strefa Opublikowano 30 Lipca 2009 Udostępnij Opublikowano 30 Lipca 2009 (edytowane) Witam wszystkich. Navarkę kupiłem już ze dwa latka temu i cały czas był plan ozdobienia jej jakąś ekstra grafiką (prowadzę firmę reklamową zajmującą się oklejaniem samochodów) - nawet w salonie przy zakupie auta przy pytaniu "Jaki kolor pan sobie życzy" - odpowiedziałem nonszalancko - "bez znaczenia" :-))))) ...no ale finalnie zdecydowałem się na oklejenie jednolite w ostatnio dość modnym kolorze czarny mat. O ile mat to szaleństwo to zawsze miałem sentyment do czarnych navek na mieście. To chyba jedynie słuszny kolor nadwozia dla tego auta :-) Jak Wam się to podoba? Zdjęcia z oklejania i po oklejeniu wrzuciłem na serwer pod http://www.zmianakoloruauta.pl/zmiana-koloru-samochodu-galeria.html Dzisiaj pierwszy raz wyjechałem na miasto i znów się ludziom głowy obracały, jak wtedy kiedy navarek było jeszcze niewiele i wzbudzały powszechne ohy i ahy. Powiem tylko, że jest to zrobione specjalną termoformowalną folią wylewaną o trwałości ok. 10 lat i jest ona w pełni usuwalna. Tak się robi w Niemczech wszystkie taksy i policyjne auta. Czekam na Wasze opinie. Chciałem też zasięgnąć opini czy malować felgi na czarno (błysk)? Ktoś coś działał w tym kierunku? Co jeszcze można zrobić, żeby wyglądała nieziemsko? Może jakieś diody z przodu, lampy ksenonowe ... ? Pozdrawiam, Marcin. Edytowane 31 Lipca 2009 przez strefa Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
mimier Opublikowano 31 Lipca 2009 Udostępnij Opublikowano 31 Lipca 2009 Auto na zdjęciu wygląda super ale przydałoby się wkleić więcej fotek...niedawno jak widziałem jakiegoś nowego Land Rovera całego w macie to mi kopara opadła Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
wieshaq Opublikowano 31 Lipca 2009 Udostępnij Opublikowano 31 Lipca 2009 Wygląda całkiem ciekawie. Felunek inny, a nie malowanie seryjnego na czarno. Diody itp. to festyn. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
strefa Opublikowano 31 Lipca 2009 Autor Udostępnij Opublikowano 31 Lipca 2009 Auto na zdjęciu wygląda super ale przydałoby się wkleić więcej fotek...niedawno jak widziałem jakiegoś nowego Land Rovera całego w macie to mi kopara opadła Więcej fotek, proszę bardzo - ale wszystkie są na www.zmianakoloruauta.pl Jeżeli chodzi o gadżety to oryginalne fele muszą zostać, ale ogólnie to raczej chciałbym zachować powściągliwość... A skąd pomysł na mat? Paru naszych klientów było tak odważnych, że mieliśmy przyjemność zobaczyć jak to wygląda na porsche carrera, lamborghini gallardo czy toyocie landcruiser 100. No i pomysł zepchnął grafikę drukowaną na rzecz transformacji nadwozia. Ot co! Pozdrawiam, Marcin Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość osiemzero Opublikowano 31 Lipca 2009 Udostępnij Opublikowano 31 Lipca 2009 Bardzo fajnie wygląda!! A jak z odpornością na rysy, czy po myciu zostają plamy (na macie bardzo widoczne), jak jest z trwałością? 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość osiemzero Opublikowano 31 Lipca 2009 Udostępnij Opublikowano 31 Lipca 2009 aha, domyślam się że można z matowić także w innym kolorze? 1 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
strefa Opublikowano 31 Lipca 2009 Autor Udostępnij Opublikowano 31 Lipca 2009 aha, domyślam się że można z matowić także w innym kolorze? Standardowo mamy dwa maty - biały i czarny, ale to oczywiście ekstremalne kolory dla odważnych. Poza tym folie są w praktycznie dowolnym kolorze w połysku, także robimy np. z czerwonego auta białe lub odwrotnie, możemy też zrobić jakiś wzór (tło lub zaprojektowaną grafikę albo np. reklamę). Folie są dość odporne na uszkodzenia, są po prostu przeznaczone na samochody i tak mają ustalone parametry techniczne. Trzeba o tą powłokę dbać tak jak o lakier (też nie jest przecież aż tak odporny na zarysowania i uszkodzenia). Ważne jest że wytrzymują dość szeroki zakres temperatur i się nie kurczą bo po nadaniu kształtu i utrwaleniu już tak to zostaje. Dzięki temu możemy obrobić dowolny kształt nawet lusterka czy zderzaki... Pozdrawiam, Marcin. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość szczureczek Opublikowano 31 Lipca 2009 Udostępnij Opublikowano 31 Lipca 2009 (edytowane) bomba... parę razy widziałem oklejane auta i mam pytanie jak długo robiona jest taka navara? może się skuszę, ale potrzebuję mieć wizję na ekstra reklamę no i oczywiście ciekawe jak to się sprawdzi w terenie, jak porysowania na gałęzie itp bo czasem lubię się zapuścić aha już doczytałem.. szkoda że nie ma fotek jak to wykończyłeś pod maską albo na otwartych drzwiach Edytowane 31 Lipca 2009 przez szczureczek Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
strefa Opublikowano 31 Lipca 2009 Autor Udostępnij Opublikowano 31 Lipca 2009 (edytowane) bomba... parę razy widziałem oklejane auta i mam pytanie jak długo robiona jest taka navara? może się skuszę, ale potrzebuję mieć wizję na ekstra reklamę no i oczywiście ciekawe jak to się sprawdzi w terenie, jak porysowania na gałęzie itp bo czasem lubię się zapuścić Oklejanie zajęło 4 dni - NAVARA to bardzo trudne technicznie auto, ale mamy opanowany juz demontaż klamek, lamp itp. także powinno pójść szybciej. Grafikę możemy zaprojektować dowolną, można zerknąć jeszcze na www.reklamawizualna.pl do galerii prac, co można zrobić z autkiem. Jeśli chodzi o wytrzymałość w terenie to w grę wchodzi tylko folia zabezpieczona laminatem UV, czyli drugą bezabrwną warstwą specjalnej folii - coś jak klar na lakierze. Wtedy wszystkie krzaczory bierze na siebie laminat a grafika jest nie uszkodzona. Robiliśmy już całościowo kilka aut w teren (głównie jako reklama) i ludzie sobie chwalą. Ostatnio nawet przyjechało do nas Audi TT oklejone na biało z nadrukiem i laminatem właśnie - na masce ktoś po chamsku przejechał jakimś ostrym narzędziem i była piękna rysa na całej długości. Klient myślał, że oprócz folii do wymiany będzie musiał zrobić też zaprawki lakiernicze na masce. Po zdjęciu folii na twarzy klienta pojawił się szeroki uśmiech - nie było nawet śladu czy nawet leciutkiej rysy - wszystko wzięła na siebie folia, która na prawdę była po prostu zacharatana... Ogólnie to oklejenie auta folią zabezpiecza lakier przed brudem, szczotkami i promieniowaniem UV także po zdjęciu powinien lśnić jak z salonu. Jeśli chodzi o wykończenie to folię zawijamy do środka, jakieś 5-10 mm od krawędzi. Nie widać wtedy z zewnątrz oryginalnego lakieru a cała płachta folii jest zabezpieczona przed odklejaniem się . Pozdrawiam, Marcin. Edytowane 31 Lipca 2009 przez strefa Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość szczureczek Opublikowano 31 Lipca 2009 Udostępnij Opublikowano 31 Lipca 2009 (edytowane) no to teraz trzeba zbierać kurzu bo domyślam się że w 5 się nie zmieszczę i się odezwę kiedy będzie mogło auto trochę dłużej postać zobaczymy czy wydołam w tym roku no takie trudne techniczne no może nie jest, ostatnio trochę rozkręcałem po terenie lampy, plastiki kleiłem bo się tego nazbierało i stwierdzam że suche pagórki tylko... no jak to się wszystko policzy lakierowanie paru elementów plus dodatki co chcę to wyjdzie może tyle co ta folia a i lepiej myślę będzie wyglądać pozdrawiam Edytowane 31 Lipca 2009 przez szczureczek Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
strefa Opublikowano 31 Lipca 2009 Autor Udostępnij Opublikowano 31 Lipca 2009 no to teraz trzeba zbierać kurzu bo domyślam się że w 5 się nie zmieszczę i się odezwę kiedy będzie mogło auto trochę dłużej postać zobaczymy czy wydołam w tym roku no takie trudne techniczne no może nie jest, ostatnio trochę rozkręcałem po terenie lampy, plastiki kleiłem bo się tego nazbierało i stwierdzam że suche pagórki tylko... no jak to się wszystko policzy lakierowanie paru elementów plus dodatki co chcę to wyjdzie może tyle co ta folia a i lepiej myślę będzie wyglądać pozdrawiam Trudne technicznie - jako do oklejenia, nie do rozkręcania. Ale rozkręcania też jest sporo zwłaszcza jak się idzie w dziewiczy teren i żeby zdjąć przednie klosze trzeba zderzak zdemontować... Lakierowanie jest oczywiście porównywalne cenowo (koszt zrobienia całej navary to ok. 3,5-4 tys. zł) a z pewnością bardziej trwałe ale zaletą oklejenia jest to, że w każdej chwili możesz zdjąć starą folię i położyć nowy kolor. Taka zabawa. :-) I nikt Cię nie oskarży, że auto było bite czy cuś (bo po lakierowaniu to już auto zyskuje miano składaka). Pozdrawiam, Marcin Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
luk Opublikowano 31 Lipca 2009 Udostępnij Opublikowano 31 Lipca 2009 Jaki jest dokładny koszt oklejenia taką folią navary, ale bez chromowanego zderzaka z tyłu ? Czy folia przylega idealnie, czy może zdarzają się purchle z powietrzem pod folią ? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
strefa Opublikowano 31 Lipca 2009 Autor Udostępnij Opublikowano 31 Lipca 2009 Jaki jest dokładny koszt oklejenia taką folią navary, ale bez chromowanego zderzaka z tyłu ? Czy folia przylega idealnie, czy może zdarzają się purchle z powietrzem pod folią ? U nas wychodzi to 4 tys zł ale dla miłośników navarek możemy zrobić upust do 3,5. Jeżeli chodzi o folię to specjalnie z Niemiec ściągamy bodajże najlepszą na rynku folię przeznaczoną wyłącznie do zmiany koloru. Jak już chyba wspominałem ma bardzo dobre parametrry techniczne i trwałosc na poziomie 10 lat. Folia idealnie układa się na aucie a małe pęcherzyki powietrza (normalne w przypadku klejenia na sucho) po krótkim czasie znikają. Z tego co tłumaczyli na szkoleniach powietrze ucieka przez małe pory w materiale. Także efekt końcowy jest niemal nie do odróżnienia od lakierowania tradycyjnego, a zawsze można wrócić do koloru oryginalnego. Dzisiaj znowu bujałem się trochę po mieście i muszę powiedzieć, że wskaźnik odwracalności głowy za navarką jest na prawdę spory. Ogólnie to auto w macie jest dużą ciekawostką na drogach, a na razie moda na ten kolor nie jest tak masowa żeby była tandetna. Zresztą zerknijcie na http://picasaweb.google.com/skinzwraps/FlatBlack# jak wyglądają inne auta, albo na http://www.intax.de/folierung/galerien/folierung/farbige_folierung.html co można zrobić z auta przy użyciu dzisiejszej generacji folii samochodowych. Pozdrawiam, Marcin. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
domadm Opublikowano 31 Lipca 2009 Udostępnij Opublikowano 31 Lipca 2009 Ciekawy temat z tym foliowaniem, szkoda że to takie pracochłonne, bo można by sobie na weekendy zapuszczać inny kolorek, a do pracy inny ;-) Za chwilę będzie to usługa w salonie: pan X kupuje nowe auto i myśląc od razu o sprzedaniu (paranoja) kupuje usługę foliowania I po tych paru latach wjeżdża na giełdę furakiem lśniącym jak prosto z salonu Równie dobrze mógłby w deszcz jeździć na rowerze żeby autka nie zamoczyć (znam jednego takiego), ale pewnie chętni się znajdą. Może to być też ciekawe rozwiązanie dla flot samochodowych: po okresie leasingu łatwo te autka przywrócić do stanu "uniwersalnego" ściągając raz-dwa cały branding. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
PltnikVratko Opublikowano 1 Sierpnia 2009 Udostępnij Opublikowano 1 Sierpnia 2009 Witam, Pan piszę: trwałość na poziomie 10 lat. Mnie by interesowało jak taka folia sprawdza się w użytkowaniu w warunkach miejskich, mam na myśli niestety do nie uniknięcia odpryski lakieru, drobne zadrapania parkingowe, niestety nie każdy potrafi parkować . Jak sytuacja wygląda, jeżeli auto przejedzie leśną drogą i zahaczy o krzaczory? Jakie ślady zostają. Czy nie powstaną jakieś „wyrwy, dziury” które się będą powiększać?? A może jakiś „sympatyczny” przechodzień biedzie chciał sprawdzić paznokciem? (de**li nie brakuje). Rozumiem, że auto nie jest oklejone folią spożywczą ), ale zawsze folią... Pozdraviam Vratko Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
strefa Opublikowano 1 Sierpnia 2009 Autor Udostępnij Opublikowano 1 Sierpnia 2009 Witam, Pan piszę: trwałość na poziomie 10 lat. Mnie by interesowało jak taka folia sprawdza się w użytkowaniu w warunkach miejskich, mam na myśli niestety do nie uniknięcia odpryski lakieru, drobne zadrapania parkingowe, niestety nie każdy potrafi parkować . Jak sytuacja wygląda, jeżeli auto przejedzie leśną drogą i zahaczy o krzaczory? Jakie ślady zostają. Czy nie powstaną jakieś „wyrwy, dziury” które się będą powiększać?? A może jakiś „sympatyczny” przechodzień biedzie chciał sprawdzić paznokciem? (de**li nie brakuje). Rozumiem, że auto nie jest oklejone folią spożywczą ), ale zawsze folią... Pozdraviam Vratko Proszę sprawdzić co się dzieje w wyżej wspomnianych przypadkach z lakierem... Folia jest stosunkowo trwała i co ważne PRZEZNACZONA na samochody. Najlepsze jest to, że wymiana uszkodzonego elementu jest 10x prostsza niż ponowne lakierowanie elementu. A folia dzięki temu, że ma swoją grubość "bierze" na siebie wszelkie uszkodzenia. Oryginalny lakier pozostaje nieruszony. Pozdrawiam, Marcin. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
PltnikVratko Opublikowano 1 Sierpnia 2009 Udostępnij Opublikowano 1 Sierpnia 2009 Folia jest stosunkowo trwała i co ważne PRZEZNACZONA na samochody. Dziękuję w sumie o to mi chodziło. Może warto kiedys wypróbować..? Vratko Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość faja Opublikowano 16 Sierpnia 2009 Udostępnij Opublikowano 16 Sierpnia 2009 Moim zdaniem świetny pomysł, mam tylko jedno pytanie, jak to wygląda na krawędziach paki, brzeg folii nie może być nigdzie ukryty, a w tym miejscu folia jest szczególnie narażona na uszkodzenia bądź zdzieranie... No chyba, że jest pociągnięta aż do listwy c-channel? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość BESEL_ Opublikowano 17 Sierpnia 2009 Udostępnij Opublikowano 17 Sierpnia 2009 (edytowane) strefa efekt super, ale założ mu jakieś chromowe felgi:) i można pomyśleć nad delikatnym orurowaniem:) u mnie w mieście jeździ lambo lp 640 (pododbno 1 albo 2 w Polsce). jest własnie obklejone na czarny mat. oryginalnie było czerwone. a coś takiego byś zrobił http://pictures.topspeed.com/IMG/crop/200812/chromed-bugatti-veyr_460x0w.jpg Edytowane 17 Sierpnia 2009 przez BESEL_ Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość buli107 Opublikowano 3 Września 2009 Udostępnij Opublikowano 3 Września 2009 (edytowane) Marcin, efekt super. Jak to od strony kosztowej wyglada ? Sorki, już było, nie doczytałem o kosztach Edytowane 3 Września 2009 przez buli107 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Mih Au Opublikowano 3 Maja 2011 Udostępnij Opublikowano 3 Maja 2011 (edytowane) U nas wychodzi to 4 tys zł ale dla miłośników navarek możemy zrobić upust do 3,5. Jeżeli chodzi o folię to specjalnie z Niemiec ściągamy bodajże najlepszą na rynku folię przeznaczoną wyłącznie do zmiany koloru. Jak już chyba wspominałem ma bardzo dobre parametrry techniczne i trwałosc na poziomie 10 lat. Folia idealnie układa się na aucie a małe pęcherzyki powietrza (normalne w przypadku klejenia na sucho) po krótkim czasie znikają. Z tego co tłumaczyli na szkoleniach powietrze ucieka przez małe pory w materiale. Także efekt końcowy jest niemal nie do odróżnienia od lakierowania tradycyjnego, a zawsze można wrócić do koloru oryginalnego. Przyglądam się dyskusji i po zapoznaniu się z ceną oraz okresem oklejania nasuwa mi się jedno zasadnicze pytanie.... CZY JEST DOSTĘPNY ZIELONY MATOWY!? (mam na myśli kolor typowy dla pojazdów militarnych) Edytowane 4 Maja 2011 przez Mih Au Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
preston81 Opublikowano 25 Czerwca 2012 Udostępnij Opublikowano 25 Czerwca 2012 Panowie a co wy na to ?? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Gość pomarszczonyfrd Opublikowano 25 Czerwca 2012 Udostępnij Opublikowano 25 Czerwca 2012 Panowie a co wy na to ?? mam tak zrobiony gril oraz felgi, kusi mnie aby zrobić maskę. z grilem przejeździłem zimę, jestem zadowolny. jak się znudzi bez problemu i bez śladu schodzi. 1 spray wystarcza na 4 koła, koszt ok. 60 zł netto, Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
marcin_gru Opublikowano 26 Czerwca 2012 Udostępnij Opublikowano 26 Czerwca 2012 Też kupiłem jedną puszkę Plastidipa, planuje zrobić grill, obudowy lusterek bocznych tylko muszę poczekać na lepszą pogodę. Myślałem też o tylnym zderzaku, ale to jak załatwię sobie Plastidipa z USA, tam puszka kosztuje coś koło 8$. Na jakimś forum czytałem, że do Navary (Frontiera) potrzebowali około 1 puszki na 1 koło, więc jestem trochę zdziwiony, że jedna puszka starczyła na 4 koła. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
preston81 Opublikowano 26 Czerwca 2012 Udostępnij Opublikowano 26 Czerwca 2012 da rade zebys wrzócił fotki swojej pracy z plastidipem , ja bym chcial zrobic całe auto Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.