. Ładowanie to chwyt doraźny ale jak zwykle siądzie kiedy będzie najbardziej potrzebny. Jeśli nie możesz mu zaufać lepiej wymień. Malinko niestety moja Alma jest srebrna więc niezbyt kororowa buuu :oops: Muszę coś z tym zrobić może jakiś szlaczek albo listek :D/ :?: Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość wwl Opublikowano 15 Marca 2005 Udostępnij Opublikowano 15 Marca 2005 zgadza sie przy odłączaniu akumulatora najpier rozłączamy (-) przewód a potem (+) przy podłączaniu najpier podłączamy (+) a na końcu (-) A możesz mi to sensownie wytłumaczyć ?? Skoro akumulator to źródło napięcia, to czy odepniesz minus czy plus to i tak w obwodzie nie ma prądu. Inaczej jeśli mieszacie w to względy bezpieczeństwa... i ewentualnego zwarcia przy montażu lub demontażu 8) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość KaZeLoT Opublikowano 15 Marca 2005 Udostępnij Opublikowano 15 Marca 2005 Właśnie chodzi o to, żeby nie zrobić zwarcia przy montazu czy demontażu. Bo nic się nie stanie, jeśli np. kluczem przy odkręcaniu klemy minusowej dotkniemy gdzieś masy. A jak już będziemy mieli (-) zdjęty, to zwarcie klemy plusowej z masą nie zaszkodzi nikomu ani niczemu. A gdybyśmy zaczęli od plusowej, to dość łatwo o zwarcie, co może spowodować powstanie dużego prądu zwarciowego, który może nawet uszkodzić akumulator. Dlatego demontujemy w kolejności (-), (+), a montujemy w kolejności odwrotnej (+), (-). Mam nadzieję, że wytłumaczyłem zrozumiale Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość wwl Opublikowano 15 Marca 2005 Udostępnij Opublikowano 15 Marca 2005 Mi to tlumaczyc nie musisz hehe ale zastanawialem sie co wy macie za teorie dziwne. No tak bezpieczenstwo najwazniejsze. Kiedys wymontowywalem akumulator w takim starym busie i zrobilem male zwarcie kluczem do ramy. Jak nie pier**l..ło to pol dnia mi piszczalo w uszach bylem w kwasie :twisted: Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość KaZeLoT Opublikowano 15 Marca 2005 Udostępnij Opublikowano 15 Marca 2005 Prawie każdy wie, jaką powinno się kolejność zachować, nie każdy wie czemu.. Co sam doświadczyłeś Huk i błysk to pikuś, ale szkoda akumulatora... A klucz się nie przykleił do ramy..? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość wwl Opublikowano 15 Marca 2005 Udostępnij Opublikowano 15 Marca 2005 Nie. Tak szybko walnelo, poniewaz on sie dlugo ladowal. Jednak nadal nie krecil rozrusznik, wiec chcialem go wykrecic. Gazy sie zebraly podczas ladowania no i starczylo male zwarcie zeby wybuchl. Mialem szczescie ze mi na twarz nie strzelilo, bo bylem bardzo blisko. Pozniej balem sie o uszy ale przeszlo po dniu piszczenia Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość EnDrIu WAWA Opublikowano 15 Marca 2005 Udostępnij Opublikowano 15 Marca 2005 Witam Wszystkich Pytanie jest banalne: czy bez żadnych przykrych niespodzianek mogę odpiąć baterię do ładowania , czy ładować akumulator "zapięty" w obwód(Nissan N-16 2000r.)? Czy nic się nie stanie z kompem? Dzięki za info. Pozdrawiam z Wrocławia - bubik slyszalem ze komputer sie resetuje i trzeba po wlozeniu aku uruchomic auto i ma sie nagrzac do swojej zwyklej temp.pracy (nie dotykac gazu, ani nie wlaczac zrodla popbierania pradu) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość wwl Opublikowano 15 Marca 2005 Udostępnij Opublikowano 15 Marca 2005 Tak jest w monotryskach.. a ludzie jada do serwisu i reset kosztuje pare stowek W wielopunkcie to jest bez roznicy tzn sie nie resetuje... czyli w N16, N15 na pewno nic nie szkodzi Z ciekawosci nawet probowalem tak z moja i zero roznicy w odejsciu i spalaniu. Jedyne co sie resetuje to zegarek Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Pecyn Opublikowano 15 Marca 2005 Udostępnij Opublikowano 15 Marca 2005 Ha ha ja tez to robilem i w sumie nic nowego, jak WWL napisal tylko zegarek sie wyzerowal Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość Dżodżo Opublikowano 15 Marca 2005 Udostępnij Opublikowano 15 Marca 2005 Gazy sie zebraly podczas ladowania no i starczylo male zwarcie zeby wybuchl. Ładując akumulator powinno się odkręcać korki właśnie po to żeby się gaz ulatniał powstający podczas ładowania. POZDRAWIAM..... Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość bubik Opublikowano 16 Marca 2005 Udostępnij Opublikowano 16 Marca 2005 Dziękuję za wszystkie porady dla "nowego stażem" od Was Wszystkich :!: Zdobyłem garść wiedzy i doświadczenia.Zobaczyłem też ,że tak błaha sprawa potrafiła rozruszać Wielce Szanowne Forum - tak trzymać! Ale aby nie było tak malinowo to "młody" juz ma następne pytanka(co prawda nie na temat akumulatora) 1. jak się ustawia zegarek(banał, ale nie dla .....) 2.czy można gdzieś zdobyć książkę serwisową do N-16 czy inną instrukcję( furka jest z Niemiec i nie posiada żadnych innych kwitów) , prosiłem w ASO o umażliwienie zrobienia xero- ale mówiąc oględnie spóścili mnie na drzewo :shock: .Może ktoś z forum zechce mi pomóc (koszty oczywiście pokrywam) - xero,koczta, net. Dzięki :!: W oczekiwaniu na odpowiedż melduję że śniegi z ulic spływają, widać i czuć już we Wrocku wiosnę :!: .Pozdrawiam; bubik Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość piomal Opublikowano 17 Marca 2005 Udostępnij Opublikowano 17 Marca 2005 A bociany już przyleciały?? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość bubik Opublikowano 18 Marca 2005 Udostępnij Opublikowano 18 Marca 2005 Boćki już pewnie ostro wchodzą w zakręt nad Helem i za lada chwilę będą nad Trójmiastem :!: Uważaj więc na lotki sterowe, które wypadać im będą z d... -może się nadadzą do tuningu :!: :?: 8) 8) 8) A śniegu już we rocku nie ma. Ukłony; -bubik Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość kolter Opublikowano 18 Marca 2005 Udostępnij Opublikowano 18 Marca 2005 Co do monowtrysków,że powinno się auto po podłączeniu akumulatora zapalić i pozostawic tak aż do włączenia wentylatora..Raz gdy odpiąłem akumulator żeczywiście po ponownym podpięciu pozwoliłem aby silnik spokojnie osiągnął temperaturke swojej pracy i wszystko było ok.Za drugim razem nie miałem czasu i po podpięciu akum.musiałem odrazu jechać i tu zauważyłem rużnice,komputer skutecznie uniemożliwiał szybką jazde,ja mu gaz a silnik ani myślał zwiększać obrotów ,dopiero po chwili wszystko wróciło do normy.Jezeli chodzi o spalanie itp. to bez zmian czyli wszystko w normie.Pzdr. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość maciekk1977 Opublikowano 22 Marca 2005 Udostępnij Opublikowano 22 Marca 2005 Prawie każdy wie, jaką powinno się kolejność zachować, nie każdy wie czemu... no chyba nie kazdy wie nawet po studiach wyzszych jakiegos techniczno-elektryczn.kierunku.U mnie w pracy jest taki gosciu:).Kolezanka miala problem ze sie nie wylaczaly swiatla wiec trzeba bylo odlaczac aku,wiec poprosila drugiego kolege aby odlaczyl aku wiec mowie ze jak bedziesz odlaczac to (-) w tym momencie odezwal sie geniusz i mowi "minusowa to mozesz sobie w favoritce odlaczac,prawidlowo odlacza sie (+) ](*,) "w tym momencie mnie zagotowalo :shock: :evil: :evil: :evil: :evil: nie przekonaly go nawet argumenty ze latwo o zwarcie i zniszczenie aku.OLALEM GO. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość KaZeLoT Opublikowano 22 Marca 2005 Udostępnij Opublikowano 22 Marca 2005 Luki w podstawowej wiedzy... Chyba że chodziło mu o auta z (+) na masie.. Albo o urządzenia elektroniczne, które są czułe na kolejność odłączania (podobno niektóre immo potrafią się zblokować), ale pozostaje jeszcze taka możliwość, aby podłączyć na czas wymontowania inny akumulator, aby nie stracić np. pamięci w komputerze albo ustawień radia. Najlepiej do tego przygotować sobie przewód z klemami po jednej stronie i wtyczką do zapalniczki po drugiej. Tylko niech nikomu nie przyjdze do głowy odpalać silnika na takiej konstrukcji, bo bezpiecznik gniazda zapalniczki na pewno tego nie zniesie P.S. Trzeba mu było zrobić taki numer: http://skobelek.mimuw.edu.pl/humor/banan.mpeg Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość wwl Opublikowano 22 Marca 2005 Udostępnij Opublikowano 22 Marca 2005 Moim zdaniem bardzo kiepska rada, zważywszy na to że akurat w japońcach zasilanie na zapalniczke nie jest na stałe, tylko przez stacyjkę. W skrócie "na chama" podajesz wtedy na podzespoły zasilanie. Rada ładnie wygląda tylko od strony montażu. Jeśli mamy zaoszczędzić 5 minut na ustawienie zegarka i radia, paląc inny układ elektryki, to ja wolę jednak wersję oficjalną z ustawianiem ręcznym 8) Sławek Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.