Jump to content
Części Nissana - iParts.pl

N16 1.5b akumulator


vincenzo92
 Share

Recommended Posts

Witam przychodzę z zapytaniem o akumulator mianowicie chciałbym zakupić nowy a sprawa wygląda tak że obecnie mam włożony 44 ah i jest on powierzchniowo dużo za mały jak na miejsce przeznaczone dla akumulatora w almerze (z takim już kupiłem almere) a więc zapytuje czy mogę kupić akumulator o większej pojemności i jakie wy macie w swoich almerkach oraz jakiej firmy aku są najlepsze?

Link to comment
Share on other sites

Zależy, jakie odcinki pokonujesz autem. Jeśli np. zapalasz auto, przejeżdżasz 5km, gasisz, potem znowu zapalasz, kolejne 5km i gasisz - to zakup większego akumulatora może się okazać niewskazany, bo alternator nie zdąży uzupełnić prądu zużytego na rozruch. Najlepiej jest stosować taki akumulator, jaki przewidział producent. Jeśli robisz dość spore odcinki, to możesz zaryzykować i kupić większy akumulator, choć ja tu nie widzę sensu w kupowaniu czegoś większego, zwłaszcza w przypadku auta benzynowego.

 

Standardowo polecę Centrę, osobiście od kilku lat stosuję akumulatory tej firmy i zero problemów, obecnie w N15 2.0D od prawie 2 lat Centra Plus, auto użytkowane dość intensywnie - akumulator trzyma jak nowy.

 

Do Twojego auta zalecane jest optymalnie 52Ah i najlepiej tego się trzymaj.

 

 

---edit

Jak uda Ci się kupić akumulator Panasonic - to będzie również dobry wybór. Swoje kosztuje, ale to zupełnie inna półka, niż Centra, Bosch, Banner czy Varta. Jako ciekawostkę podam, że Panasonic w mojej Almerze wytrzymał 13 lat.

Edited by Qadrat
Link to comment
Share on other sites

i o taką odpowiedz mi chodziło gdyż jak mówię nawet nie miałem pojęcia jaka pojemność była dedykowana do mego autka a widocznie ktoś kiedyś chciał na tym oszczędzić i zakupił mniejszy niż być powinien dziękuje za rzeczową pomoc

Link to comment
Share on other sites

44Ah też może zostać, jeśli trzyma i nie ma problemów z rozruchem to nie zmieniaj. Zależy, z jakiego katalogu się korzysta. Np. Centra podaje nawet 41Ah, najczęściej powtarzało się 52Ah więc tyle napisałem, wg mnie do takiego silnika więcej nie trzeba.

Link to comment
Share on other sites

tylko że 44 zajmuje może 3/5 miejsca jakie jest przeznaczone w aucie na akumulator aż śmiesznie to wygląda a i z rozruchem czasami są problemy rozrusznik zwyczajnie potrafi raz przekręcić i stanąć (ale rzadko sie to zdarza)

Link to comment
Share on other sites

Zależy, jakie odcinki pokonujesz autem. Jeśli np. zapalasz auto, przejeżdżasz 5km, gasisz, potem znowu zapalasz, kolejne 5km i gasisz - to zakup większego akumulatora może się okazać niewskazany, bo alternator nie zdąży uzupełnić prądu zużytego na rozruch. Najlepiej jest stosować taki akumulator, jaki przewidział producent. Jeśli robisz dość spore odcinki, to możesz zaryzykować i kupić większy akumulator, choć ja tu nie widzę sensu w kupowaniu czegoś większego, zwłaszcza w przypadku auta benzynowego.

 

Standardowo polecę Centrę, osobiście od kilku lat stosuję akumulatory tej firmy i zero problemów, obecnie w N15 2.0D od prawie 2 lat Centra Plus, auto użytkowane dość intensywnie - akumulator trzyma jak nowy.

 

Do Twojego auta zalecane jest optymalnie 52Ah i najlepiej tego się trzymaj.

 

 

---edit

Jak uda Ci się kupić akumulator Panasonic - to będzie również dobry wybór. Swoje kosztuje, ale to zupełnie inna półka, niż Centra, Bosch, Banner czy Varta. Jako ciekawostkę podam, że Panasonic w mojej Almerze wytrzymał 13 lat.

 

Nic bardziej mylnego, ubytek prądu będzie taki sam w dużym akumulatorze i małym i w takim samym czasie będzie uzupełniony. Kwestia, że większy akumulator zachowa sprawność przez większą ilość rozruchów. To dlatego np. samochody ze S&S mają większej pojemności akumulatory. Alternator to nie prądnica. ;)

 

 

vincenzo92: Kup największy jaki wejdzie we wnękę, oczywiście jeśli portfel pozwala.

 

Ja mam w benzynie 62Ah (?) Centrę Futurę 6ty rok, zobaczymy jak będzie tej zimy - auto pod chmurką, a do pracy mam 6km. Ogólnie więc Futura powinna być OK, w drugim aucie za to miałem Centrę Plus i padła dokładnie po 25 miesiącach, nie do naładowania.

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

Dlaczego jest tyle miejsca? bo do tej samej budy montowane były także silniki 2,2 diesel, a to już potrzebuje niezłego kopa energii, żeby odpalić.

 

Też mam 1.5 i siedzi tam aq 50Ah 460A (EN) i uważam to za absolutne minimum. Jak samochód postał pod chmurką w duże mrozy 3 dni nie ruszany, to miałem już wielkie obawy, czy odpali czy będzie trzeba pożyczać prądu.

 

Następny aq kupię sobie coś w granicach 55-60Ah i minimum te 500A (EN) prądu rozruchowego. To wydaje mi się najsensowniejszą opcją.

 

PS

Coś takiego jak niedoładowanie większego akumulatora nie występuje. To jest mit z czasów malucha z prądnicą, który przetrwał do dziś powielany przez pseudoekspertów

Link to comment
Share on other sites

No wreszcie ktoś zadanie domowe z elektrotechniki odrobił. :) Miło mi to czytać, bo w większości miejsc jak w mur i wszystko trzeba tłumaczyć, a niektórzy nawet sobie życzą cyt. "wyliczeń", więc po takich tekstach się człowiekowi odechciewa nawet tłumaczyć :P :P

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

Ehh, wychodzi u niektórych brak umiejętności czytania ze zrozumieniem... Nigdzie nie napisałem o popularnym u nas micie "alternator nie doładuje" - chodzi o to, że alternator jest określonej "mocy", przystosowany pod dane auto, wyliczone jest zużycie prądu itp. Jak wsadzimy tam wielki akumulator, sporo większy, niż przewiduje producent - to taki akumulator podczas jazdy na krótkich odcinkach po prostu nigdy nie będzie w pełni naładowany, a już na pewno zimą, jak są mrozy. Duże aku są pakowane głownie do diesli - ale proszę zwrócić uwagę, jakie tam są porządne alternatory. Alternator w benzyniaku nie jest po prostu przewidziany na takie duże aku. Racja, doładuje do pełna każdy akumulator - pytanie, po jakim czasie? Jeśli ktoś by robił dziennie po 300km to może wsadzić aku nawet 200Ah i będzie miał naładowany w pełni. Nie sztuką jest się szczycić, że "ja wsadziłem taki jaki mi maksymalnie wszedł" - a zwróciłeś uwagę, czy zawsze jest w 100% naładowany, szczególnie zimą? Benzyna odpali nawet jak akumulator ledwo zipie, bo tam dużo prądu nie trzeba.

Link to comment
Share on other sites

No będzie tak samo doładowany lub nie jak mały. :P

 

Przyjmijmy naładowany aku 40Ah to 100, a 80Ah to 200, rozruch zabiera np. 20. W jakim czasie w takich samych warunkach alternator odda 20 jednostek? W takim samym, pojemność akumulatora nie ma tu znaczenia.

 

Kluczowe jest to, że np. zimą sprawnośćć spada nawet do 30% więc zakładając straty i inne rzeczy można dojść do sytuacji że akumulator mniejszy będzie miał prądu przyjmijmy na pół rozruchu, a większy na jeden. I tu jest przewaga wiekszego. Nastepnie przejedziemy powiedzmy 5km, przy obu akumulatorach alternator odda prądu na załóżmy 1 rozruch. I tak mamy w mniejszym tylko 1,5 rozruchu a w większym już dwa. I znów postoi, znów sprawnośc spadnie i znów mniejszy nie da rady, a na większym odpalimy.

 

Oczywiście to tylko ma zobrazować "jak to działa", nie są to dokładne dane, tylko przykłady.

Edited by buladag
  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

Ehh, wychodzi u niektórych brak umiejętności czytania ze zrozumieniem... Nigdzie nie napisałem o popularnym u nas micie "alternator nie doładuje" - chodzi o to, że alternator jest określonej "mocy", przystosowany pod dane auto, wyliczone jest zużycie prądu itp. Jak wsadzimy tam wielki akumulator, sporo większy, niż przewiduje producent - to taki akumulator podczas jazdy na krótkich odcinkach po prostu nigdy nie będzie w pełni naładowany, a już na pewno zimą, jak są mrozy. Duże aku są pakowane głownie do diesli - ale proszę zwrócić uwagę, jakie tam są porządne alternatory. Alternator w benzyniaku nie jest po prostu przewidziany na takie duże aku. Racja, doładuje do pełna każdy akumulator - pytanie, po jakim czasie? Jeśli ktoś by robił dziennie po 300km to może wsadzić aku nawet 200Ah i będzie miał naładowany w pełni. Nie sztuką jest się szczycić, że "ja wsadziłem taki jaki mi maksymalnie wszedł" - a zwróciłeś uwagę, czy zawsze jest w 100% naładowany, szczególnie zimą? Benzyna odpali nawet jak akumulator ledwo zipie, bo tam dużo prądu nie trzeba.

 

Przyjmujesz jedno złe założenie. Większy akumulator wcale nie potrzebuje czerpać z alternatora więcej prądu. Bo niby dlaczego?

Czy według Ciebie przy rozruchu rozrusznik wie, że czerpie prąd z większego aq i dlatego weźmie go sobie więcej?

Link to comment
Share on other sites

Nadal się nie rozumiemy. Istnieje coś takiego, jak rozładowanie akumulatora spowodowane np. długim postojem lub postojem na mrozie, ewentualnie słuchanie radia na postoju. Wtedy taki akumulator podczas pracy z małym alternatorem po prostu nie będzie w 100% naładowany, gdy ktoś używa auta tylko "na miejscu" i robi krótkie odcinki. Jeśli nie będzie naładowany w 100% - jego żywotność jest po prostu mizerna i potem się rodzą teorie, że akumulator mi padł po roku od zakupu a gwarancja tego nie uznała.

Link to comment
Share on other sites

Nadal się nie rozumiemy. Istnieje coś takiego, jak rozładowanie akumulatora spowodowane np. długim postojem lub postojem na mrozie, ewentualnie słuchanie radia na postoju. Wtedy taki akumulator podczas pracy z małym alternatorem po prostu nie będzie w 100% naładowany, gdy ktoś używa auta tylko "na miejscu" i robi krótkie odcinki. Jeśli nie będzie naładowany w 100% - jego żywotność jest po prostu mizerna i potem się rodzą teorie, że akumulator mi padł po roku od zakupu a gwarancja tego nie uznała.

 

Jeżeli zakładasz, ze duży aq rozładujesz tak bardzo, że trzeba bedzie go kilkugodzinną jazdą doładowywać, to w tym samym czasie mniejszy załatwiłbyś do zera

 

Wiec mimo wszystko ja ciągle wybieram tę pierwszą opcję.

 

PS

Taka ciekawostka.

Aq nigdy nie jest w 100% naładowany. To pełne naładowanie można tylko osiągnąć na starym prostowniku trasformatorowym przy napięciu dochodzącym do 17V. Aq w aucie, które ma ograniczenie napięcia do 14-14,5V może się w najbardziej optymalnych warunkach załadować do 70-80%. Nic więcej

 

Ciekawostka nr 2

Podczas mrozów aq nie gubi prądu. On ciągle tam wewnątrz jest zgromadzony, tylko w niskiej temperaturze jest problem, żeby go oddać na zewnątrz.

Także alternator nie musi za każdym odpaleniem od nowa go doładowywać.

Link to comment
Share on other sites

Ja po prostu podsumuję to z mojej strony:

 

Jeździsz krótkie odcinki, czyli poniżej 10km do momentu zgaszenia - nie bierz większego aku, niż zaleca producent.

 

Jeździsz więcej - możesz pomyśleć o większym, choć nie ma to logicznego zastosowania, ale możesz.

 

Znam procedury gwarancyjne Centry, Boscha czy Varty, bo miałem z nimi do czynienia naprawdę wiele razy - i nawet nie ma opcji, że uznają gwarancję na akumulator, który padł przez niedoładowanie, a oni to sprawdzą dosłownie w pół minuty.

 

To tyle z mojej strony w tym temacie, może i nie umiem wyjaśnić łopatologicznie, co mam na myśli, nie jestem nauczycielem - ale wystarczy mi, że sam wiem, co mam na myśli ;)

Link to comment
Share on other sites

Ja po prostu podsumuję to z mojej strony:

 

Jeździsz krótkie odcinki, czyli poniżej 10km do momentu zgaszenia - nie bierz większego aku, niż zaleca producent.

 

Jeździsz więcej - możesz pomyśleć o większym, choć nie ma to logicznego zastosowania, ale możesz.

 

Znam procedury gwarancyjne Centry, Boscha czy Varty, bo miałem z nimi do czynienia naprawdę wiele razy - i nawet nie ma opcji, że uznają gwarancję na akumulator, który padł przez niedoładowanie, a oni to sprawdzą dosłownie w pół minuty.

 

To tyle z mojej strony w tym temacie, może i nie umiem wyjaśnić łopatologicznie, co mam na myśli, nie jestem nauczycielem - ale wystarczy mi, że sam wiem, co mam na myśli ;)

 

Ja widzę dużo zalet większego aq, natomiast jedyną zaleta mniejszego aq jest jego cena.

JAkie to sa zalety tego większego? Otóż wszystkie wynikają z większej ilosci zgromadzonej energii.

Możesz sobie słuchać radia na działce przez pół dnia bez obawy, ze potem nie uruchomisz auta.

Mozesz zostawić auto na miesiąc nie ruszane, a potem i tak je odpalisz. Co przydaje się szczególnie zimą, gdy małe aq po dosłownie kilku dniach stania pod chmurką w dużym mrozie odmawiają posłuszeństwa.

 

JA powiem inaczej. Mały (ale nie za mały) aq jest dobry, jak jeździsz autem co dzień (lub prawie co dzień) i dopóki nie przyjda duże zimowe mrozy.

Jeśłi natomiast planujesz korzystac z auta niestandardowo (czytaj używac z dłuższymi przerwami, słuchac radia na działce, zostawiać pod chmurką zimą etc) to trzeba wsadzić aq większy iż w standardzie

 

Co do samego niedoładowania, w 99% przypadków jest to wina nie w pełni sprawego alternatora/ regulatora napięcia/ instalacji w aucie a nie aq.

Skoro znasz te procedury, to powinieneś wiedzieć, że sprawdza się praktycznie tylko, czy napięcie jest w normie.

 

To tyle z mojej strony.

Już Cie więcej nie przekonuję, bo widzę, że się nie uda.

 

pzdr

Edited by nunu85
Link to comment
Share on other sites

Jesli można, to i ja wepnę tu swoje "trzy grosze". Temat o akumulatorach, to chyba trzeci po tematach oleje, opony, i nie do końca rozwikłany. Jeden z kolegów wyżej już się wypowiadał na temat akumulatorów w innym poscie i ja również.

Ponieważ był tam pozytywnie odebrany mój post, to postanowiłem go Wam tutaj zacytować.........

 

"".........Znalazłem taki oto tekścik..........

 

Strony poradnika będą sukcesywnie rozwijane. Na razie przyjęliśmy formę FAQ - odpowiedzi na często pojawiające się pytania. W dziale z linkami znajdą Państwo odnośniki do działów porad “Centry” i “Varty” (tu jednak tylko w językach angielskim i niemieckim). Prosimy również zajrzeć na stronę Forum. Tam także można zadać pytania, które nie znalazły się w tym dziale, a ze względów organizacyjnych łatwiej nam odpowiadać na pojawiające się problemy właśnie tam.

  1. Czy można stosować akumulator o znacznie większej pojemności niż zaleca producent, jeśli wymiarami się zmieści?
    Generalnie można, tylko trzeba zastanowić się - po co. Producent obliczył jaka pojemność będzie optymalna do konkretnego modelu i nawet jeśli oszczędnościowo wyposażył auto w mniejszy (choć wystarczający) akumulator, to ze względów ekonomicznych sensowne będzie zastosowanie akumulatora co najwyżej o jeden stopień większy niż fabryczny (np. zamiast 45 Ah - 50 Ah).
     
    Jeżeli z akumulatorem nie mamy żadnych problemów, to zastosowanie dużo większego akumulatora nie pociągnie żadnych negatywnych skutków (oprócz jego wyższej ceny w momencie zakupu). Wręcz przeciwnie - większy akumulator na srogim mrozie zapewni większy zapas pojemności i ułatwi rozruch. Jeśli natomiast z akumulatorem miewamy kłopoty, to znaczy że mamy ujemny bilans energetyczny w samochodzie (zakładając oczywiście, że mamy sprawną instalację elektryczną i sam akumulator) i większa pojemność akumulatora problemu nie rozwiąże. Bilans elektrycznego w aucie, zależy od wielu czynników: czy jeździmy na światłach, czy auto jest użytkowane na krótkich odcinkach czy w trasie (jak często następuje rozruch silnika), od temperatur (czy auto jest garażowane lub czy są duże mrozy), czy w aucie są dodatkowe urządzenia popierające znaczne ilości energii (system audio, elektryczne wspomaganie kierownicy, elektryczne sterowanie szybami, lusterkami, szyberdachem, fotelami, ogrzewanie lusterek, foteli itd.). W przypadku, gdy prądu brakuje nie uciekniemy od doładowywania akumulatora zewnętrzną ładowarką. Większy akumulator teoretycznie mógłby wydłużyć okresy pomiędzy kolejnymi ładowaniami, ale istnieje ryzyko, że będzie on ciągle niedoładowany. Taki stan grozi zasiarczeniem akumulatora - straci on część pojemności.
    Jeśli ktoś musi mieć większy akumulator właśnie ze względu na np.: prądożerny zestaw audio to musi zadbać o systematyczne doładowywanie akumulatora, aby ten miał szansę służyć jak najdłużej..........""

Link to comment
Share on other sites

Czyli potwierdzają się moje słowa, no ale co niektórzy to by wstawili do osobówki akumulator od Jelcza, "bo i tak będzie doładowany, a większy = lepszy" ;)

Link to comment
Share on other sites

"zastosowanie dużo większego akumulatora nie pociągnie żadnych negatywnych skutków (oprócz jego wyższej ceny w momencie zakupu). Wręcz przeciwnie - większy akumulator na srogim mrozie zapewni większy zapas pojemności i ułatwi rozruch."

Chyba raczej zaprzecza Twoim słowom, albo ja czytać nie umiem.

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

No popatrz, a ja z kolei widzę to "Większy akumulator teoretycznie mógłby wydłużyć okresy pomiędzy kolejnymi ładowaniami, ale istnieje ryzyko, że będzie on ciągle niedoładowany. Taki stan grozi zasiarczeniem akumulatora - straci on część pojemności." ;)

Link to comment
Share on other sites

Tyle, że jeśli porównamy analogiczne sytuacje to oba będą niedoładowane i oba się zasiarczą. Różnica taka, że przy jednym odpalimy, a przy drugim już będziemy musieli latać z prostownikiem. Okres eksploatacji obu będzie taki sam, tyle, że przy większym to my zaplanujemy kiedy podpiąć go do prostownika.

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

"zastosowanie dużo większego akumulatora nie pociągnie żadnych negatywnych skutków (oprócz jego wyższej ceny w momencie zakupu). Wręcz przeciwnie - większy akumulator na srogim mrozie zapewni większy zapas pojemności i ułatwi rozruch."

Chyba raczej zaprzecza Twoim słowom, albo ja czytać nie umiem.

 

A na czyj post chciałeś tym fragmentem odpowiedzieć???

 

 

 

vincenzo92- nie wiem /bo w profilu nie masz danych czy benzynka, gaz, rok, moc/ , lecz znalazłem dla Ciebie coś takiego.

Np. firma Centra - /dobre akumulatory wzmocnione Centra Futura/ proponują do Almery N16 np. takie......

rok produkcji od 2000, 90kM 2002, 98kM ---- oba silniki benzynowe.

 

Centra Futura -----Napięcie: 12 Zakres pomiarowy, Pojemnosć akumulatora: 47 Ah, Prąd rozruchu wg EN: 450 A, Dł.: 207 mm, Szer. 1: 175 mm, Wys.: 175 mm, Położenie biegunów: 0, Rodzaj bieguna: EN, Wykonanie strefy podłogowej: B13

NNOWACYJNE ROZWIAZANIE

- mocne silniki Diesla lub silniki benzynowe

- bogate wyposazenie (fabryczne + dodatkowe)

- ekstremalne temperatury

- intensywnie uzytkowany pojazd

 

Centra Plus -----Napięcie: 12 Zakres pomiarowy, Pojemnosć akumulatora: 44 Ah, Prąd rozruchu wg EN: 420 A, Dł.: 207 mm, Szer. 1: 175 mm, Wys.: 175 mm, Położenie biegunów: 0, Rodzaj bieguna: EN, Wykonanie strefy podłogowej: B13

RACJONALNY WYBÓR

- wiekszosc nowoczesnych pojazdów

- standardowe wyposazenie

- standardowo uzytkowany pojazd

Edited by mirekg9
Link to comment
Share on other sites

Ja bym brał taki jak przewidział producent, ewentualnie trochę większy. Największym problemem dla akumulatorów jest obowiązek jazdy na światłach w dzień, większość ludzi nie ma prostownika i nie ładuje akumulatorów co skutkuje szybką koniecznością wymiany.

Link to comment
Share on other sites

Kupiłem ostatecznie centre future (53 amperogodzin) 3 lata gwarancji i takie tam 300 zł a że mam światła do jazdy dziennej własnoręcznie instalowane więc raczej z doładowaniem nie będzie problemu a najlepsze jest to że wymiarowo jest taka sama koperta jak stary

Link to comment
Share on other sites

A propos całej gadki zgodnie z serwisówką dla naszej strefy klimatycznej Nissan pakował do QG akumulator 65Ah, ogólnie montowane w zależności od kraju docelowego były alumulatory od 27Ah (sic!) do 65Ah. Dla YD od 60Ah do 70Ah.

Kolejna ciekawostka, przy 1300rpm allternator wypluwa od 17 do 23A w zależności od modelu, max jest powyżej 5k rpm, przy 2,5k rpm mamy od 62A do 65A

Edited by buladag
  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...

Mam pytanie związane z obsługą akumulatora w zimie. Czy warto kupić i stosować na zimę pokrowce i drugie, czy jest zasadne posmarowanie klem gliceryną techniczna ?

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...