Jump to content
Części Nissana - iParts.pl

ga16ds i LPG ?


Guest EnDrIu WAWA
 Share

Recommended Posts

Guest EnDrIu WAWA

Hmmm skoro gaznik w tym modelu jest skomplikowana konstrukcja, to sie zastanawiam czy LPG jest dobrym pomyslem Jak u Was jest zalozony gaz? Czy wykorzystuje prace sondy lambda czy pracuje jak typowy gaznik?Poniewaz moj poprzedni wozik mial gaz i dzialy sie rozne rzeczy to mam kilka obaw:

 

Czy silnik ten znosi bez problemow zalozenie gazu

 

Jakiej firmy macie instalacje, ile kosztowala.

 

Jakie sa najlepsze przewody wysokiego napiecia do gazu i na ile starczaja(w Roverku na max rok i to te najlepsze)

 

Ile Wam pala i czy mocno odczuwacie straty mocy

 

Gdzie zalozyc w WWA gaz?

Link to comment
Share on other sites

wiez co ja mam gaz w N15 i jestem strasznie niezadowolony i zaluje ze ja zalozylem, róznice ceny paliwa i gazu nie sa az tak wielkie a koszta utzymania sa jednak dosc wielkie wedlug mnie i niemówie tu o przegladach droszszych. tylko przy ewentualnych naprawach instalacji. A i spalanie wieksze, jest sporo slabszy, silnik tez wytrzyma mniej.

 

ja osobiscie juz niezaloze gazu do zadnego auta. Takie jest moje zdanie co do instalacji gazowych.

 

pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

wybaczcie mu, bo nie wie co mówi;)

Następne auto na pewno zagazuję - a poluję na jakieś naprawdę porządne auto (rozważam camry V6, SAABa obowiązkowo z turbiną, tudzież accorda 2.0 lub 2.2).

Jeżdżę na gazie w primerze od 110kkm, a almerze od 150kkm - nie są wolne od wad, ale oszczędności znakomicie rekompensują uciążliwości.

V-max na poziomie 190km/h to wprawdzie trochę mniej niż 200, ale cuś za cuś - jak mawiają... A te auta tak czy inaczej do szybkich nie należą.

Przewody mi wystarczyły - w primerze na 180kkm, a almerze wciąż oryginały - 240kkm. Instalkę trzeba wybrać dobrą, ale jeszcze lepszy trzeba wybrać warsztat, który to robi - spróbuj podjechać do Czakramu - vis a vis pętli na Okęciu i pogadaj z chłopakami - co polecają i dlaczego oraz za ile, etc.

Ubytek mocy nie jest za specjalnie odczuwalny - poza tym co wyżej napisałem.

Link to comment
Share on other sites

moze masz racje ze niewiem co mówie, albo poprostu mam pecha i trafilem na kapletnego de..a który wsadzil mi jakies g...o i autko chodzilo strasznie az do poprawek w czestochowie, a to juz dodatkowe koszta, po niespelna 2 latach mam do wymiany parownik. niestety to co sie juz zwrucilo poszlo na remont. wymiana parownika z robocizna to ok 450 zeta.

 

wiec moze masz racje, moze niewiem co mówie, ale to do instalacji gazowych mnie osobiscie zrazilo.

 

Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

wiec moze masz racje, moze niewiem co mówie, ale to do instalacji gazowych mnie osobiscie zrazilo.

 

A z czystej ciekawości, kto Ci zakładał gaz? Bo ja zakładałem do Almerki w Poczesnej ( blisko Ciebie ) u pana Ficy i miałem podobne odczucia jak Ty. Primerkę zagazowałem u pana Gawrona w Kusiętach ( trochę dalej od Ciebie, ale mimo wszystko niezbyt daleko ) i jestem mega-zadowolony. Różnica w jakości usługi i montażu kolosalna.

 

pzd

Link to comment
Share on other sites

Guest darecki

Zakładałem gaz w Arynowie koło Mińska Maz. z 35km z Wawy - polecam, mam silnik GA16DE.

specyfikacja:

Reduktor LOVATO

Zawór gazowy LOVATO EV-01

Wielozawór TOMASETTO

Obudowa wielozaworu IRENE

Zawór tankowania TOMASETTO

Przełącznik / centralka AUTRONIC

Układ elektroniczny AUTRONIC / STAG E-4

Zbiornik 43L

 

PRZEWODY WN SAIWA (JAPAN) nr kat:L 31027 z JC AUTO został mi jeden przewód od cewki do kopułki bo mam ją w aparacie.

 

KOPUŁKA ROZDZ. YEC (YAMAGUCHI. JAPAN) K 11035J z JC AUTO

PALEC ROZDZ. YEC (YAMAGUCHI. JAPAN) K 21027 z JC AUTO

 

Tel do warsztatu: 607-473-663, 025/758-15-84.

Link to comment
Share on other sites

Zakładałem gaz w Arynowie koło Mińska Maz. z 35km z Wawy - polecam

 

No raczej kolega fabiś do Mińska by nie pojechał... Ja zadałem pytanie o to gdzie gazował auto, bo mieszkamy jakieś 30km od siebie i być może znam zakład, dzięki któremu przeczytaliśmy tu na forum taką a nie inną opinię o zagazowanych autkach ;)

 

pzd

Link to comment
Share on other sites

do gazu mnie zniechecila miejscowa firma zakladajaca gaz. Na poprawkach bylem w Blachowni niepamietam jak sie ta firma nazywa jak sobie przypomne to dam znac.

 

oni troche poprawili ale i tak to nie jest to co powinno, ponizej 2000 obr/min szarpie nieda sie utrzymac stalej predkosci bez efektu szarpania, ale chociaz po nich niegasnie na kazdym skrzyzowaniu jest ssanie i wreszcie da sie jezdzic na paliwie. tak czy siak oni tam powiedzieli ze niewidzieli bardziej zpie...ej instalacji. kupe nerwów przez to wszystko zjadlem.

 

mam nadzieje ze po wymianie parownika i filtra gazu juz wszystko bedzie ok.

 

a i pali jak smok ponad 10 l po miescie przy max obcieciu go, a srednio okolo 9 l

 

Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

Guest darecki

No raczej kolega fabiś do Mińska by nie pojechał... Ja zadałem pytanie o to gdzie gazował auto, bo mieszkamy jakieś 30km od siebie i być może znam zakład, dzięki któremu przeczytaliśmy tu na forum taką a nie inną opinię o zagazowanych autkach ;)

 

pzd

 

 

Ja po części odpowiadałem Endriu - silnik się troszkę różni, on rozpoczął temat i on z Wawy nie ma daleko. :wink:

pzdr

Link to comment
Share on other sites

No raczej kolega fabiś do Mińska by nie pojechał... Ja zadałem pytanie o to gdzie gazował auto' date=' bo mieszkamy jakieś 30km od siebie i być może znam zakład, dzięki któremu przeczytaliśmy tu na forum taką a nie inną opinię o zagazowanych autkach ;)

 

pzd[/quote']

 

na poprawkach bylem u Eliasza znasz ta firme?

 

Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

Niestety ale kolega FABIS ma rację. Mam te same przypadłości.

Instalacja w ogóle mi nie spasowała. Jest po pięciu regulacjach, a i tak daleko do przyzwoitości. Do 2000 obr. ciężko było coś wydusić z autka. Szarpał i bez mocy. Do tego smród katalizatora. Pierwsza regulacja załatwiła sprawę ale tylko na dwa dni. Potem znowu objawy powróciły. Kolejne regulacje i brak wyrażnych popraw. Facet w końcu podkręcił tak mieszankę, że pali teraz 12l po mieście - zdecydowanie za dużo. Ostatnia przypadłość to spadek obrotów przyciepłym siniku do ok. 500, na zimno gaśnie.

 

Co do ELIASZA. Zakład jest zdaje mi się w Nowej Gorzelni, a nie w Blachowni -jestem z Czewki więc znam rejony. Słyszałem o nim, że jest dobry. Żałuję, że nie u niego montowałem gaz. W akcie desperacji pewno pojadę w końcu do niego na regulację. Koszt regul. podobno 50 zł ale warto.

 

P11.144, 1.6 LPG (niestety)

Link to comment
Share on other sites

A ja kolegom z Cz-wy i okolicy proponuję zajrzeć do pana Gawrona. Firma nazywa się VIS-EKO, adres to Kusięta 210, tel (034)3608166.

Polecam człowieka z czystym sumieniem. Jak każdy gazownik nie lubi poprawiać po innych, ale zadzwońcie, powiecie kto Wam zakładał i zapytajcie czy Was przyjmie. Przed chwilą z nim rozmawiałem. Powiedział, że jak powiecie kto zakładał, to zdecyduje czy się tego dotyka czy nie ;)

 

pzd

Link to comment
Share on other sites

Opis przypadłości, które koledzy opisują wskazuje na zły dobór mixera najpewniej - ćwiczyłem to osobiście przez jakieś 9 m-cy a bóle moje pewnie opisane są gdzieś w archiwum autocentrum. Silniki GA mają interesujacy i trudny do zagazowania dolot, fachowcy - gazory wiedzą o tym i montują spec mixer z rurką nad przepływomierzem i innymi magiami - wówczas instalka jest OK, jeśli stosują klasyczny pierścień i kombinują tylko z ustawieniem kompa tudzież reduktora to na ogół kupa z tego wychodzi. U mnie udało się zaradzić stosując tzw. elektryczną szmatę - czyli coś w rodzaju ograniczenia dolotu na gazie i jego pełnego otwarcia na benzynie, ale to patent rzadko stosowany i raczej polecam zmianę mixera na dobry niż mnożenie urządzeń pod maską. Reasumując - wszystko da się spieprzyć, ale m.in. po to mamy takie forum jak to i t.p. by zanim wdepnie się w gówno poradzić się praktyków, a jeśli już się wdepnęło to dowiedzieć się jak z niego wybrnąć, miast zajmować się bezproduktywnym marudzeniem, nieprawdaż?;)

Link to comment
Share on other sites

Aha, jeszcze jedno istotne - rady Scyzora są tu o tyle mylące, że on ma silnik 2.0 z zupełnie inną konstrukcją dolotu, który z kolei gazuje się malinowo i raczej trudno go spieprzyć, w przeciwieństwie do motorków 1.0, 1.4 i 1.6.

Link to comment
Share on other sites

Aha, jeszcze jedno istotne - rady Scyzora są tu o tyle mylące, że on ma silnik 2.0 z zupełnie inną konstrukcją dolotu, który z kolei gazuje się malinowo i raczej trudno go spieprzyć, w przeciwieństwie do motorków 1.0, 1.4 i 1.6.

 

Ale GA16DE też miałem zagazowany... Wiem z czym to się je ;)

 

pzd

Link to comment
Share on other sites

Jak już mówicie o gazie to może mi ktos poradzi, bo tak naprawde już nie mam siły do tego gazu,

Głównie chodzi mi o wolne obroty ( na benzin jest ok ) jak silnik nie jest dobrze rozgrzany to jak dojeżdżam do świateł to wraz ze spadkiem prędkości spadają obroty, do zera :!: ( automat ) Z kolei jadąc tak 2500 obr. docisne do 4500 obr. i zaraz musze hamować to żeby nie zgasł przy zatrzymaniu to musze przełączyć na benzyne.

5 miesiecy temu fachowiec :wink: przerabiał zwężke i przez 4 miesiące było super, ale zaczęło sie pieprzyć.

Chciałbym zauważyć że niewiele dała zmiana świec ( JC auto BRC z katalogu ) kopułki i palca, na przewody jeszcze mnie nie stać (350 pln.)

Tak sobie myśle że może trzeba wymienić parownik bo mój jest do 140 KM, tak powiedział fachmen.

Będe wdzięczny za każdą informacje.

Pozdrawiam.

Link to comment
Share on other sites

wjedź do ocieplanego garażu, weź browarek, albo dwa i bardzo gruntownie, centymetr po centymetrze zbadaj szczelność dolotu i przewodów podciśnienia.

Link to comment
Share on other sites

no czyli masz podobne dolegliwosci jak ja wczesniej, z taka mala ruznica ze mnie nawed na benzynie niechcial chodzic bylo gozej niz na gazie.

 

poprawilo sie dopiero po przerobkach instalacji, popytaj o doprych fachowców niech oni to sprawdza i powiedza co jest grane

 

pozd

Link to comment
Share on other sites

O ile pamiętam z GA miałeś moc problemów, prawda?;)

 

Ano prawdę rzeczesz... Może nie moc, ale napsuła mi trochę krwi... Tfu, paliwa...

 

Tyle że dziś już wiem co było tego wszystkiego powodem i jestem mądrzejszy o wiele doświadczeń.

 

pzd

Link to comment
Share on other sites

Prośba do SCYZORA.

Gdybyś mógł opisz wszystkie dolegliwości w ekspoloatacji GA. Objawy dolegliwości, a zwłaszcza sposób w jaki się ich pozbyłeś.

Mam nadzieję, że pomoże też to w moim przypadku.

 

A co do gaśnięcia na światłach - miałem to samo, szczególnie gdy silnik był nierozgrzany. Gazownik wyeliminował to zubażając skład mieszanki na biegu jałowym.

Link to comment
Share on other sites

no czyli masz podobne dolegliwosci jak ja wczesniej, z taka mala ruznica ze mnie nawed na benzynie niechcial chodzic bylo gozej niz na gazie.

 

poprawilo sie dopiero po przerobkach instalacji, popytaj o doprych fachowców niech oni to sprawdza i powiedza co jest grane

 

pozd

 

Najgorsze jest to że byłem u 20 fachmenów i każdy przerobiałby co innego, i suma kosztów jakie poniosłem niedługo przekroczy wartość instalacji.

Ale mnie to wk....

Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

Prośba do SCYZORA.

Gdybyś mógł opisz wszystkie dolegliwości w ekspoloatacji GA. Objawy dolegliwości, a zwłaszcza sposób w jaki się ich pozbyłeś.

Mam nadzieję, że pomoże też to w moim przypadku.

 

A co do gaśnięcia na światłach - miałem to samo, szczególnie gdy silnik był nierozgrzany. Gazownik wyeliminował to zubażając skład mieszanki na biegu jałowym.

 

To by długo opisywać. Powiem tylko o tych najważniejszych i najpopularniejszych. Pierwszy kardynalny błąd gazownika. Miałem wstawiony nieodpowiedni mikser i ilość powietrza wpadającego od filtra była regulowana kryzą zrobioną z taśmy klejącej. To najbardziej prymitywny sposób, a jego konsekwencje są takie, że przy niestarannym montażu w rzeczywistości zawsze powietrza było za dużo. Gazownik nie raz sugerował mi nieszczelny układ i mówił, że należy poszukać nieszczelności u mechanika. Efekt to notoryczne przygasanie silnika przy schodzeniu z wysokich obrotów. Ciągłe kolejne zwiększanie kryzy powodowało coraz większe zużycie paliwa bez specjalnych rezultatów.

Druga sprawa to zamontowany w złej orientacji reduktor. Przy skrętach w lewo kilkukrotnie zgasł mi silnik. Reduktor powinien być zamontowany tak, żeby siła odśrodkowa na zakrętach nie odchylała jego membrany.

Trzecia rzecz to notoryczne gaśnięcie zimnego silnika przy temperaturach niższych niż 0 stopni. Dojeżdżając do skrzyżowania zawsze musiałem pamiętać o przegazowanu go przed zatrzymaniem bo zdychał. To była przypadłość tego konkretnie reduktora połączona z za dużą jak zwykle dawką zimnego powietrza. Do samego końca tak miałem.

 

Nie wspominam już o wielu problemach naprzykład z notorycznie zasyfionymi świecami, czy gaśnięciem auta po wymianie filtra powietrza.

 

Generalnie zdecydowana większość problemów z tymi silnikami zagazowanymi tyczy się źle dobranego miksera. Jak to już kiedyś yorey napisał, dobór odpowiedniego nie jest łatwy, więc większość gazowników zakłada jaki popadnie i wynikłe z tego problemy próbuje załatwić półśrodkami w postaci kryz powietrza, dodatkowych otworów, obcinania dolotów powietrza itp. Wszystko jest kwestią doświadczonego zakładu. Ja wiem, że moja GA16DE była pierwszym tego typu silnikiem gazowanym w historii tego zakładu.

 

pzd

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...