Jump to content
Części Nissana - iParts.pl

Kupować, czy nie kupować P12? Oto jest pytanie...


owiessek
 Share

Recommended Posts

Jest to mój pierwszy post na forum, więc witam wszystkich serdecznie!

Powiększyła mi się rodzina i przyszedł czas na zmianę samochodu na większy. Jedną z opcji, którą biorę pod uwagę jest Nissan Primera P12 (poza nim jeszcze Ford Mondeo Mk3, Seat Toledo, Leon, Audi A4 B5/6, Passat B5) przede wszystkim w wersji kombi. Cena do 19-20tys. zł.

Przejrzałem ten (http://autokult.pl/2010/12/23/awarie-i-problemy-nissan-primera-p12) artykuł, poczytałem trochę wpisów na forum i jestem w kropce.

Z jednej strony P12 urzeka oryginalnym dizajnem, komfortem jazdy, bogatym wyposażeniem, ilością miejsca etc., z drugiej strony natomiast wiele osób pisze o jego awaryjności. Żeby było śmieszniej, wielu użytkowników chwali sobie jego bezawaryjność... Wiele pewnie oczywiście zależy od wersji silnika. A zatem, żeby uściślić - na pewno zależy mi na pb + lpg, a jaki konkretnie silnik? Sam nie wiem co myśleć. We wspomnianym wyżej artykule autor sugeruje, żeby omijać silnik 1,8, natomiast z tego co zauważyłem, to wiele osób z tego forum ma taką właśnie jednostkę. Dlatego liczę na wasze rady. Wszelkie. :)

Czy szukać na polskim rynku P12 b+g, z jakim silnikiem?

Czy może wybrać się na poszukiwania za zachodnią granicę?

Jak jest z tą awaryjnością?

Jak wypada spalanie?

Jak w temacie - P12, czy lepiej któryś z wymienionych wyżej modeli?

 

Pozdrawiam i czekam na Wasze sugestie!

Link to comment
Share on other sites

kazde auto jest inne nie ma serii wadliwej i serii bezawaryjnej musisz wiedziec co ci sie podoba i w czym chcialbys sie wozic z rodziną , dodam ze nie bedzie to z pewnoscia ostatnie auto w twoim zyciu i raczej tak do tego podejdz i nie daj sie ponieść emocjom , dalszych odpowiedzi lepiej nich udziela spece co maja lpg

Link to comment
Share on other sites

mam lpg, założyłem po kupnie sekwencję KME DIEGO G3 jeżdżę ponad rok i nie narzekam, z gazem nic się nie dzieje, choć wielu opluwało moje czarne valteki hehehehe

 

polecam, to dobry i komfortowy samochód

 

spalanie na poziomie 11 trasa LPG

miasto 12 LPG - jazda dość dynamiczna

 

co do awaryjności to popsuł się podnośnik szyby prawy, spadła szyba (typowe w P12) reszta to eksploatacyjne sprawy, wymieniłem klocki z tyłu i łączniki stabilizatora z przodu i to wszystko,

 

szukać w PL czy za zagranicą, nie wiem, ja kupiłem w PL sprowadzoną i nie żałuję, a teraz jedź ze dwa dni zmajacz o ile tylko dwa, a jak nie trafisz?

jak masz kolesia co z lawetą jeździ to może z nim pogadaj.

 

Kombii naprawdę polecam

Link to comment
Share on other sites

Hej, ja mam kombi WP12 2.0 ze skrzynią 6-biegową.

 

Auto spala przy mojej delikatnej prawej stopie po mieście 10-10,5 a w trasie jak dobrze pójdzie to można bardzo długo utrzymywać wynik na poziomie 7,5 litra benzyny. Gazu jeszcze nie mam i nie wiem czy i kiedy założę.

 

Jak kupowałem auto to ważna była dla mnie głównie cena. I to mnie zgubiło. Trzeba było się zapożyczyć u rodziny i dołożyć dziesięć tysięcy. Miałbym dziś Accorda 2003-2005 i mniej smutków. Osobiście, Nissany jak dla mnie istnieją tylko przed rokiem 2001. Później to już co bądź.

 

Mam Micrę K11 '94, śmiga jak złoto. Szwagier ma Micrę K10, początek lat dziewięćdziesiątych z tego co pamiętam, narąbał nią od zakupu dziesiątki, jeśli już nie setki tysięcy kilometrów. I śmiga. Ten sam Szwagier, ma też Primerę z 2001 roku. Autko jest wykonane solidnie i porządnie.

 

Moja WP12 z roku 2003 - mówiąc krótko, to nie jest to samochód, tylko jakieś nawiedzone pudło. Biegi haczą (innym też haczą, nie tylko w Primerze, bo ta skrzynia była też np. w Nissanie Note - ma jakieś problemy ze sobą ta skrzynka), auto potrafi zgasnąć, albo pływają obroty, po podpięciu do komputera nie pokazuje błędów, tak jakby wszystko było w porządku). Zawieszenie jest bardzo twarde. Fotele i pozycja za kierownicą nie są najbardziej udane. Sterowanie radiem i klimą, nie jest trudne, ale ma mnóstwo upierdliwych dodatków, jak np. załączająca się automatycznie w niektórych opcjach ustawienia klimatyzacja, bo producent założył, że będzie lepiej jak się załączy automatycznie. No ja uważam że lepiej będzie, jak ja sam zdecyduję, co chcę, a czego nie chcę akurat używać.

 

Zalety: dużo miejsca z przodu, dużo miejsca z tyłu, duży bagażnik (wiem co mówię, mam dwójkę dzieci i na wakacje auto miałem zapakowane pod dach, zmieściłem wszystko, włącznie z wózkiem dla bliźniaków i wielką skrzynią z zabawkami dla maluchów), bajery takie jak kamera cofania...

 

Silniki 1,8 z tego co wiem bardziej idą w gaz, 2,0 mają jakieś problemy z pierścieniami na LPG (tak przeczytałem, ale mogłem coś przekręcić). Diesla nigdy nie brałem pod uwagę, bo uważam że klekoty nadają się tylko do busów i ciężarówek. W ciągnikach rolniczych też się porządnie sprawdzają.

 

Z tego co wymieniłeś na samym początku nie wybrałbym nic. Pożycz kasę od rodziny, albo dozbieraj kasę i kupuj Hondę Accord. Ja pomęczę się jeszcze 2-3 lata z moim pudłem, później bez dyskusji Honda.

Link to comment
Share on other sites

Czytając wiele opinii i przeglądając wiele for dochodzę do wniosku, że jeśli szukam samochodu choć w miarę mało awaryjnego to P12 jednak odpada. Gdyby zachowała bezawaryjność poprzedniej generacji przy aktualnej stylizacji nadwozia byłoby to dla mnie auto idealne. A tak, poszukiwań ciąg dalszy.

 

Honda Accord, o której PawelSalata wspomniałeś zdecydowanie przykuwa uwagę (np. ta http://otomoto.pl/honda-accord-zadana-szt-z-gazem-oplacona-C22253170.html#description). Jeszcze nie wiem, jak z jej awaryjnością. No i cena niestety powyżej moich zasobów w tym momencie. Ale może dobrze mówisz, dozbierać kasę i iść w tę stronę.

 

Temat do przemyśleń. :)

 

Dzięki za odpowiedzi!

Link to comment
Share on other sites

Ja za swoje WP12 zapłaciłem 23.000 PLN. Hondy z tego rocznika były wtedy po około 30.000-33.000. Miałem te pieniądze, mogłem je całe przeznaczyć na samochód, nawet żona mnie do tego przekonywała, bo poprzedni Accord, staruszek z roku 1992 jeździł i jeździł, nieraz ciągał tonowe przyczepki. Nie psuł się. Ale ja się uparłem, że lepiej zostawić trochę grosza na koncie. No i co. Teraz się okazuje, że nawet to co wtedy zaoszczędziłem, może się okazać za mało aby w sensowny sposób doprowadzić do porządku Primerę. Czeka mnie jeszcze wymiana/regeneracja przekładni kierowniczej, bo leje w tym modelu na potęgę, kto wie czy ze skrzynią nową/używaną na jakiejkolwiek gwarancji się nie pogodzę. Do tego w żaden sposób niemożliwe do zdiagnozowania przyczyny gaśnięcia silnika.

 

Zobacz na tym forum, ile jest tematów typu:

- Hej, mam problem...

- Spróbuj to...

- Nie działa...

- Spróbuj więc to...

- Nie działa...

- Więc może jednak spróbuje to...

- Nie działa też...

- No to spróbuj się do tego przyzwyczaić...

 

Kilka dobrych lat siedziałem na forum Hondy, nie pamiętam aby zdarzały się sytuacje, w których coś zostawało problemem nierozwiązanym. A porady w stylu "bo ten typ tak ma" albo "to jest urok tej generacji tego samochodu" nie zdarzały się w ogóle.

 

Daj sobie spokój z tym Nissanem. Taka jest moja opinia.

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

W tym przedziale cenowym tylko P12 ! 4 lata temu kipilem sprowadzona z Holandii z przebiegiem 50tys. za 33tys. Przez 3 lata jezdzilem jedynie wymieniajac olej, klocki hamulcowe filtry . Po 3 latach wymiana wszystkich lacznikow w zawieszeniu i koncowek gumowych. I dalej smiga !

Zonie kupilem P12 w sedanie 2002 rok za 14200, krajowa salonowa, oczywiscie pod koniec juz nie byla serwisowana i przestano o nia dbac...

Wymienilem, plyn wspomagania, 4 amorki,filtry, sprezyny na tyl, zarowki, ako, i jakies drobiazgi. Smiga super ! Mam jeszcze Astre III z 2006 roku i zamierzam ja sprzedac i kupic P12 w hatbacku :)

Jak dotad tylko primera P12 urzekla mnie swoja bezawaryjnoscia , wielkoscia i wygoda, oraz dobrym wyposazeniem , np: takie bajery jak kamera cofania, super naglosnienie -fabryczne ! czy ksenony ...

 

Generalnie polecam, ale warto sprawdzic ja na kanale, głównie maglownice , czy nie cieknie, klopotliwa regeneracja i koszt okolo 1000pln

Po za tym elementy zawieszenia nie sa jakies szczegolnie drogie, na zamiennikach mozna zmiescic sie w cenie 1000pln z wymiana za wszystkie elementy tylu i przodu.

Link to comment
Share on other sites

Kupić primkę to tak jakbyś przed ożenkiem dał sobie odpowiedż,że małzeństwo będzie udane, primka dużo przyjemności daje ale duzo wymaga, odpowiedż należy do ciebie.

Link to comment
Share on other sites

  • 3 weeks later...

nie kupuj p12!!! kup MAXIME i koniecznie z 3 litrowym silnikiem !!!!--maxima jest jedynym dobrym pomyslem wśród nissanów--P12 to poraszka!!!

Edited by psujaut
Link to comment
Share on other sites

a do tej maximy to czesci sciągniesz tylko z aso :D ?? bo widzialem moze 1 w swoim miescie + 15 na allegro w całej polsce , poza tym za tą cene ma a8 4,2 ni jak ma sie zaden nissan do tego nawet do rocznika 95 :)

Link to comment
Share on other sites

Czytając wiele opinii i przeglądając wiele for dochodzę do wniosku, że jeśli szukam samochodu choć w miarę mało awaryjnego to P12 jednak odpada. Gdyby zachowała bezawaryjność poprzedniej generacji przy aktualnej stylizacji nadwozia byłoby to dla mnie auto idealne. A tak, poszukiwań ciąg dalszy.

 

jak Ci się podoba auto to kupuj, nikt Ci nie powie jak to będzie w eksploatacji, nikt Ci nei powie że nie będzie się psuć

ja mam półtora roku autko i nie żałowałem ani chwili decyzji o kupnie i nie żałuję

Link to comment
Share on other sites

Witam.A ja kupilem w sobote 2.2 dCi.'04,80 tys. mi przebiegu,oczywiscie hatchback.Jak beda problemy,to bede meldowal i doloze zdjecia,jak zlamie system.

Edited by PeterUK
Link to comment
Share on other sites

ja swoja mam 3 lata i tez nie ladowalem nic szczegolnego zmieniam olej filtry co 12tys i tyle a rzeczy eksploatacyjne zawsze trzeba bedzie wymienic bo drogi mamy jakie mamy

Link to comment
Share on other sites

Ja mam ponad 6 lat i jesli chodzi o awaryjność to nie jest az tak źle, glowne problemy które występują są ziązane z eletryką, jeśli chodzi o usterki mechanicznie to są na poziomie P10 i P11.

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

nie wieze w bezawaryjnośc aut w tej cenie

z listy wybranych P12 jest najlepiej wyposażona

mondeo świetnie sie prowadzi

grupa VW to klasyka

ale p12 w tej chwili chyba jest najmniej chodliwa bokiem i najtańsza w serwisie

JAK DBASZ TAK MASZ

jak nie zaglądasz i nic nie robisz to nie masz awarii

generalnie w tym wieku to chyba juz tylko eksplatacja do wymiany bo wszelkie dzieciece usterki to poszły

miłego poszukiwania

Link to comment
Share on other sites

  • 3 weeks later...

Ja p12 2005 rocznik ma juz 2 lata, tak awaryjnego auta jeszcze nie mialem:( Ciagle jestem u mechaników, a awarie sa takie, że nikt nie wie jak sobie z nimi poradzić - nawet mechanicy z autoryzowanych serwisów. W naprawy wpakowałem juz chyba z 9000 i konca nie widac, ale sie zawziąłem - nie wiem czy slusznie.

 

Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

no skoro 9k wpakowałeś w auto, to albo jesteś bardzo bogaty, albo........ sam sobie odpowiedz , takiego auta bym się pozbył .... szkoda kasy , nerwów i zdrowia , ja już nissana nie kupię choć nie powiem nic złego o swoim aucie , wkurza mnie brak wolności w tym aucie , nawet radia innego nie mogę wsadzić normalnie , żeby wymienić żarówki muszę wyciągnąć akumulator, wkurzają mnie w nim takie właśnie pierdoły no i trzeszczący plastik ale z tym będę walczyć tego lata. pozatym nissan olewa polaków zobaczcie auta z NAVI wychodzą od lat i od lat NISSAN ma w d*pie Polaków ,wciskają nam navi za 3-4k przy zakupie nówki i co z tego się ma wielkie G , :) chyba nikt mi nie powie ze jako firma Nissan nie zyskałby aktualizując ten fakt...... ale to już trzeba być w stadium zaawansowanego debilizmu by tego nie widzieć wśród potrzeb klienta ...tak więc nissan wp12 jest moim pierwszym i ostatnim nissanem no chyba że miałbym możliwość kupić sobie nowego GTR ale za diabła nie mogę trafić tych głupich 6 cyferek w lotto :)

Link to comment
Share on other sites

Osobiście nikomu nie polecam p12.

Ale nie wiem jak to jest mieć duże bezawaryjne auto wiec ten jest do przyjęcia.

Ceny juz nie szokują dostępność zamiienników i używek w zasadzie od ręki. Można sobie podłubać jeśli ktoś lubi.

Osobiscie uwazam, że jeśli ktos nie ma problemu z p12 to nie zna jego dokładnego aktualnego stanu technicznego.

Bo nawet jeśli "wszystko się zrobi" to za miesiąc coś wyskoczy (łączniki stabilizatora)

 

 

NIE POLECAM TEGO FAJNEGO AUTA DAJACEGO PRZYJEMNOŚĆ Z PRZEMIESZCZANIA SIĘ

a JAKA FRAJDA PRZY COFANIU JAK TRABIĄ ZA TOBĄ A TY MASZ JESZCZE 50CM MIEJSCA A ONI NIE WIEDZĄ

Link to comment
Share on other sites

Guest Carlozzz

Ej... Ciii z tym nie-polecaniem... Ja swojego 1.9dCi w kombi (produkcja: grudzień 2003) staram się sprzedać ;)

 

Inna sprawa, że ciężko Ci racji nie przyznać... Ostatnie pół roku to średnio 1k miesięcznie na naprawy... I to tylko dlatego, że do momentu odbioru nowego muszę czymś jeździć...

 

Wysłane z Tapatalk

Edited by Carlozzz
Link to comment
Share on other sites

a co ty tam naprawiales srednio miesiecznie przez pol roku 1k =6000 na co to poszlo ? na karoserie , silnik , czy moze w aso miesiecznie po 1 zamku wymieniales? :)

bo cos nie wierze w takie naprawy chyba ze off road jezdzisz ... albo 3x turbine robiles

Edited by preston81
Link to comment
Share on other sites

Guest Carlozzz

Komputer, sprzęgło, maglownica, wentylator chłodnicy... Plus trochę drobiazgów mniej lub bardziej standardowych (np. hamulce - komplet tarcze i klocki przód i tył)... Się uzbierało. Najwięcej zrobił komputer i sprzęgło. Z wymienionych tylko sprzęgło w aso robiłem, bo było najbliżej do holowania.

 

Turbina była robiona przy 120000...

 

Wysłane z Tapatalk

Link to comment
Share on other sites

Moje NIE POLECAM stanowi, że jeśli kupujesz to na własną odpowiedzialność bo jakość nissana skończyła się na p11.

Uczciwie mówię fajne auto ale.........

Znajiomi co robią VW też mówią, że ostatnie z tej grupy to 2002rok a potem to już koszmarne koszty

Link to comment
Share on other sites

Guest Carlozzz

Spokojnie :). Ja tak tylko żartowałem, bo akurat chcę swojego p12 sprzedać. W kwestii awaryjności i jakości tego auta mam takie samo zdanie jak ty - fajne, duże, rodzinne, wygodne i nieźle się prezentuje (choć to akurat kwestia gustu). Niestety awaryjne strasznie, a jak coś pada, to zamienników mało i generalnie jakoś tak drożej wychodzi, niż znajomym, co mają VW, czy Skodę (oczywiście o zbliżonych parametrach do p12).

 

Wysłane z Tapatalk

Link to comment
Share on other sites

2003 rok 1,9 dci przebieg 190k auto mam 3 lata , jak kupilem zrobilem rozrzad + koło pasowe , olej full syntetyk motul wymieniany co 12000 km , to co wymienialem to tylko eksploatacyjne rzeczy drążki , ostatnio gumy stabilizatora i stabilizatory tył , poprzednio klocki i tarcze bo chciałem sobie kupić nowe:) leje i jezdzę i polecam kazdemu choc jak mowie sztuka sztuce nie rowna , no i jak dbasz tak masz to jest akurat prawda, ale 2x bym p12 nie kupił poszedł bym za sercem wycelowanym w audi a8 :P

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...