Jump to content
Części Nissana - iParts.pl

Navara 2.5 dCI - klopot z odpaleniem i utrzymaniem wolnych obrotów


KiCe
 Share

Recommended Posts

Witam serdecznie wszystkich użytkowników.

Założyłem konto na tym forum, żeby opisać wam mój problem i poradzić się co z nim dalej zrobić.

 

Jestem 'szczęśliwym' posiadaczem Nissana Navary 2.5 dCI z 2005r. Jestem jego pierwszym właścicielem, a samochód ma przejechane 240 tys km.

 

Może opis zaistniałej sytuacji zacznę od filmiku, który nagrałem starając się uruchomić silnik:

 

 

Jak widać na załączonym obrazku pojazd ma spore problemy z zapaleniem. Film przedstawia ostatnie kilkadziesiąt sekund z mojej 5 minutowej walki z maszyną.

Dodam, że problem raczej nie występuje na zagrzanym silniku oraz że auto potrafi zgasnąć w najmniej oczekiwanym momencie (zakręt, skrzyżowanie, a nawet jazda na wprost). W takim przypadku wystarcza z regóły włączyć N i przekręcic kluczykiem ale czasami trzeba się zatrzymać, włączyć P i dopiero kręcić (automatyczna skrzynia biegów)

 

W zasadzie kłopoty z paleniem nie występowały od początku - najpierw była to kwestia braku mocy i gaśnięcia silnika.

W celu rozwiązania problemu udałem się najpierw do ASO, gdzie panowie stwierdzili usterkę (zatkany) DPF i zaproponowali wymianę na nowy (koszt części 8'100 zł).Uznałem, że to trochę za dużo, poszperałem w internecie i umówiłem się na wizytę w warsztacie, gdzie mieli mi zdemontować owy filtr i wstawić emulator.

Po wycięciu owego DPF'u i rozcięciu go okazało się, że ASO (pomimo 100% pewności) pomyliło się co do filtra i był on jeszcze "całkiem, całkiem" no ale nic - mam emulator z tym, że nie poprawiło się zupełnie nic.

Fachowcy w warsztacie zdiagnozowali za to problem z jakimś zaworem bądź czujnikiem na listwie wysokiego ciśnienia. Zdecydowałem się na wymianę i jak ręką odjął - moc wróciła i samochód raczej nie gasł (poza pracą na zimnym silniku), za to łapał jakieś "zawiechy" (w momencie dodawania gazu silnik prawie nie reaował. Pomagał za to restart.).

Z racji tego, że samochodu używam do pracy to zapłaciłem te 2'500 zł i wznowiłem w miarę możliwości eksploatację.

Z biegiem czasu pojawił się kłopot z rozruchem, który widać na filmie oraz nasiliło się samoczynne wyłączanie silnika - auto wróciło do mechanika.

Ten jednak stwierdził, że sobie nie poradzi i odwiózł je do serwisu BOSCH'a. Tam grzebią koło niego juz 1,5 miesiąca.

Najpierw sprawdzili pompę - okazało się, że ma jakieś mikronieszczelności więc za ~2 tys mi ją zregenerowali. Dalej nic..

Uznali, że winne będą wtryskiwacze. Wymontowali (okazały się przypalone) wyczyścili, odblokowali, podmuchali, założyli - lipa.

Stwierdzili, że po sprawdzeniu ciśnienia na 1 i 2 cylindrze są za małe wartości. Diagnoza: pierścienie - miała pomóc płukanka z nafty czy coś takiego. Wyszło tak, że ponoć na 1,2 i 4 jest ok za to na 3 jest za niska wartość.

Po poskładaniu auta, ofc wymianie wszystkich filtrów, płynów i olejów kazali przyjechać i odebrać samochód który UWAGA!

 

NADAL JEST NIESPRAWNY tj. nie pali tak jak trzeba (chociaż ponoć to się coś tam poprawiło) i gaśnie.

 

Mam jutro jechać, załpacić kolejne ponad 3 tys zł, odebrać uszkodzone auto i jeździć nim min 2 tyg i wrócić do nich na sprawdzenie ciśnienia. Jeśli nie wróci do normy to chcą mi zafundować kolejny strzał w ciemno - kapitalke silnika za ponad 5 tys...

 

Proszę was doradźcie mi coś bo już nie wiem co mam zrobić z tym złomem..

Z góry dziękuję za odp.

Link to comment
Share on other sites

Nie zauważyłem zapalającej się kontrolki świec żarowych to jest ta przyczyna nie odpalania zimnego silnika

Zacznij poszukiwanie od tego wrazie czego dzwoń do mnie

Link to comment
Share on other sites

Sprawdz filtr paliwa a jak nie to moze EGR na moje oko.

 

A co do tego serwisu ktory bierze kase i oddaje dalej nie sprawne auto to chyba jakies zarty ty sie na to godzisz ?

Zrob tam halo rzuc miesem i ze udasz sie do rzecznika praw konsumenta. Jak oni stawiaja takie diagnozy z d*py to niech sami placa ty placisz za konretna usluge diagnoza i wymiana jezeli to nie to to ich wina! zrobia kapitalny remont i dalej nie bedzie gralo zgodzisz sie wymienic pol auta za twoja kase.

Edited by NuMeR
Link to comment
Share on other sites

Może dolej paliwa bo widzę że jest rezerwa , mam tak w busie że od jakiegoś czas jak zapala się rezerwa samochód nie pali jak doleję on chodzi jak trzeba

Link to comment
Share on other sites

Jak pisalem wyzej - wszystkie filtry nowe. Czy EGR nie wykazywalby jakiegos bledu? (inna sprawa, ze komputer nie wywala zadnych bledow...) Moze faktycznie warto na niego zwrocic wieksza uwage...

 

Co do paliwa to po odpaleniu samochodu udalem sie na stacje i zatankowalem pod korek... Dzienne przebiegi mialem nia spore i prawie codziennie lalem do pelna.. Tak, ze bez znaczenia czy rezerwa czy nie... Myslalem ze moze jakas korozja przewodow paliwowych w okolicy baku albo co i lapie powietrze ale nigdzie nic nie zauwazylem...

Link to comment
Share on other sites

Wszystkie przewody są z tworzywa więc o korozji nie może być mowy

Komputer to głupie stworzenie jeśli twierdzi że świece działają to pól biedy kontrolka się nie zaświeca to znaczy że musisz szukać przyczyny w przekaźniku do świec ( przy akumulatorze) lub bezpieczniki skrzynka obok filtra paliwa ewentualnie bezpiecznik przy klemie dodatniej akumulatora i oczywiście same świece

Co do filtra paliwa to nie trzeba o tym wspominać bo skoro auto było w tylu warsztatach to napewno go wymienili

Za gaśnięcie silnika i brak mocy jest odpowiedzialny zawór SCV w pompie wysokiego ciśnienia awaria nie wychwytywana przez komputer po wyłączeniu zapłonu wszystko wraca do normy na jakiś czas błąd pokaże ci nawet najprostszy skaner diagnostyczny ale tylko zanim wyłączysz zapłon

Link to comment
Share on other sites

U mnie byly walniete 3 swiece ledwo ale odpalal na 1 swiecy przy mrozach -3' i komputer tez nie pokazywal bledu ;) Pozatym swiece nie maja nic do rzeczy jak auto gasnie na chodzie.

Link to comment
Share on other sites

Zawor SCV jest tym elementem, o ktorym pisalem:

 

"Fachowcy w warsztacie zdiagnozowali za to problem z jakimś zaworem bądź czujnikiem na listwie wysokiego ciśnienia. Zdecydowałem się na wymianę i jak ręką odjął - moc wróciła i samochód raczej nie gasł (poza pracą na zimnym silniku)"

 

Wymienione. (Przepraszam za blad w pierwszym poscie... Zwyczajnie zapomnialem co to bylo dokladnie...)

Tak, ze masz racje - Twoja diagnoza jest trafna bo wlasnie po jego usunieciu problem z moca zniknal... Pozostalo gasniecie silnika i problem z rozruchem...

 

Edit:

Mimo wszystko przyjrze sie dokladniej tym swiecom jednak sadze ze na 90% to nie to ;/

Edited by KiCe
Link to comment
Share on other sites

Zawór jest w pompie a nie w listwie w listwie jest czujnik często niepotrzebnie wymieniany w aso

Link to comment
Share on other sites

Na tym forum www.nissanboard.de jest również opisywany przypadek kłopotów z odpalaniem. Praktycznie w każdym przypadku były to świece i ten sławetny zawór. Sprawdź to zanim władujesz się w kolejne niepotrzebne koszty.

Link to comment
Share on other sites

Guest mirekg9

Trochę jestem zdziwiony pracą i podejściem mechaników z Boscha.

Mnie naprawę z brakiem mocy wykonali w jeden dzień. Pomimo iż komputer pokazywał błąd czujnika ciśnienia na listwie, oraz zaworu SCV w pompie, to tych elementów nie ruszali.

Sterownik silnika widzi na czujniku ciśnienia na listwie za wysokie ciśnienie paliwa więc podwyższa je jeszcze bardziej poprzez ruch zaworu na pompie. Jest tak zaprogramowany, żeby utrzymać wydatek paliwa na wtryskach. I tak wpadał w pętle. A potem utrata mocy i przerywanie pracy silnika. Panowie z Boscha przeprowadzili adaptacje zaworu na pompie, ale wymagana przy tym jest jeszcze regulacja wydatku paliwa na wszystkich wtryskach. Zresztą program Consult zawsze przypomina o tym podczas kalibracji zaworu regulującego ciśnienie paliwa wychodzącego z pompy wysokiego ciśnienia.

Prócz tego, gdy stawiałem samochód na warsztat, to od razu zaznaczyłem, że chcę odebrać samochód sprawny i nie będę płacił za naukę mechaników metodą prób i błędów na moim samochodzie. Jeśli wymienią dany podzespół i nie będzie poprawy, to mają ponownie wsadzić mój element. Oczywiście przystali na to, stwierdzili że mają w razie czego elementy na sprawdzenie i nie będę za nie płacił.

Ale niestety, w naszym kraju są warsztaty i "warsztaty", tak jak i mechanicy a i ci z ulicy.

Sprawdź jeszcze, czy czasem nie masz przepalonej żaróweczki od kontrolki świec, a potem bezpieczniki, przekaźniki - tak jak pisali koledzy wyżej. /Jak chcesz, to mogę Ci dać tu na forum coś odnośnie świec i jak je sprawdzić/.

Prócz tego, nic nie wspomniałeś /albo ja przegapiłem/ tematu odnośnie przepływki, czy mierzona, czyszczona, wymianiana? To jest podstawa i pierwszy krok do dalszego szukania.

 

A tak na marginesie , to faktycznie chyba śpisz na forsie!!!!!!!!! JAK MOŻNA PŁACIĆ ZA COŚ CO JEST NIE WYKONANE!!!!!!!! ONI MAJĄ NAPRAWIĆ A NIE SIĘ UCZYĆ, OD TEGO SĄ SZKOŁY I KURSY RZEMIEŚLNICZE!!!!!!!!!!!!

Edited by mirekg9
Link to comment
Share on other sites

Dzis odebralem swoj samochod z serwisu BOSCH'a...

 

Brak profesjonalizmu widac na 2 podstawowych przykladach: zapowietrzona nagrzewnica i fakt, ze po odpaleniu silnika paliwa starczylo na... 30s pracy bez obciazenia... To przechodzi ludzkie pojecie...

 

Auto zatankowalem i proba:

- ciut lepsze palenie (wrazenie jakby auto lapalo na 2-3 tloki ale jest w stanie na gazie zapalic w miare bez klopotu)

- zupelny brak utrzymywania obrotow ponizej 1000 obr/min (kiedy oddawalem auto jeszcze zdarzalo sie jej trzymac te obroty na cieplym silniku) - moze to byc uzkodzenie silnika krokowego?

- moc praktycznie gra... nie ma na co narzekac...

 

Kazali 2 tyg jezdzic i za 2 tyg przyjechac... pokazali wykresy sprezania na poszczegolnych cylindrach i tak:

- za 1 razem wartosc na 1 cylindrze: ~18, na 2: ~20, na 3: ~28, na 4: ~26...

postanowili wyplukac silnik

- na ostatnim badaniu wyszlo: wartosc na 1 cylindrze: ~23, na 2: ~26, na 3: ~38!!!! (nie trzyma cisnienia wcale??), na 4: ~32...

 

Co powiecie na to?

 

Zawor nowy, czujnik nowy - dalej to samo...

Kazalem sprawdzic te swiece - twierdza ze sa ok...

mirekg9 - bylbym wdzieczny gdybys faktycznie napisal o sprawdzaniu swiec cos wiecej :)

Przeplywomierza nikt chyba nie badal... Bledu niby nie wykazuje ale chyba nie musi wcale... No nic - sprawdze go rano na bank

 

Dziekuje wszystkim za dotychczasowe rady :) Problemu nie rozwiazalismy wiec bardzo prosze o dalsza dyskusje :)

 

Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

Guest mirekg9

Tam nie chodziło chyba o wypłukanie silnika, tylko zrobili druga próbę ciśnienia - kompresii na olej. Tzn. wlewają trochę oleju na tłok i mierzą kompresję. Jeśli jest bardzo duża różnica, to przypuszczalnie poleciały pierścienie na tłokach. Jakie ciśnienie powinno być u Ciebie, to tego nie wiem.

 

Tutaj masz zebrane z forum małe niedomagania w dieslach i coś o świecach

 

 

 

Myślę, że komuś ta informacja się przyda.

Podoba się??? Przyda się??? To poproszę np. o ........uśmiech za mozolną pracę, lecz ciekawą lekturę. :book:

Pozdrowionka.

 

Przepływka też powinna być zmierzona - sprawdzona i tak jak pisałem wcześniej-podstawa to parametry pompy. Czy powiedzieli Ci np. jakie miała-dawała ciśnienie po wymianie czujnika i zaworów?

Edited by mirekg9
  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

Wielkie dzieki za wszystkie rady.

mirekg9 - bardzo fajnie, ze zebrales to wszystko w 2 dokumentach. Mi szczegolnie przydal sie ten n/t swiec :) Dzieki!

 

Co do Navary:

Zostanie chyba na tym, ze bede robil pierscienie... Tylko bardzo prosze jeszcze o taka inf: czy jest jakis sposob na 100% potwierdzenie uszkodzonych pierscieni? Co powinno wchodzic w sklad ew naprawy?

Niestety wyglada mi na to, ze mechanicy BOSCH'a maja racje co do uszkodzenia mojego silnika...

 

Edit:

 

@mirekg9

 

Co do pompy to powiedzieli na poczatku tylko, ze ma jakies nieszczelnosci i ze ja zregeneruja... Tak tez zrobili po czym stwierdzili, ze pompa przeszla testy na stanowisku serwisowym i ze wszystko z nia ok...

 

Moze to moje subiektywne odczucia ale mam wrazenie, ze z autem jakby ciut lepiej tzn wczesniej trzymalo na lekkim gazie okolo 1000 obr/min (ponizej silnik gasl). Przed chwila wrocilem do domu i przed wylaczeniem silnika bylem w stanie z minimalnym gazem utrzymac okolo 900 obr/min... Ale coz... moze to tylko jakies urojenia :P

 

Jutro rano nagram wideo z uruchamiania silnika i dodam tutaj co byscie mogli zobaczyc jak teraz to wyglada...

Edited by KiCe
Link to comment
Share on other sites

mirekg9 tu są moje uśmiechy :wave:

 

Tera ja mam pytanie z trochę innej beczki. W moim Pathfinderze (rocznik 2007, przebieg 130.000 km, wersja AT) wystąpił 2x poniższy problem i to tylko jak temp. zewnętrzna zjechała poniżej 19-20 stopni (oczywiście na minusie). Samochodem jechałem ze stałą prędkością w granicach 120-130 km/h. Za pierwszym razem dodałem gazu (podjazd pod górkę) i obroty otarły się o 3000. Za drugim razem samochód miał obroty stale w granicach 2200-2500. W obu przypadkach nieoczekiwanie nastąpił niewielki spadek obrotów i ich powrót do poprzedniej wartości. Samochód nadal jechał z poprzednią prędkością ale nie byłem w stanie przyspieszyć. Po dodaniu gazu mocy brak, a obroty skaczą (nie falują) w zakresie np. 2500, 2300, i ponownie 2500. Konstytuując jazdę samochód z każdym kilometrem słabnie. W moim przypadku pomogło zatrzymanie się na poboczu, włączenie i wyłączenie silnika i kontynuowanie dalszej jazdy (w trakcie której problem w 1 przypadku ponownie powrócił, a w 2-gim już nie). Najdziwniejsze jest to, że dzieje się to TYLKO przy temp. zewnętrznej w granicach -20 stopni lub poniżej. W serwisie Nissana powiedzieli mi, że to kwestia paliwa (tankuję praktycznie tylko Vpowerowe wersje!!) i że pomoże wymiana filtra paliwa. Co Wy na to?

Edited by barwol
Link to comment
Share on other sites

Podobne tematy są poruszane na tym forum , wymiana filtra paliwa nic nie da , podobną sytuację przerabiam

Link to comment
Share on other sites

Ja z przypadkiem "tylko na mrozie" się nie spotkałem. Jak jest -15 czy +10 (jak dzisiaj) problemów BRAK. Jak to wygląda u ciebie i co zrobiłeś/robisz? W mieście przy jeździe od świtałem do świateł przy każdej temp. problemów brak. Nawet przy bardzo ostrym starcie.

Edited by barwol
Link to comment
Share on other sites

Guest mirekg9

barwol - na początku dziękuję za uznanie, lecz nie jestem tego wart, gdyż wiem tylko tyle co wyczytam na forum Nissana lub w innych ciekawostkach motoryzacyjnych.

Po obrotach silnika, domyślam się, że masz silnik diesel /uzupełnij profil/. To że samochód traci moc i po ponownym jego odpaleniu moc powraca, to typowy objaw przechodzenia w tryb awaryjny /i nie konieczne jest zapalenie się kontrolki silnika/.

Po tegorocznych mrozach dużo osób miało podobne problemy i to we wszystkich modelach Nissana /nie wspomnę już o Oplach-bo tam to była tragedia/, i bardzo dużo jest opisywanych problemów i ich rozwiązań w każdym modelu Nissana.

Nie pisałeś jak długo masz ten samochód i co w nim robiłeś przed zimą - jak go przygotowaleś? Co do samochodów diesel, zalecane i praktykowane jest, aby przed każdą zimą /nie jak nastaną mrozy!/ wymieniać filtr paliwa!!! Oraz dodawać do paliwa środek przeciw wytrącaniu się parafiny i z męceniu ropy. Jeśli to uczynimy poźniej, to i tak to nic nie da, gdyż pompa zaciągnie do filtra z krystalizowaną ropę, parafinę, oraz gródki lodu i po prostu filtr zapcha.

Objawy jakie ty opisywałeś, to by na to wskazywały, przyjmując opinie innych forumowiczów, że to zapchany filtr a po wymianie wszystko ok. lub częściowo problemy przestały istnieć.

Ja wiem, że będą osoby co powiedzą, że nic nie robią-nie robili a samochodzik odpalał, NA CYK-za pierwszym. Więc takim gratuluję szczęścia.

Na Twoim miejscu, jeszcze teraz, bym wymienił filtr paliwa, oraz zatankował dobrego-droższgo paliwka i dodał dodatku. /Ja stosuje STP/. Wiem, że filtr może kosztować 120-150zł, ale samochód też masz z wyższej półki.

Już teraz na łamach prasy pojawiają się artykuły o tym, iż są raporty dotyczące jakości paliw, dostępnych na stacjach benzynowych w całej Polsce. Nie jest dobrze!!!!!

Jeśli po wymianie, nie było by poprawy, to następną rzeczą jest przeczyszczenie przepływki, a potem zawór EGR. Za żadne skarby, nie godź się czasem na wymianę w jakimś warsztacie, czujnika ciśnienia na listwie, lub zaworu SCV. Chyba, że się z nimi dogadasz, że jeśli nie będzie poprawy to ponownie wkrecają Twój i za to nie płacisz.

 

Oto jedno z dziesięciu przykazań dieslowskich...........

Przykazanie 5...

 

5) zimą dodawać będziesz uszlachetniaczy do paliwa, aby parafina obca twojemu zbiornikowi paliwa była. Zmiarznięta ropa zamarznąć może i wtedy nawet kopciuch ci nie pomoże.

Depresator ważnym ekwipunkiem w twoim bagażniku, inaczej zamiast kobiałki, pchać będziesz auto bluźniąc niczym szewc, smyku.

 

 

To tyle co mogłem wydumać na chwilę obecną - powodzonka.

Edited by mirekg9
Link to comment
Share on other sites

mirekg9 dzięki za odpowiedź. Samochód ma silnik diesla i jest mocno pieszczony m.in co 15.000 przy "małym" przeglądzie wymieniany jest filtr paliwa, filtr powietrza, olej silnikowy i oleje w obu gruchach. W trakcie "dużego przeglądu" robię to co przy małym + dochodzi wymiana oleju w automacie. Wiem, że dla niektórych to przesada ale mój "czołg" ma jeszcze wiele lat mi służyć. Przed tą zimą nie zrobiłem niestety żadnych konkretnych przygotowań. Ale przed przyszłą zbrojenia już trwają. Kupiłem w D podgrzewacz paliwa do montażu przed filtrem. W zakładce PATHFINDER jest wątek w tym temacie wraz z linkiem do strony producenta. Mam nadzieję, że rozwiąże on ten problem.

Link to comment
Share on other sites

Guest mirekg9

Kolega w Almerze, filtr paliwa wymiał w listopadzie a w styczniu kupował i zmieniał na nowy. Niestety ale przytkało.

 

Taki tekścik, co niektórym dawałem na forum w te większe mrozy....

 

Najpierw trzeba zadać sobie podstawowe pytanie, ---- CO ZROBIŁEM DLA SWOJEJ NYSKI PRZED ZIMĄ ????????

- co z akumulatorem – może kołderkę?;

- jak z rozrusznikiem;

- jaki olej - /do japończyków proponowany 5/30, 5/40/;

- co z filtrami - /paliwa, zawsze przed każdą zimą/;

- czy przeczyszczone wtryski lub pompowtryskiwacze – /ja używam przed zimą Liqui Moly nr.2666/;

- lepsze paliwo;

- potem np. uszlachetniacze......- co drugi pełny zbiornik „STP” - na parafinę /gdy zbiornik ma połowę, to tankuje do pełna/

- odpalanie – /2x przekręcenie kluczykiem i odliczenie do 10 po zgaszeniu kontrolki świec, a za trzecim razem odpalenie – sprzęgło wciśnięte i gaz do połowy/.

Tak robię ja i jest jak na razie OK.!!!!! Podgrzewacza filtra lub paliwa nie mam i może pomyślę o tym przed nastepną zimą.

Edited by mirekg9
Link to comment
Share on other sites

  • 7 months later...
Guest Sajonarabejbe

Witam

chciałbym wrócić do tego tematu... bo mam ten sam problem od jakiś 2 lat ale że Navara jest moim dodatkowym autem to jakoś z tym żyje.

Pamiętam że wszystko zaczęło się w pewną mroźną noc po zatankowaniu paliwa na jednej z prywatnych stacji w Warszawie,

od tamtego czasu występuje problem z gaśnięciem auta.

 

Wpakowałem w silnik i naprawy związane z usunięciem problemu 13000 PLN po czym dałem spokój bo nie przyniosły żadnych efektów.

 

Ehh Czy ktoś mógłby mi w końcu pomóc?

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...