Skocz do zawartości
Części Nissana - iParts.pl

Awaryjność Navara D40


Gość Czarek
 Udostępnij

Rekomendowane odpowiedzi

eee tam

 

marudzicie ;)

 

ja tylko krzyżak, klocki, tarcze, szczęki, olej - znaczy się standard jak w każdym aucie

 

nic nie skrzypi, trzeszczy itp, elektryka działa poprawnie i co tam sobie chcecie :)

 

ps. może dlatego, że nie zaglądam do ASO zanim sam nie sprawdzę ??? Tam "specjalisci"-mechanicy bez komputera rozkładają ręce :)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 1 miesiąc temu...

Racja. Navara im starsza tym lepsza. Coraz bardziej się w niej zakochuję.

 

Narzekacie na navary, ale chyba nie odbiegają od innych samochodów - co do kosztów napraw w stosunku do przejechanych kilometrów i funckji użytkowych. A samochód jest dosyć uniwersjalny, terenowy, dosyć komfortowy, w miarę bezpieczny no i prawie ciężarowy. Wygląda chyba najładniej z dostępnych w Polsce pickupów. Części dostępne z dnia na dzień.

Awaryjność ? Raz, przez ponad 5 lat używania Navary, musiałem skorzystać z lawety (fuksem właśnie jechałem na umówiony przegląd terminowy, więc bardzo się nie rozłościłem, skorzystałem z assistance). Pozostałe naprawy - przy okazji przeglądów - wymiana zużytych części, które sygnalizowały zużycie, częściowo w terminie gwarancji. Czy jest aż tak źle z tą awaryjnością ?

Czy wymiany krzyżaków, tarcz kół, piast przy przebiegach ok. 100.000 km lub wymiana sprzęgła przy 100.000 - 150.000 km to symptomy dużej awaryjności, czy standard w samochodach użytkowych ? Ja jestem zadowolony i na prawdę nie pracuję w NISSANie. :)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

A ja byłem tak zadowolony że sprzedałem navare i przenigdy więcej nie będę miał absolutnie żadnego nissana. Może nie chodzi o samochód ale bardziej o serwis , kultura w 3 serwisach w jakich byłem przyprawia o mdłości , problem zgłaszany od nowości auta do końca gwarancji nie został rozwiązany , po gwarancji zresztą też nie :)) Sumując w firmie miałem dużo nowych samochodów różnych marek i tylko w nissanie miałem problemy no i raz kia chciała mnie zrobić w ..... ale wyszło na moje. O awaryjności nawary dowiadywałem się z forum a w późniejszym czasie mnie to spotykało. Za to navara ma jeden plus bynajmniej moja miała po 30 min od momentu wystawienia została sprzedana

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

A ja tam bym kupił następnego nissana bo ja mam aso głęboko w du..e i mnie się nie psuje bo sam go sobie serwisuję i gdyby serwisy miały takie podejście do tych aut jak ja to by były bezawaryjne i na forum niebyło by co pisać

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

A ja tam bym kupił następnego nissana bo ja mam aso głęboko w du..e i mnie się nie psuje bo sam go sobie serwisuję i gdyby serwisy miały takie podejście do tych aut jak ja to by były bezawaryjne i na forum niebyło by co pisać

Cos w tym jest.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Ja przezywam prawdziwą ulgę , gdy kończy się gwarancja i nie muszę samochodu serwisowac w aso. Po każdej wizycie są rózne "kwiatki" - połamane plastki albo ich zaczepy.

A samochody tak jak alkaspaw serwisuję sam , albo u mechaników z prawdziwego zdarzenia.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Mimo mojej rezygnacji z aso i tak obejmuje mnie akcja serwisowa a nawet kilka felgi fotele i coś tam jeszcze jedyną tylko wadą rezygnacji z gwarancji jest to że jeśli coś poważnego wysiądzie robi się to na własny koszt ale to sama przyjemność części nie są strasznie drogie raczej są na średnim poziomie a i tak wiele podzespołów nie jest objęta gwarancją więc aso też za nie liczy

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Podsumowując ten temat, navara jest najlepiej sprzedającym się pickupem na polskim rynku. Jest tak nie tylko z powodu, że samochód świetnie się prezentuje, ale także dlatego, że jest bardzo wygodny, pakowny, ma mocne silniki, dobrze się prowadzi i ma znakomite właściwości terenowe. Awaryjność stoi na takim samym poziomie jak u reszty konkurencyjnych marek. W swojej navarze od 2007 roku wymieniłem na gwarancji mieszek lewarka skrzyni biegów, zamek w drzwiach, uszczelkę pod zabudową paki, a także robiłem geometrię zawieszenia.

 

Miałem do czynienia z pgd toruńska w Warszawie i nie byłem zadowolony z ich obsługi. Ogólnie miałem kilka samochodów różnych marek i w sumie nigdy nie trafiłem na rzetelny, solidny autoryzowany serwis. W nissanie było drogo, a nawet bardzo drogo, każdy jeden przegląd, części eksploatacyjne, np. za klocki krzyknęli mi 800 zł i to po rabacie. Chcieli wymieniać tarcze, mimo że były jeszcze dobre.. Samochód ściągał w prawo, a serwis twierdził, że "sprawdzałem" go w terenie i sam przestawiłem geometrię, kiedy na zegarze było tylko 500 km i zero śladu błota, czy czego kolwiek. Nie potrafili odpowietrzyć układu hamulcowego, wciskając kit, że pedał hamulca bierze tak we wszystkich. Nie potrafili wymienić zamka, tak aby nie dorabiać dodatkowego kluczyka. Na wymianę felg musiałem przyjeżdżać dwukrotnie, mimo, że miałem uzgodniony odległy termin, ponieważ zapomnieli zrobić zamówienia itp. Ogólnie nigdy nie było tak, abym się nie zdenerwował.

 

Gwarancja jest dobra w razie jakiegoś konkretnego pecha, posypania się silnika, skrzyni biegów, napędu, elektryki, co chyba sięnie zdarza, ale dla świętego spokoju można doliczyć koszt serwisowania do ogólnej ceny samochódu, jednak po drugim roku warto zmienić warsztat na zaufany.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Ja właśnie na felgi i fotele jadę dziś silnik a właściwie tylko głowicę robiłem sam serwisowałem na toruńskiej do czasu gdy to przy ok 40tk musiałem zapłacić za wymianę uszczelniacza w reduktorze bo podobno auto terenowe niemoże być użytkowane w terenie ale to nie to było głównym powodem mojej rezygnacji tylko głupie pytanie czy dolać oleju do reduktora ?

Apropo mieszka zmiany biegów pierwszy wymiana przy 2tk a drugi do dziś w stanie idealnym dziwne

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

hmm tyle sie mowi o awaryjnosci D40, a jak jest z Pathfinderami ? Tez sa przeciez produkowane m.in. w Hiszpanii, konstrukcja bardzo podobna, wiec teoretycznie powinny psuc sie tak samo jak Navary ?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Awaryjność wersji poliftowej:

Moja D40, podniesiona o ok. 4 cm i na resorach +150 kg (zestaw OME) przejechała po lifcie ok. 70.000 km i nic z wymienionych przy lifcie części nie padło. Nadto komfort jazdy duuuużo lepszy, przede wszystkim na trasie.

Tak więc normalny lift profesjonalny chyba nie wpływa na awaryjność.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

kolega Sygma chyba mial na mysli face lifting z 2010 roku ;p

Edytowane przez bravo_
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Gość oskar_bike

U mnie po 90 000km zaczęło pukać coś delikatnie w kierownicy...co to może być? Końcowa drążka, przekładnia? Jadąc prosto i wykonując ruchy kierownicą prawo-lewo odczuwa się delikatne stuki.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 3 tygodnie później...
  • 5 miesięcy temu...
  • 1 rok później...

Dwa lata temu pisałem w tym wątku o awaryjności D40. Proponuję, aby ocenić awaryjność Navary opierając się na konkretnych liczbach. Proszę forumowiczów o próbę oceny ponoszonych kosztów (brutto) na naprawy, bez uwzględniania części ekploatacyjnych, a jedynie te "awaryjne" naprawy, w stosunku do przejechanych kilometrów. Przykładowo: filtry, opony, oleje, doposażenie - to norma. A przedterminowe rozrządy, wtryskiwacze, itp. - to awarie. Nie liczyłbym napraw gwarancyjnych.

Dla przykładu moje auto: przez 7,5 roku zrobiłem ok. 175.000 km, a wydałem na "awarie" (rozrząd, cały układ paliwowy, piasty, itp.) ok. 25.000 zł, czyli ok. 0,14 zł na 1 km (awaryjność). Moim zdaniem zbyt dużo, bo z takim przebiegiem (auto mam od nowości, jeżdżę normalnie, spokojnie, raczej po asfalcie) nie powinien padać układ wtryskowy czy rozrząd. Ostatnio jestem wściekły na Navarę, bo drugi raz z powodu poważnej usterki zostawiła mnie "w polu". Auto regularnie serwisowane w dobrym ASO i wszystkie zauważone wady od razu usuwane. Navara - jest ładna, ale chyba zbyt awaryjna, czyli kosztowna ponad miarę. Co dopiero pod kierowcą dużo jeżdżącym w terenie, pod obciążeniem, itp.

Jakie Wasze zdanie?  Jak taki wskaźnik wygląda u Was?


Silnik od Renault (państwowa fabryka), D40 składana w leniwej Hiszpanii - czyli musi wyjść dziadostwo. Koszty napraw ogromne, a nawet konsylium wielu fachowców nie może dociec jak usunąć poważne usterki. Np. u mnie auto gaśnie na wolnych obrotach (o czym jest w kilku wątkach forum), kupa nowych części i nic z tego. Nie da się jeździć.
Navara jest za trudna do naprawy nawet przez dobrych mechaników/elektryków. Pewnie wszystkie "nowoczesne" diesle. 5 lat, 100 tys. km i wyrzucić.

Edytowane przez APZ
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Silnik jest japoński to renault montuje je w swoich autach osprzęt silnika też jest japoński tylko silnik jak i całe auto składane jest w europie

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dwa lata temu pisałem w tym wątku o awaryjności D40. Proponuję, aby ocenić awaryjność Navary opierając się na konkretnych liczbach. Proszę forumowiczów o próbę oceny ponoszonych kosztów (brutto) na naprawy, bez uwzględniania części ekploatacyjnych, a jedynie te "awaryjne" naprawy, w stosunku do przejechanych kilometrów. Przykładowo: filtry, opony, oleje, doposażenie - to norma. A przedterminowe rozrządy, wtryskiwacze, itp. - to awarie. Nie liczyłbym napraw gwarancyjnych.

 

Dla przykładu moje auto: przez 7,5 roku zrobiłem ok. 175.000 km, a wydałem na "awarie" (rozrząd, cały układ paliwowy, piasty, itp.) ok. 25.000 zł, czyli ok. 0,14 zł na 1 km (awaryjność). Moim zdaniem zbyt dużo, bo z takim przebiegiem (auto mam od nowości, jeżdżę normalnie, spokojnie, raczej po asfalcie) nie powinien padać układ wtryskowy czy rozrząd. Ostatnio jestem wściekły na Navarę, bo drugi raz z powodu poważnej usterki zostawiła mnie "w polu". Auto regularnie serwisowane w dobrym ASO i wszystkie zauważone wady od razu usuwane. Navara - jest ładna, ale chyba zbyt awaryjna, czyli kosztowna ponad miarę. Co dopiero pod kierowcą dużo jeżdżącym w terenie, pod obciążeniem, itp.

 

Jakie Wasze zdanie?  Jak taki wskaźnik wygląda u Was?

Silnik od Renault (państwowa fabryka), D40 składana w leniwej Hiszpanii - czyli musi wyjść dziadostwo. Koszty napraw ogromne, a nawet konsylium wielu fachowców nie może dociec jak usunąć poważne usterki. Np. u mnie auto gaśnie na wolnych obrotach (o czym jest w kilku wątkach forum), kupa nowych części i nic z tego. Nie da się jeździć.

Navara jest za trudna do naprawy nawet przez dobrych mechaników/elektryków. Pewnie wszystkie "nowoczesne" diesle. 5 lat, 100 tys. km i wyrzucić.

 

Navara jest za trudna do naprawy - dobre. Nie jestem z zawodu mechanikiem tylko ratownikiem medycznym, mechanika to moje hobby a swojego Patha naprawiam sam nie bojąc się silnika elektryki etc. Pomaga mi w tym service manual, bez niego ani rusz. Dobrych mechaników albo już nie ma albo ciężko ich znaleźć, każdy patrzy jak zarobić a się nie narobić.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

hmm...nie chcę zapeszać,ale od początku użytkowania z poważnych rzeczy,to jedynie raz łozyska tylnego mostu robiłem,póżniej jeszcze uszczelniacze tylnego i przedniego mostu,zawór SCV,piasty przód,sworznie,końcówki(podstawowe typu filtry,oleje to wiadomo)...wiecej grzechów nie pamiętam.W zasadzie trudno to traktować jako awaryjność a raczej wynik intensywnej eksploatacji.Auto z 2008r ,mam najechane ponad 240.000 i nawet krzyżaki ,czy akumulator mam jeszcze oryginalne-fabryczne,więc trudno mi złe słowo o tym aucie powiedzieć...

pozdrawiam

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

 Udostępnij

×
×
  • Dodaj nową pozycję...