Jump to content
Części Nissana - iParts.pl

LPG Hmm... Tak czy nie??


terano1
 Share

Recommended Posts

Witam wszystkich!

Jak wynika z tematu zastanawiam sie nad zalozeniem instalacji gazowej i mam pare pytan. Mianowicie

1. Jaka zalozyc instalacje

2. Jak gaz wpłynie na silnik (jego prace, podzespoly itd.)

3. Czy warto zakladac sekwensyjna instlke ( osiagi!! )

Nie jestem zwolennikiem gazu, ale jak podjade pod dystrybutor z i zatankuje do pelna to ze lzami w oczyach ide im wyplacic kase :(

Pomozecie ?? :?

Link to comment
Share on other sites

Zakładać, zakładać i jeszcze raz ZAKŁADAĆ!!!!!!!!!! :D

Ja przejechałem już na gazie łącznie dwoma nissankami ok. 180 tys. i nigdy nie miałem żadnych problemów. A na sekwencji nawet nie odczujesz zmiany osiągów!

Gorąco polecam!!!!! :lol:

Pozdro! :twisted:

Link to comment
Share on other sites

zakładaj a co do sekwencji ile ma twoje autko latek jak więcej jak 5 to szkoda kasy a co do instalki ja mam BRC i jestem w 100% zadowolony .Tylko jedno musisz poszukac i popytac po miescie jacy gazownicy sa dobrzy bo jak spiepszą to koniec auyko musi byc oddane w ręce bez jakichkolwiek przeróbek dolotu powietrza pozdro

Link to comment
Share on other sites

Jeśli zależy ci na osiągach, zakładaj sekwencję. Jeśli jesteś w stanie wytrzymać te 0,2 s wolniej do setki - wybierz tradycyjną. Również polecam BRC.

Link to comment
Share on other sites

bez obrazy chlopaki...wypowiem sie choc pewnie wielu z was nie przypadnie to do gustu co mam do powiedzenia ale ja bym nigdy ze swojego samochodu nie zrobil kuchenki gazowej ;) ,powtarzam bez obrazy pzdr

Link to comment
Share on other sites

GIO łatwo powiedziec? ile miesiecznie jezdzisz? 200km? 8)

Dokładnie o to chodzi!!!!!

Ja robię ok. 150 km. dzień w dzień! :?

Toż na benzynie idzie się pochlastać!!!!!!!!!! :evil:

Link to comment
Share on other sites

Moja almerka to N 15 z 97 roku, ale uwierzcie mi ze nie mialem z nia zadnych klopotow. Smigam nia od nowosci i nic nie nawalilo jedynie co wymienialem to te czesci ktore ulegaja zniszczeniu podczas ekspluatacji ( tarcze klocki plyny) i mam ogromny sentyment do mojego samochodu dlatego obawiam sie gazu. 0.2 s do setki to nie jest taka kolosalna roznica ale slyszalem ze almery nie lubia instalacji II generacji (huh ale rym :D )

Jak juz sie zdecyduje to na co zwracac uwege podczas montarzu instalacji , juz wiem zeby nie obcinali dolotu czy jakos tak i cos jeszcze ??

Link to comment
Share on other sites

szkoda ze to wasz jedyny argument ;) moze powinniscie sie przezucic na cos mniejszego albo kupic diesla 8) wyrazam swoje zdanie i chociaz to uszanujcie 8)

Masz racje - przebieg+koszty to jedyny argument. Nikt nie zakładałby LPG gdyby koszty jego eksploatacji były takie jak na U95/98. Tak czy inaczej - to też kwestia dochodów miesięcznych...

I dlatego jestem umówiony na za dwa tygodnie na montaż instalacji :) :) :)

Link to comment
Share on other sites

nie zarabiam milionoow, staram sie ruszac samochood jezeli jest taka potrzeba na szczescie nie jestem od niego uzalezniony, jestem w stanie dzieki temu cos zaoszczedzic mam szczescie zyc w duzym miescie i jakby co skorzystac z busa :) moi znajomi ktoorzy sporo jezdza jakos daja sobie rade bez gazu mimo niezbyt duzych dochodoow. kwestia tez stylu jazdy i wielu innych czynnikoow :)

Link to comment
Share on other sites

Macie racje Ja tez nie jestem zwolennikiem gazu , ale jak ktos srednio robi 100 150 km dziennie to sie chyba oplaca

Link to comment
Share on other sites

Moja almerka to N 15 z 97 roku, ale uwierzcie mi ze nie mialem z nia zadnych klopotow. Smigam nia od nowosci i nic nie nawalilo jedynie co wymienialem to te czesci ktore ulegaja zniszczeniu podczas ekspluatacji ( tarcze klocki plyny) i mam ogromny sentyment do mojego samochodu dlatego obawiam sie gazu. 0.2 s do setki to nie jest taka kolosalna roznica ale slyszalem ze almery nie lubia instalacji II generacji (huh ale rym :D )

Jak juz sie zdecyduje to na co zwracac uwege podczas montarzu instalacji , juz wiem zeby nie obcinali dolotu czy jakos tak i cos jeszcze ??

 

terano1 też mam N15 97 rok od nowości. Zagazowałem ją 12.2004, parę miesięcy temu już mi się zwróciła. Jak dużo jeździsz o warto. Ja z moją nie mam żadnych problemów. Jeździ świetnie i mam komfort na stacji: 'do pełna prosze' :D i 70 zł a nie 52l*4,30

 

Rok temu zapłaciłem 1800 zł w www.wimor.pl w Warszawie. Gazowałem w sumie 3 Nissany i wszstkie 3 od tego czasu ( prawie rok i powyżej ) jeżdża bez problemu.

 

Jedyne co to po zagazowaniu na gazie jeździ lepiej niż na Pb95. To znaczy, że jeśli chciałbym jechać tylko na Pb95 to muszę przejechać kawałem trasy, aby było czuć, że ma moc. Na gazie jest wszystko SUPER :P

 

nie zarabiam milionoow, staram sie ruszac samochood jezeli jest taka potrzeba na szczescie nie jestem od niego uzalezniony, jestem w stanie dzieki temu cos zaoszczedzic mam szczescie zyc w duzym miescie i jakby co skorzystac z busa :) moi znajomi ktoorzy sporo jezdza jakos daja sobie rade bez gazu mimo niezbyt duzych dochodoow. kwestia tez stylu jazdy i wielu innych czynnikoow :)

 

GIO myślę, że wszystko zależy od posiadanych funduszy, ilości przejeżdżanych km i polityki co do samochodu. Oczywiście każdy podejmuje własne decyzje i robi w/g uznania (uszanowanie Twojego wyboru :D )

 

Ja mam auto i jeżdżę nim wszędzie. Od czasu zakupu autobusem jechałem tylko w przymusowej sytuacji. W końcu ponosze stałe koszty typu: ubezpieczenie, utrata na wartości itp. Myślę, że szkoda kupić auto i jeździć niewiele, a wszędzie indziej pomykać na piechotę lub busem :)

Link to comment
Share on other sites

Ja mam auto i jeżdżę nim wszędzie. Od czasu zakupu autobusem jechałem tylko w przymusowej sytuacji. ...

w pelni sie z toba zgodze ja o takich sytuacjach wlasnie moowie. tylko ze watpie np. ze po chleb codzien rano majac 100m do piekarni czy sklepu tez jezdzisz samochodem :wink:
Link to comment
Share on other sites

Ja mam auto i jeżdżę nim wszędzie. Od czasu zakupu autobusem jechałem tylko w przymusowej sytuacji. ...

w pelni sie z toba zgodze ja o takich sytuacjach wlasnie moowie. tylko ze watpie np. ze po chleb codzien rano majac 100m do piekarni czy sklepu tez jezdzisz samochodem :wink:

 

hehe po chlebek rano mam około 1 km, więc w ramach pośpiechu i oszczędności czasu też mykam almerką, jednak oczywiście gdybym miał więcej czasu tam udałbym się piechotką dla przyjemności :D

 

miałem na myśli, że moje auto by stało bo jest na paliwo a ja jeździłbym busem po mieście bo to taniej

 

ogólnie na gazie wydaje miesięcznie około 300-350 zł a pali mi N15 10l

 

czyli:

 

350 zł / 1.93 zł (litr gazu) = 181 l gazu miesięcznie

 

181l / 10l (spalanie gazu) = 18 cykli 100 km

 

18 cykli * 8 l (to bylo spalanie Pb95) = 144 l Pb95

 

144l * 4,30 zł (cena Pb95) = 619 zł

 

 

i tu pozostaje wybrać

 

1800 km za 350 zł

1800 km za 619 zł

 

Na LPG średnio zaoszczędzam 200-260 zł miesięcznie jeżdżąc tylko to co obowiązkowe i nie licząc wypadów za miasto, a tych jest więcej mając LPG

 

tak więc jak się zwróci instalacja po 9 miesiącach to rocznie mam

 

12 * 200 zł = 2400 zł a to już coś biorąc pod uwage że moja N15 traci średnio na wartości 14,4-15% rocznie

 

Dodatkowo jak lubisz jeździć za miasto, aby się oderwać od rzeczywistości to wypady takie wychodzą prawie o połowę taniej :!: :!:

 

Wypad z Wawy nad Hel

LPG 160 zł do Pb95 290 zł

 

...ale kazdy musi podjąć decyzję ile jeździ, przy małych przebiegach w mieście gazowanie auta mija się z sensem...

Link to comment
Share on other sites

...

w pelni sie z toba zgodze ja o takich sytuacjach wlasnie moowie. tylko ze watpie np. ze po chleb codzien rano majac 100m do piekarni czy sklepu tez jezdzisz samochodem :wink:

Nie to że nie szanuje Twojego zdania, ale nie każdy ma prace stacjonarną. Moja klamerka niesatety oprócz przyjemności z jazdy, służy mi też do pracy. Poza tym powiem szczerze, że też kiedyś nie byłem zwolennikiem gazu. Ale odkąd ze względów ekonomicznych założyłem instalke, zrobiłem już na gazie ok. 180 kkm. i nie miałem najmniejszych problemów. Napewno niemała w tym zasługa Nissanka, który tak dobrze znosi współprace z gazownią. :D

Pozdrawiam wszystkich zagazowanych i niezagazowanych :!: (Byle jeździli Nissankiem!)

:twisted:

Link to comment
Share on other sites

...
w pelni sie z toba zgodze ja o takich sytuacjach wlasnie moowie. tylko ze watpie np. ze po chleb codzien rano majac 100m do piekarni czy sklepu tez jezdzisz samochodem :wink:

Nie to że nie szanuje Twojego zdania' date=' ale nie każdy ma prace stacjonarną. Moja klamerka niesatety oprócz przyjemności z jazdy, służy mi też do pracy. Poza tym powiem szczerze, że też kiedyś nie byłem zwolennikiem gazu. Ale odkąd ze względów ekonomicznych założyłem instalke, zrobiłem już na gazie ok. 180 kkm. i nie miałem najmniejszych problemów. Napewno niemała w tym zasługa Nissanka, który tak dobrze znosi współprace z gazownią. :D

Pozdrawiam wszystkich zagazowanych i niezagazowanych :!: (Byle jeździli Nissankiem!)

:twisted:[/quote']

 

180 000 na gazie :P:P:P :!: :!: :shock: :shock:

 

jaka to almerka aż tyle przejechała i ile miałeś jak założyłeś??

 

Jestem pełen podziwu :D

 

 

jak juz masz jezdzic a jestes z bemowa to dawaj na andyjska po chlebek :lol: i tak z tematu gazu przeszlismy na produkty spozywcze hehehe ;)

 

Może skorzystam, aktualnie 6:00 Dragan przy bazarku praktykuje, pieczywko świeże, ciastka super, a dodatkowo uśmiechnięte ekspedientki :lol:

Link to comment
Share on other sites

180 000 na gazie :P:P:P :!: :!: :shock: :shock:

 

jaka to almerka aż tyle przejechała i ile miałeś jak założyłeś??

 

Jestem pełen podziwu :D

 

Almerką N15 przejeżdziłem ok. 100 kkm., a zagazowałem ją jak miała 10 kkm.

A poprzednio Sunniaczkiem N14 ok. 80 kkm. - zagazowany przy 60 kkm.

Razem daje ok. 180 kkm. bezawaryjnego gazowania! :lol::lol::lol:

Pozdro! :twisted:

Link to comment
Share on other sites

Ja też do pewengo momentu byłem bardzo przeciwny instalacji LPG w samochodzie mimo tego żę miałem auta które paliły dużo więcej paliwka niż Almerka, Almera jest pierwszym autem w którym się zdecydowałem na jej montaż, zanim się tak stało posłuchałem wielu niby mądrych osób, zdecydowana większość była na NIE,przede wszystkim dlatego że auto miało spory przebieg 160 tyś km kiedy pomyślałem nad LPG,w końcu sam podjąłem decyzję o zagazowaniu jej, po wielu perypatiach zwiazanych ze złym montażem itd. teraz się ciesze kiedy jadę na stację i tankuję paliwo po np. po 1,90 a nie po 4,40.

W tej chwili moje auto ma przebiegu 192 tyś i jeździ naprawde OK :)

 

Po drugie nie wyobrażam sobie mieć samochód i jeździć komunikacją miejską tylko dlatego że bilet wychodzi taniej, jeśli ktoś wychodzi z takiego załozenia to po co mu samochód? aby pokazac sąsiadom i rodzinie że mam samochód!

 

Pamiętaj, że musisz poszukać naprawde dobrego warsztatu w którym pracują wykwalifikowani pracownicy.

Link to comment
Share on other sites

ale panowie czy nie wqrwia was jak to dajemy sie doic wladzy i bosom paliwowym - akcyza, podatki i jeszcze w dodatku zafalszowane paliwo gdzie do hu** wystarczy... gaz to moze jakas alternatywa...ja zalozylem instalke tydzien temu i szczerze mowiac lza w oku sie zakrecila jak patrzylem co gazownicy robia z moja alma. auto ma rok i teraz te dziury.... ale mus to mus. kto robi 10000 rocznie to stanowczo odradzam bo szkoda auta dziurawic. ja mam instalke REG i moge ja polecic - jak narazie bez zarzutu...

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...