Jump to content
Części Nissana - iParts.pl

mechanik chory na umyśle


Guest gstep
 Share

Recommended Posts

Koledzy nadszedł czas odbioru mojego tyranka (w końcu) i teraz zaczyna się najlepsza zabawa. Miałem odebrać auto w sobotę ale mechanicy nie odbierali wiec pojechałem na miejsce tez nikogo nie widziałem no to dzwonie do zony jednego z nich powiedziała mi że jej męża nie ma a auto jest u gazownika i że gaz reguluje (było kolo południa) po kilku minutach dzwoni do mnie że auto już jest na miejscu i że na miejscu jest chłopaczek mam mu zostawić pieniądze i wziąć sobie auto. Nie zgodziłem się i powiedziałem grzecznie że nie zapłacę dopóki auto nie przejdzie przeglądu na co ta do mnie że i tak nie sprawdzę auta bo stacje diagnostyczne są już nie czynne, to jej mówię że mam warsztat umówiony i tam czekają na nas, to ta na mnie naskoczyła że jej mąż jest mechanikiem od 20 lat i że nikt nie będzie go sprawdzał. Znów grzecznie odpowiedziałem ze skoro ja place to i ja wymagam tym bardziej że nie male pieniądze w to włożyłem i że to nie była wymiana klocków hamulcowych. Przez resztę weekendu była cisza. Dziś dostałem SMSa że auto już mogę odebrać, dopiero niedawno odpisałem że dziś nie odbiorę auta bo musiałem za przedszkole synka zapłacić. po chwili dzwoni... UWAGA! Żona mechanika z pretensjami że to przeze mnie tak długo trwa naprawa, to się pani grzecznie pytam czy to ja robię to auto czy jej, mąż ta się wściekła że dziś do 21 musi mieć pieniądze bo na czynsz potrzebuje to jej odpowiadam że dopiero w środę jej mężowi dam pieniądze a ona do mnie ze jak nie dostanie to sprzeda tyrana (swoja droga to mi na rękę bo za kradzież dostałbym wartość katalogową auta plus odszkodowanie :D ) powiedziałem jej żeby się spytała męża czy aby na pewno tak może, to powiedziała że chce rano chociaż polowe znow jej musiałem wytłumaczyć że w środę dostanie pieniążki ale dopiero po tym jak auto przejdzie kontrole u mechanika to ta znow mnie atakuje że jak tak możemy pogrywać żebyśmy zastanowili się co my robimy że jutro moja żona ma podrzucić pieniądze bo jej to nie interesuje... już miałem jej dość więc grzecznie powiedziałem że kwestie auta będę załatwiał z jej mężem a nie z nią.

 

 

a swoją drogą to przy większości ustaleń co będzie przy aucie trzeba zrobić to żona mechanika zabierała głos nie on i ona próbowała mi wytłumaczyć dlaczego rama z tyłu auta wystaje albo dlaczego przecięli śrubę dolnego wahacza.

 

Już nie mogę się doczekać jutrzejszych rozmów i żali :thumbsup:

 

 

Rozważam po wszystkim anonimowy donosik do skarbówki (bo nie mają działalności zarejestrowanej) i może inspekcja handlowa

Edited by gstep
Link to comment
Share on other sites

jeszcze całkiem niedawno ten mechanik był dla Ciebie jedyną nadzieją i nie mogłeś mu nic powiedzieć przykrego bo to sąsiad i byś życia nie miał, teraz skarbówkę na niego nasyłasz :) Szybko Ci się odmienia ;)

Link to comment
Share on other sites

Buuuuuuuuuuuuu........... wyluzuj ziom!to zachowanie niegodne dżentelmena, co innego przeciągnąć onego fachowca na haku po lesie...to bym jeszcze zrozumiał ...o tempora, o mores!...mocium panie

Link to comment
Share on other sites

wesoło widzę się robi :),

tak swoją drogą to ile ktoś jest w danym zawodzie nie znaczy że jest w nim dobry,

wszystko zgodnie z prawem rób, nie daj się sprowokować,

dobrze by było jakbyś miał jakiś papier na to że to zrobił,

jest u nas coś takiego jak rękojmia i to nie ma znaczenia np ze na umowie wpiszą brak gwarancji :) kodeks i ustawy regulują wszystko :)

Link to comment
Share on other sites

macie racje jakiś czas temu nie mogłem nic powiedzieć bo "sąsiad" ale wszystko się zmieniło jak jego żona zaczęła grozić że sprzeda mi auta i na mnie naskakiwać. do tego się dowiedziałem że wczoraj jak byliśmy w pracy to przychodziła do nas i się dobijała z nadzieja że nas zastanie bo ona chce pieniądze. jestem spokojna osoba może trochę szyderca ale nic złego ani obraźliwego jeszcze im nie powiedziałem, za to oni już tak i zaczynają cwaniakować. na razie czekam na rozwój sytuacji. nie mam się czym martwic bo pieniądze mam dla nich naszykowane tyle że jak pisałem nie dostana ich dopóki auto nie zostanie sprawdzone. nie muszę być mechanikiem ani nie muszę się znać, po to zleciłem mu tę robotę i teraz chce by ktoś postronny sprawdził czy została prawidłowo wykonana naprawa i czy mogę bezpiecznie jeździć autem - to jest chyba prosty układ i całkiem sprawiedliwy? ( czy tylko mi się tak zdaje?

Link to comment
Share on other sites

Taaa sprzedać.....

 

Ja próbuję od 3 miesięcy sprzedać samochód ( nie Tyrana) i nic ;)

Link to comment
Share on other sites

Guest pablo_NS

Moim zdaniem :

1. Nie powinieneś dawać auta do naprawy mechanikowi któremu nie ufasz .

2. Nie wiadomo czy samochód został naprawiony niezgodnie ze sztuką ( jeżeli masz wątpliwości to przejedź się z sąsiadem do tych swoich znajomych na diagnostyce a nie zwlekaj i graj na czas )

3. Kobieta mogła planować przypływ gotówki oczywiście z przekonaniem że jej mąż zrobił fachową robotę , z tego co piszesz nie jest w dobrej sytuacji materialnej i dlatego te nerwy jej puściły. Potem one jak wszystkie , gadają niestworzone rzeczy :)

4. Z sąsiadami mimo wszytko łatwiej żyje się w zgodzie , braknie Ci przysłowiowej soli i co ? :)

5. Daj na luz , będzie dobrze.

Link to comment
Share on other sites

Taaa JAK BYS MIAŁ COS POZADNEG nieztyranego i chciał normalne pieniadze sprzedawał bys ze 3 dni najwyzej heeeee

O

 

Taaa .

 

Oddałbyś swoj samochód poniżej jego wartości tylko po to żeby sie go pozbyc ?

Link to comment
Share on other sites

ja proponuje zaraz po wizycie w znajomym warsztacie pojechać na stację diagnostyczna na przegląd rejestracyjny :P tak w ramach niespodzianki

Edited by hugh_h
Link to comment
Share on other sites

gstep, a skąd pewność, że ta rama którą kupiłeś była od Terrano a nie np. od Patrola, wiesz takiego błotołaza można zbudować z kilku różnych pojazdów ale w papierach "porządek być musi"...

Link to comment
Share on other sites

co do ramy to mam pewność skąd pochodzi bo pojechałem do japancars obejrzałem kilka nissanów terrano II i powiedziałem z którego chce ramę nazajutrz miałem od nich tel. ze rama już jest do odbioru i faktycznie była to ta która oglądałem bo na miejscu przy pierwszej wizycie pracownik wózkiem widłowym podniósł mi każde auto bym mógł sobie je dokładnie obejrzeć.

 

myślałem żeby jechać do diagnosty na przegląd ale mógłbym stracić dowód rej. jeżeli diagnosta byłby zbyt szczegółowy ;p dlatego wybrałem jeszcze lepsza opcje dziś o 14 mam umówiony przegląd u p. Michała Skorka (u nas w łódzkim znana osoba - buduje auta dla zawodników mistrzostw polski i klas Extreme) już na wstępie powiedział nie widząc auta co mogli źle zrobić na co zwracać uwagę i czym rożni się rama t1 od t2.

Link to comment
Share on other sites

prawdę mówiąc to chyba możemy współczuc koledze tylko, wpakował sie w niezłe ...

jak juz napisałem albo sobie albo mechnikowi w łeb strzelić tylko

Link to comment
Share on other sites

witam wczoraj nie zdarzyłem napisać bo odbiór auta się przeciągnął a zaraz po nim musiałem do pracy lecieć a że robię po 12 godz to po pracy rano średnio widziałem monitor.

 

wiec tak... pojechaliśmy po autko wszystko ładnie cacy, troszkę poopowiadali co zrobili mówili też o tym jaka dziura była w podłodze pod nogami kierowcy, a na zdjęciu w telefonie wyglądała dość imponująco aż dziwne że fotel nie wpadł w podłogę. mechanicznie na pierwszy rzut oka wyglądało niezłe. dostałem od p. Skorka listę rzeczy do sprawdzenia i wypytania się jak niektóre rzeczy zrobili wszystko wyglądało ok no może poza rama która wyglądała jak by ktoś wylał na nią puszkę farby a nie konserwował. wiec zona postanowiła zapłacić i jak najszybciej jechać od nich bo mieliśmy już tego wszystkiego dość. Daliśmy pieniądze dostaliśmy rachunki itd. mechanik skarżył się ze bardzo dużo pali to nasze auto i że jakieś powolne - myślimy sobie ze jak wazy 2t. to wyścigówką nie jest ale wsiadamy do auta a te mózgi cały czas na włączonym reduktorze jeździli. no dobra lecimy do lodzi bo na 14 jesteśmy umówieni na przegląd. pojechaliśmy zatankować i jedziemy, może 2-3 km przejechaliśmy auto traci moc gaśnie co chwile i w pewnym momencie słychać metaliczne mielenie zębatek. zatrzymaliśmy się oglądamy główkujemy no dobra próbujemy jechać dalej, kilkaset metrów i znów to samo. kurcze dzwonie do tych magików, o dziwo przyjechali zaraz po telefonie popatrzyli podłubali i jest dobrze ale tylko na benzynie, dłubią dalej jest diagnoza filtry gazu bo na benzynie ładnie pali ale na gazie sam schodzi z obrotów no dobra niech będzie, teraz kwestia tego mielenia znów główkowanie ale porządny kopniak w reduktor i wszystko ładnie już działa. na przegląd nie zdarzyliśmy ale parę górek i trochę lasu zaliczyliśmy dziś albo jutro będziemy go sprawdzać i jak w końcu przestanie padać to porobimy trochę zdjęć

 

na razie do zrobienia po ich naprawie jest

filtry gazu

filtr paliwa - tez tak na wszelki wypadek

geometria - przy każdym skręcie piszczy

płyny ustrojowe - chociaż cześć na razie wymienię bo np w chłodnicy jest brązowa woda

wskaźnik paliwa

i z tego co przez godzinę przy nim zobaczyłem to tyle w przeglądzie wyjdzie reszta

 

czy żałuje ze im dałem auto do zrobienia? tak - za troszkę więcej pieniędzy warsztaty które specjalizują się w takich auta zrobiły by to w 2-4 tygodnie.

czy są dobrymi mechanikami? - może tak ale w kwestii zwykłych aut osobowych. suv'y terenówki itp., ramy reduktory itd to dla nich coś nowego i żałuje że uczyli się dopiero na moim aucie.

Link to comment
Share on other sites

piszczy przy skręcie to jeśli przy maksymalnym to geometria nic do tego nie ma, winne są metalowe ograniczniki skrętu na których wytarł się teflon, a geometria to i tak podchodzi

Link to comment
Share on other sites

... mechanik skarżył się ze bardzo dużo pali to nasze auto i że jakieś powolne - myślimy sobie ze jak wazy 2t. to wyścigówką nie jest ale wsiadamy do auta a te mózgi cały czas na włączonym reduktorze jeździli. ...

 

nie mam wiecej pytan facepalm.gif

Link to comment
Share on other sites

...to ja może przemilczę,jedyne co mogę doradzić to nie wypuszczaj się nim za daleko...

Link to comment
Share on other sites

zona jechała dziś nim do pracy. i powiem szczerze ze wróciła z uśmiechem od ucha do ucha nie chciała jechać dk1 wiec pomknęła na przełaj przez lasy i pola tak jak ja droga poniesie. o dziwo nic jeszcze nie odpadło

Link to comment
Share on other sites

niestety ale takie remonty albo wykonujesz sam a jak nie umiesz to zlecasz to profesjonalistom i ludziom odpowiedzialnym i doświadczonym. Partaczom zdecydowane NIE za duże ryzyko że coś spier....olą przy robocie jak się nie znają.

Link to comment
Share on other sites

tyran przejrzany i wszystko jest ok. zawieszenie dobrze zrobione ładnie pracuje jedynie wiele do rzeczenia pozostawia kwestia kabelków przewodów itp idących pod autem i po ramie bo to wszystko wisi i luźno lata nawet instalacja gazowa jest tak sobie przymocowana wiec w weekend przynajmniej będzie zajęcie

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...