Jump to content
Części Nissana - iParts.pl

[P11/WP11] Olej pod autem - Znów kapie


Guest Scyzor
 Share

Recommended Posts

Dziś znowu się wqr.... Wczoraj mój samochód pochłonął jakiś plastik. Coś małego, plastikowego, czarnego leżało na jezdni i najechałem na to coś, usłyszałem jakiś stuk, ale to badziewie w lusterku wstecznym już się nie pojawiło. Od tamtej pory siedzi gdzieś pod spodem śmierdząc cały czas, prawdopodobnie topiąc się od gorącego wydechu.

No ale nie o tym miało być. Dziś rano zostałem sprowadzony do parteru by poszukać wspomnianego śmierdzącego szkodnika, ale poszukiwania szybko zmieniły tor bo moją uwagę przykuła plamka oleju na glebie. Szybka inspekcja wykazała, że pochodzi ona z krawędzi miski olejowej. Założyłbym, że to pewnie uszczelka miski, ale dół jest całkiem suchy, natomiast powyżej niej wszystko jest brudne od oleju. Od góry, spod maski, nie widzę źródła wycieku, a niedawno wymieniałem uszczelkę pod deklem i sławetny O-ring, który lubi puszczać. Te elementy są suche.... Ktoś mi podpowie gdzie jeszcze mogę szkać przyczyny, bo już mi ręce opadły...

 

pzd

Link to comment
Share on other sites

Guest skYwriter

Miałem coś podobnego około pół roku temu w swojej primerce, plamy oleju na jezdni...patrze - "zarzygana" miska...od góry (przepraszam za wyrażenie ;-) ) , ściekało sobie na dół więc myślę - uszczelka misji olejowej, już miałem się za to brać, ale...pomyślałem : zajadę na myjnię, niech mi to przemyją i okazało się, że to nie miska...Po głębszych i kłopotliwych oględzinach okazało się, że cieknie z uszczelniacza wału głównego...a tak się niestety złożyło, że w okolicy nie mogłem tego małego ustrojstwa dostać... znajomy mechanik przywiózł mi uszczelniacz z ISUZU i o dziwo podszedł idealnie...od tamtego czasu susza...;-)

Tylko, że roboty w cholerę...

Link to comment
Share on other sites

Po głębszych i kłopotliwych oględzinach okazało się, że cieknie z uszczelniacza wału głównego...a tak się niestety złożyło, że w okolicy nie mogłem tego małego ustrojstwa dostać... znajomy mechanik przywiózł mi uszczelniacz z ISUZU i o dziwo podszedł idealnie...od tamtego czasu susza...;-)

Tylko, że roboty w cholerę...

Wy to mnie potraficie pocieszyć... Nie wiesz ile taka robótka może kosztować?

 

pzd

Link to comment
Share on other sites

Guest skYwriter

Hmm, niech sobie przypomnę...za uszczelniacz z ISUZU ;-) dałem 25zł, ale dla Twojej wiadomości w JC taki uszczelniacz(Nissanowski-oryginalny) kosztował ok. 16-21 zł ( tylko uwaga : są dwa rodzaje :

 

1. gumowy z metalowym pierścieniem wokół

2. gumowy(brązowy) z takim dziwnym zbrojeniem(jakby sprężyną wokół)

 

Oba teoretycznie miały podejść do mojej Primerki...

 

Pamiętam, że wybrałem ten pierwszy i.... nie podszedł :cry:

A drugiego już nie było na stanie...stąd właśnie kombinacje z ISUZU

 

A cena samej robocizny : ja dałem 170zł...

 

Ale radzę Ci podjechać do naprawdę dobrego mechanika, niech Ci przemyje to i sprawdzi dokładnie...bo szkoda jego roboty i Twoich nerwów jeśli się okaże, że to dalej nie to...

 

Jak dla mnie to na 75% uszczelniacz wału gł.

 

Pozdrawiam...

Link to comment
Share on other sites

W moim poprzednim silniku ciekło spod uchwytu filtra oleje - takie dwa małe badziewne oringi. Żeby je wymienić trzeba się nieźle namęczyć. Wcześniej sądziłem, że leje się znad górnej michy i nawet ją uszczelniałem...

Link to comment
Share on other sites

No to mam silnik do umycia i dwa miejsca do sprawdzenia...

 

Tak się zastanawiam, skoro eksploatacja Nissana tyle kosztuje, to kogo stać na jeżdżenie Niemcami? :shock:

 

Sorki za ponury żart, ale mam dziś gorszy dzień...

 

pzd

Link to comment
Share on other sites

Guest skYwriter

Prawda, ja miałem trochę mniej szczęścia jak brałem swoją primerkę...

Ale tak jest z każdym autem...

Z większych rzeczy jakie przez 1,5 roku robiłem przy nim to :

 

- uszczelniacz wału głównego (ale podobno lubi się "fajczyć")

- progi + łatanie paru dziór w podłodze...wiadomo gdzie jest czuły punkt tego autka + krańce błotników z tyłu(wstawianie kawałków blachy)

- bendix

 

Reszta to rzeczy ekspoatacyjne...

 

Fakt, faktem, eksploatacja nie jest tania...i jeszcze 5 lat temu nie wiem czy zdecydowałbym się na nissana...wtedy za przedni górny wahacz trzeba było dać 600zł, a obecnie ok.200zł (choć części trochę zdziałały :? )

 

Trochę mnie irytuje przednie zawieszenie...ale te autka mają coś takiego magicznego w sobie...a jak patrze ile obecnie jeździ kadetów, passatów po naszych drogach to rzygać mi się chcę ...

Link to comment
Share on other sites

Prawda, ja miałem trochę mniej szczęścia jak brałem swoją primerkę...

Ale tak jest z każdym autem...

Z większych rzeczy jakie przez 1,5 roku robiłem przy nim to :

 

- uszczelniacz wału głównego (ale podobno lubi się "fajczyć")

- progi + łatanie paru dziór w podłodze...wiadomo gdzie jest czuły punkt tego autka + krańce błotników z tyłu(wstawianie kawałków blachy)

- bendix

 

Ja swojej listy przytaczać nie będę bo wymiękniesz ;)

Dość powiedzieć, że za każdym razem jak zdarza się taka sytuacja jak teraz to natychmiast nachodzą mnie myśli o sprzedaży auta. A potem myślę sobie, że to chyba bez sensu robić komuś prezent... Zrobiłem już tyle w tym aucie, że być może to ostatnia usterka, a potem 10 lat spokoju! W końcu prawie wszystko co się może w tym aucie popsuć jest już nowe!

 

pzd

Link to comment
Share on other sites

Guest skYwriter

Bo są dwie drogi :

 

1. Albo sprowadzasz auto, jeździsz, jeździsz, naprawiasz tylko to co musisz...nie pchając się niepotrzebnie w kosztowne inwestycje np. blacharskie, w końcu sprzedajesz auto za mniejsze pieniądze...

 

2. Kupujesz auto, "zakochujesz" się w nim, robisz przy nim wszystko, nie oszczędzasz na tanich częściach, ale robisz to wszystko z myślą, że jeszcze kilka bitych lat nim pojeździsz...

 

Ja wybrałem drugą opcję... 8) I nie żałuję, bo w końcu niSSan to niSSan...

 

Pozdrawiam...

Link to comment
Share on other sites

Ja wybrałem drugą opcję... 8) I nie żałuję, bo w końcu niSSan to niSSan...

Chyba nie miałem jeszcze auta, przy którym stosowałbym to pierwsze podejcie... Kocham swoje auta i nigdy nie stosowałem minimalistycznego podejścia do nich. Odbiło się to niekorzystnie na wielu kwestiach w moim życiu, ale cóż tak już mam. Dlatego wierzę, że moja Primerka jeszcze mi się odwdzięczy... :)

 

pzd

Link to comment
Share on other sites

Scyzor, napisz z grubsza co tam przy nim majstrowales, ja mialem mniej wiecej tyle i sie zastanawiam czy to duzo czy malo - wypisuje wszystko co zrobilem przez miesiac i auto teraz jest w stanie jak nowka a na glowe nie upadlem zeby go sprzedawac :lol: :

 

- klocki przod i tyl

- olej z filtrem, filtr paliwa

- swiece + kable WN

- gorne wahacze + geometria

- mechanizm wycieraczek

- do wymiany zostaly silowniki tylnej klapy

 

swiece i wycieraczki padly bo ktos inteligentnie umyl silnik myjka cisnieniowa a potem sobie auto stalo no i wszystko szlag trafil (rdza). no ale furka sie odwdzieczyla tym ze hula jak oszalala co widac linijke nizej (po malej przerobce wydechu) :D

 

PS. zlokalozowales wyciek?

Link to comment
Share on other sites

Scyzor, napisz z grubsza co tam przy nim majstrowales,

Napiszę Ci na priv, bo może kiedyś jeszcze sytuacja zmusi mnie do sprzedaży auta ;)

 

Powiem Ci tylko, że Ty to jeszcze dobrze maski nie otworzyłeś ;)

 

PS. zlokalozowales wyciek?

Jeszcze nie miałem czasu wleźć pod auto... :(

 

pzd

Link to comment
Share on other sites

Powiem Ci tylko, że Ty to jeszcze dobrze maski nie otworzyłeś ;)

Też chciałbym aby moje inwestycje w Nissana skończyły się na tym co opisuje pavoolon. Do tej pory zrobiłem już duuuuużo a jeszcze trochę mi zostało :(

 

Ale też chcę tym samochodem pojeździć jeszcze kilka lat :)

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...