Skocz do zawartości
Części Nissana - iParts.pl

[K11] Dźwięk z okolic silnika. Rozwiązanie: osłona?


Gość tip98c
 Udostępnij

Rekomendowane odpowiedzi

Od pewnego czasu moją Micrę trapi wstydliwy problem. Gdy stoi na luzie (nie zawsze), np. na światłach gdzieś spod silnika/podwozia dochodzą wkurzające dźwięki. Nie wiem jak je opisać (dzwonienie? brzęczenie?), więc załączam nagranie do tematu. Mam nadzieję, że ktoś będzie w stanie powiedzieć gdzie szukać problemu.

 

Dźwięk znika przy dodaniu gazu, wystarczy odrobinę tak żeby silnik złapał jakieś obroty. Sam dźwięk pojawia się gdy silnik wpada w drgania podczas pracy bez obciążenia. Ostatnio jak wymieniałem olej i była na kanale to złośliwie nawet nie pisnęła. Same dźwięki zaczęły się pojawiać po jeździe po tych strasznych dziurach, które były w zimie. Przeglądając forum znalazłem pewne potencjalnie pasujące tematy, jednak wolałbym mieć pewność, że to nie jest coś poważnego, np łańcuch itp.

http://forum.nissanklub.pl/index.php/topic/50195-k11-pare-pytan-odnosnie-micry-rocznik-99/

http://forum.nissanklub.pl/index.php/topic/27859-wibracje-i-drgania-z-ukadu-wydechowego/

 

Mam nadzieję, że ktoś będzie w stanie coś powiedzieć na podstawie tego nagrania

 

 

 

Moja Mirca liczy na waszą pomoc ;)

Edytowane przez mikron
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Miałem coś podobnego w moim mikrusie, u mnie winna była metalowa osłona rury wydechowej z przodu. Metalowa opaska do rur rozwiązała problem

Właśnie wróciłem z kanału i potwierdzam: to ta parszywa osłona :/ ale w sumie lepiej to niż coś poważniejszego.

a i inne objawy: dźwięk występuje tylko przy włączonych światłach, przy wyłączonych silnik wchodził w obroty nie wprawiające całej konstrukcji w drgania :P

 

Mam nadzieję, że nagrane jęki mojej micry przydadzą się komuś innemu w przyszłości do identyfikacji problemu :)

 

Jak zamocowałeś te obejmy? Założyłeś kilka sztuk czy coś? U mnie jakaś jest założona, ale nie przynosi to żadnego efektu. Trzeba całość jakoś porządnie ścisnąć? A i jakie konkretnie obejmy? W sensie rozmiar/konstrukcja byłyby najlepsze? Pierwszy z brzegu wynik jakiegoś sklepu wyrzucił mi około 2000 modeli obejm :P

Edytowane przez mikron
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Założyłem tam mniej więcej taką opaskę opaska.jpg

Niestety nie pamiętam jakie ona miała wymiary. Musisz to ścisnąć na tyle żeby to nie latało, bo jak się poluzuje to po jakimś czasie znowu może zacząć dzwonić

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dziś przy tym dłubałem i nie wiem czy nawet nie pogorszyłem sprawy. Założyłem łącznie 6 takich opasek, przy czym raz mi się udało osiągnąć ciszę, niestety po wyjeździe z garażu hałas powrócił. Wydaje mi się, że kolejne wręcz pogarszały sprawę. Zacząłem rozważać opcje kompletnego demontażu tej przebrzydłej blachy. No chyba, że powinienem zdjąć wszystkie opaski i zacząć od nowa... W każdym bądź razie miałem już dość sterczenia pod samochodem w kanale dla pigmeja. Co do rozmiaru to korzystałem z 40-60mm, moje blachy miały średnicę ok 5-6,5cm. Zastanawiam się czy nie lepsze byłyby jakieś szersze opaski do rur... coś może z dziedziny hydrauliki? :P Jak na razie kawał blachy mnie pokonał i wykończył nerwowo, ale jest odrobinkę ciszej :P i teraz dzwoni na innych obrotach :P

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

a dzwoni Ci teraz na biegu jałowym czy przy wyższych obrotach?

Wcześniej dzwoniło gdy zapalałem światła mijania, teraz i bez nich dzwoni... tak czy inaczej na jałowym, podczas jazdy na szczęście jest cisza. Widziałem ślady po 3 opaskach z przodu, widać poprzedni właściciel też z tym walczył. Nie wiem czy nie pogorszyłem przez to, że blacha w miejscu spinania się bardziej zbliżyła do siebie, może powinienem zdemontować opaski i poodginać te blachy od siebie. Generalnie to dzwonienie dochodzi gdzieś z zagięcia wydechu pod kolektorem, tam gdzie wydech przechodzi do poziomu. Może rura w środku obija się o blachy? Jak czymś je ściskam to się uciszają, jednak te opaski jakoś nie potrafią osiągnąć tego efektu, a opcja, że ktoś na stałe będzie jakimś narzędziem ściskał blachy podczas jazdy z wiadomych powodów odpada ;) Zauważyłem też, że więcej daje ustabilizowanie całości gdy się to czymś przytrzymuje niż samo ściskanie, ale może być tez tak, że coś robię źle.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

możesz spróbować podnieść lewarkiem prawą stronę auta, odpalić silnik i spojrzeć w którym miejscu dokładnie wali rura, może być też tak że masz coś urwane albo poluzowane przy wsporniku wydechu

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

hmm, może coś tam się urwało, albo obluzowało, w końcu hałasy zaczęły się po roztopach i jeździe po dziurach. Co ciekawe cisza jest też gdy się pociągnie za te gumy na których wisi katalizator w dół, przez co cały układ wydechowy się stabilizuje. Tak czy inaczej hałas dochodzi gdzieś bardziej z przodu...

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Mam podobnie, siedząc w kanale obmacałem cała osłonę wydechu (jak przytrzymywałem to czasem przestawało) aż doszedłem do tego że to blaszana osłona kolektora wylotowego. Trochę odgiąłem ręką i przestała... na miesiąc i znów brzęczy, będę musiał pokombinować jak ją trwale złapać.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 1 miesiąc temu...
  • 1 miesiąc temu...

Zdjąłem tę osłonę i jest ciszej, jednak sam dźwięk jest nadal obecny. Osłona działała jak pudło rezonansowe i zwiększała poziom hałasu, sama też mogła brzęczeć. Aktualnie podejrzana jest osłona kolektora (dokładnie to miejsce przed przejściem rury z pionu do poziomu - przy obejmie z jakimiś sprężynami). Ktoś mi zasugerował żeby wymienić/wstawić pod tą obejmę jakąś drucianą podkładkę, która powinna rozwiązać problem.

 

W międzyczasie pojawił się nowy problem - kontrolka check engine. :/

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 1 miesiąc temu...

Sprawdź uszczelkę pod kolektorem wydechowym przy głowicy i dwururce. Obie są przed sondą lambda i jak się przepalą, to część spalin "ucieka" Ci bokiem i sonda czyta złe wskazania. I zapala CHECK ENGINE. U mnie tak jest, tylko że czasu brak na wymianę dwóch blaszanych uszczelek. A spalanie Ci nie wzrosło przypadkiem...?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 5 miesięcy temu...

Sprawdź uszczelkę pod kolektorem wydechowym przy głowicy i dwururce. Obie są przed sondą lambda i jak się przepalą, to część spalin "ucieka" Ci bokiem i sonda czyta złe wskazania. I zapala CHECK ENGINE. U mnie tak jest, tylko że czasu brak na wymianę dwóch blaszanych uszczelek. A spalanie Ci nie wzrosło przypadkiem...?

 

CHECK ENGINE zapalił mi się tylko raz niedługo po tankowaniu na pewnej stacji i po jakimś czasie zgasł. Spalanie nie wzrasta (nie licząc wzrostu zimowego).

 

 

Natomiast wracając do wstydliwej przypadłości mojej micry, to niestety znowu hałas z okolic rury wydechowej/kolektora zrobił się głośniejszy. Przy okazji robienia innych rzeczy prosiłem mechanika o sprawdzenie tego, ale stwierdził, że technicznie silnikowi nic nie dolega, a hałas może być spowodowany wieloma rzeczami. Generalnie oglądało to już kilka osób, a pomysłów jakoś brak. Najlepsza rada jaką usłyszałem to "podgłośnij radio" :P

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

U mnie niedawno też powrócił problem z tym hałasem. Tym razem okazało się że do wymiany jest rozrząd (co jest trochę dziwne zważywszy że rozrząd jest na łańcuchu a auto ma niecałe 110 000km przebiegu). Faktycznie po wymianie dwóch łańcuchów rozrządu, napinacza i ślizgów hałas ustąpił :) Jeśli chodzi o koszty to za wymianę rozrządu, oleju, pasków napędu alternatora i pompy wody wraz z robocizną zapłaciłem 850zł

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

U mnie niedawno też powrócił problem z tym hałasem. Tym razem okazało się że do wymiany jest rozrząd (co jest trochę dziwne zważywszy że rozrząd jest na łańcuchu a auto ma niecałe 110 000km przebiegu). Faktycznie po wymianie dwóch łańcuchów rozrządu, napinacza i ślizgów hałas ustąpił :) Jeśli chodzi o koszty to za wymianę rozrządu, oleju, pasków napędu alternatora i pompy wody wraz z robocizną zapłaciłem 850zł

 

No niestety może się okazać, że u mnie będzie podobnie i moją micrę czeka poważniejsze dłubanie. Wczoraj podczas wyprzedzania nagle straciła moc i całym samochodem zaczęło szarpać. Myślałem, że może gumę złapałem, ale opony całe. Ruszyłem... a raczej powlokłem się dalej. Samochód stracił większość normalnej mocy, pracuje nierówno i czuć cały czas szarpanie. Ze świateł ruszałem niczym stary dziadek. Rozpędzenie się trwało wieki. Gdy już dociągnąłem do 4-5 biegu to jakoś dało się jechać, ale po zwolnieniu ponowne jej rozpędzenie trwało wieki. Mam wrażenie, że samochód robił się zrywniejszy gdy puszczałem pedał gazu. Natomiast deptanie dużo nie dawało. Po jakimś czasie, zanim dotarłem z powrotem do domu zapalił się check engine. No to teraz do mechanika i zobaczymy co będzie. Mam tylko nadzieję, że nie ten cały rozrząd. :/

 

edit:

Ostatecznie okazało się, że komputer zgłaszał jakiś błąd sondy lambda. Po wymianie świec i "przeczyszczeniu przepływomierza" micra zaczęła pracować normalnie. Chociaż mam wrażenie, że teraz podczas jazdy bardziej terkocze - niczym jakiś traktor. :P Natomiast jeśli chodzi o ten przeklęty metaliczny dźwięk, to mechanik po raz kolejny stwierdził, że to na pewno nie silnik, ale niestety nie pomógł go usunąć.

Edytowane przez mikron
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

 Udostępnij

×
×
  • Dodaj nową pozycję...